Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Podstawy jazdy western


9 odpowiedzi w tym temacie

#1
Ciapkoszczak

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1500 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy
Ponieważ ciągle jestem nagabywana o naukę jak ja to nazywam "westu w weekend" a sama nie czuję się na siłach, żeby udzielać lekcji przez internet, postanowiłam wspomóc się artykułem Damariny, który napisała na podstawie książki Charlene Strickland pt. „The Basics of Western Riding”, wyd. Storey Books. Artykuł ten został umieszczony ma stronie Wild West Riders. Damarina zgodziła się na zamieszczenie go również na FŚK, za co Jej serdecznie dziękuję.
STĘP (walk)
Skłaniamy konia, aby szedł stępem. Możemy to uczynić zarówno dotykając konia piętami lub ściskając go łydkami. Kiedy uzyskujemy stęp, wykorzystujemy ruch konia i podążamy za nim swoim ciałem. Trzymamy prosto ramiona. Unosimy głowę. Aby uzyskać prawidłowy dosiad, nie skupiamy swojej uwagi na utrzymaniu prawidłowej postawy ciała. Nancy Cahill, trenerka z Teksasu, swoim uczniom przekazuje następującą radę: „Po prostu jeźdźcie do przodu, bez zastanawiania się – zrobić to, nie zrobić tamtego. Poruszajcie się w bezpiecznych miejscach, nie stosując przemocy wobec konia i wszystko będzie w porządku jeżeli nie będziecie spięci. Pewnego dnia sami znajdziecie właściwe miejsce w siodle oraz zrozumiecie jak utrzymać równowagę”.
Siadamy w siodle. Przy prawidłowym dosiadzie nasz kręgosłup współdziała z kręgosłupem konia. Czujemy wtedy, jak ruch tylnych nóg konia pomaga nam trzymać się w siodle. Miedzy naszymi pośladkami a zwierzęciem nie powinno być wolnej przestrzeni.
Kiedy się odprężymy, z łatwością będziemy czuć, co koń robi w danej chwili. Jego grzbiet będzie falować w rytm czterotaktowego ruchu, jakim jest stęp. Koń będzie przy tym poruszać szyją w górę i w dół oraz na boki. Przy wyluzowanych wodzach ruch jego szyi będzie odpowiadał rytmowi poruszania się nóg.
Musimy nauczyć się odczuwania konia, w ten sposób będziemy mogli właściwie reagować na jego ruch. Trener Terry Berg twierdzi: „Najpierw będziemy czuć, następnie dopiero widzieć. Czuć w naszych rękach, kiedy koń zaczyna zwalniać lub przyspieszać”.
W siodle staramy się siedzieć prosto. Obciągamy nogi do dołu, podciągamy palce ku górze, tym samym obniżamy nasze stopy. Instruktor John Richard Young uczy, jak trzymać ustabilizowany dosiad, używając nóg przy poluzowanych wodzach: „Kontrolujmy położenie nóg, w ten sposób będziemy kontrolować konia.”
Przy stopach ustawionych w dół, będzie nam łatwiej przykładać łydki do boków konia. Pozycja ta pomaga nam utrzymać spokojne nogi oraz stabilną i bezpieczną pozycję w siodle. Łydki trzymamy na kontakcie z ciałem konia, dotykając cholewkami butów boków konia. Stopy pozostają ustawione na wprost lub delikatnie na zewnątrz.
Kolana ustawiamy na wprost. Nie trzymamy kolanami siodła. W przeciwnym razie w trakcie jazdy nogi nasze będą poruszać się w przód i w tył zamiast pozostawać nieruchome.
Gdy opieramy się zbyt mocno na strzemionach, przestajemy siedzieć w siodle. Jedynie oparcie naszego ciężaru ciała na siodle, a nie na strzemionach, umożliwi koniowi gładkie poruszanie się.
Możemy poczuć, że zaczynamy się garbić, w czasie gdy staramy się trzymać pośladki na tylnym łeku siodła. Garbienie się w siodle powoduje, że tracimy właściwe ustawienie w linii: tors, biodro, noga.
Dave Roders, trener z Kalifornii, radzi: „Pamiętajmy o trzymaniu stabilnych i spokojnych stóp. Także górna część ciała jest stabilna i powinna pozostawać w jednym miejscu. Biodra nasze podążają za ruchem konia. W żadnym razie nie możemy bujać się w siodle”.
W trakcie stępa patrzymy na wprost. Wzrok powinien być skierowany pomiędzy uszami konia. Patrzenie w dół powoduje często, że zbytnio pochylamy się, a tym samym stracimy równowagę.

KŁUS (jog)
Ze stępa przechodzimy do kłusa (podwyższamy chód konia o jeden stopień) używając: głosu, rąk, nóg i dosiadu. Przy zmianie chodów powinniśmy pamiętać o usztywnieniu pleców, aby łatwiej dostosować się do nowego rytmu ruchu.
Przejście do kłusa wymaga koordynacji stosowania pomocy. Dążymy, przy pomocy naszej wewnętrznej energii, do wypchnięcia konia do przodu. Skupiamy energie na pomocach, które pomogą nam kierować koniem.
Ważne, aby umieć przy tym pogodzić utrzymanie równowagi z naszą korekcją (timing). Jim Porcher, trener koni arabskich, twierdzi że: „Timing jest to stan, w którym koń odpowiada na nasze polecenia, a my jesteśmy w stanie skorygować jego ruch we właściwym czasie. Równowaga jest tym samym co pewność, że jesteś w stanie kierować koniem. Dzięki niej nie reagujesz po fakcie”.
Pozwalamy koniowi iść naprzód. Nasze sygnały nie powinny się wzajemnie wykluczać. Nasze ręce i palce trzymają wodze elastycznie, dzięki czemu nie będziemy mimowolnie cofać ich w trakcie przyspieszenia konia.
Przy przejściu do kłusa przesuwamy nogi lekko do tyłu. W zależności od sposobu wytrenowania konia, gdy prosimy o kłus, dajemy sygnał za pomocą dotyku wewnętrznej nogi lub dwóch nóg lub przy użyciu głosu. Sygnały nasze muszą być przy tym klarowne i łatwe do odczytania przez konia.
Koń porusza się chodem dwutaktowym, jakim jest kłus, we właściwy dla siebie sposób. Jedne konie posiadają miękki kłus, który pozwala jeźdźcom spokojnie siedzieć w pełnym siadzie w siodle. Inne konie zaś poruszają się kłusem wybijającym z siodła przy każdym ich kroku.
Jak dostosować swoje ciało do ruchu konia w kłusie? Kluczem jest wewnętrzne rozluźnienie i pozwolenie, aby nasze biodra podążały za koniem. Dave Rhodes sugeruje, aby skupić się na ruchu ciała w górę i w dół zgodnie z ruchem zwierzęcia. „Kiedy obserwuję przejazdy zawodników, zauważam że stabilnie trzymają się w siodle ci, którzy poruszają się w siodle w górę i w dół niż ci, którzy poruszają się w tył i w przód”. Jim Porcher podpowiada, aby wybicia w kłusie przejmować na biodra, raz na lewe, raz na prawe. Ciało jeźdźca powinno poruszać się w górę i w dół nie więcej niż ciało konia. Nie możemy być spięci, w przeciwnym razie będziemy cały czas wybijani z siodła.”
Powinniśmy nauczyć się rytmu kłusa i skoncentrować się na jego wykorzystaniu. Koń może próbować zmienić rytm przez przyspieszenie lub zwalnianie. Przy przyspieszaniu w kłusie, nie pochylamy się do przodu ani nie ściągamy kolan. Raczej stajemy w strzemionach gdy czujemy, że tracimy równowagę.
Utrzymujemy postawę prostą lub delikatnie się odchylamy.
Gdy z kłusa chcemy przejść do kłusa stosujemy następujące pomoce: siadamy głęboko w siodle, mówimy „whoa” i dodajemy sygnał wodzami. Jak tylko koń zwolni, luzujemy wodze. Nie pozwalamy, aby koń zgasł nam przy przejściu z kłusa do stępa. Gdy czujemy, że koń gwałtownie zwalnia, lekko ściskamy piętami konia i odpuszczamy. Możemy pomóc sobie także głosem.
Z czasem w trakcie kłusa nasze nogi będą pozostawać stale w miejscu. Ruch naszego ciała nie będzie zbyt sztywny lub giętki, a nasze stawy będą zachowywać właściwą elastyczność.

GALOP (lope)
Gdy chcemy zagalopować na lewo musimy skierować nos konia delikatnie w lewą stronę, do wewnątrz. W konsekwencji tylna część ciała zostanie wygięta do wewnątrz. Takie ustawienie spowoduje, że koń zagalopuje w pożądanym kierunku. Sygnał do zagalopowania dajemy, używając sygnału od zewnętrznej nogi (w tym przypadku prawej). W trakcie galopu koń powinien pozostać delikatnie wygięty do wewnątrz. Przy galopie musimy odpowiednio ustawić pomoce po obu stronach konia.
Niektóre konie zagalopowują od użycia bocznego nacisku. Stosujemy sygnały po tej samej stronie ciała wodzą i nogą. Kierujemy głowę konia na zewnątrz przy zastosowaniu nacisku zewnętrzną nogą.
Gdy czujemy, że koń przyspiesza w galopie do przodu, odchylamy ciało do tyłu. Siedzimy wyprostowani, ciężar ciała przenosimy na kolana. W żadnym razie nie bujamy się w siodle.
Jeżeli koń galopuje miękko, bez potrząsania grzbietem, nie mamy problemów z wysiedzeniem galopu. Siedzimy z wyprostowanymi udami przy każdym jego kroku. W przypadku, gdy koń nie galopuje miękko, możemy mieć wrażenie, że tłuczemy pośladkami w siodło, jak tylko koń przenosi ciężar na kolejną nogę.
Dave Rhodes sugeruje, żeby w trakcie poruszania się galopem poruszać krzyżem w kierunku od tyłu do przodu siodła.
W trakcie nauki pozycji w siodle o pewnym czasie zauważymy, że siadamy głębiej w siodle i nadążamy za ruchem tylnej części ciała konia. Pozwalamy wtedy, aby nasze biodra poruszały się zgodnie z ruchem zadu, dzięki czemu ułatwimy zwierzęciu zaakceptowanie naszego ciężaru. Górna część naszego ciała pozostaje przez cały czas stabilna i nieruchoma”. Zgodnie z sugestią Andy Moorman, trenerki z Florydy, galopując powinniśmy zrozumieć ruch nóg konia oraz że koń podąża w górę i w dół. Nie powinniśmy opadać w siodło w przód lub w tył. Powinniśmy siedzieć cały czas na środku siodła pozostawiając nogi w takim samym położeniu.
Koń nie powinien przyspieszać w trakcie galopu. Gdy wbrew naszej woli koń przyspiesza, odchylamy się lekko do tyłu i ściągamy wodze, przez co dajemy sygnał „Poczekaj na mnie”.
Z galopu możemy przejść do kłusa lub stępa przy użyciu głosu („whoa”). Równocześnie siadamy głęboko w siodle, przenosimy ciężar ciała na kolana oraz podnosimy czubki butów ku górze. Nie powinniśmy przy tym stawać na strzemionach, bo w przeciwnym razie tracimy kontakt z siodłem.

#2
damarina

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 30 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa/Pabianice
Hej Ciapkoszczaku,

Dzięki za zamieszczenie opracowanego przeze mnie fragmentu ww. książki dotyczącej podstaw westernu.
Mam nadzieję, że przynajmniej w sposób ogólny przybliży założenia tego stylu jazdy ( z pkt. widzenia chodów konia) i przekona zainteresowanych, że western nie jest wymyslony "z księżyca" i nie opiera się na tym co powszechnie widać na amerykańskich westernach ... :twisted:
Pozdrawiam
damarina

#3
mosewa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 114 postów
  • Miejsce zamieszkaniakuj-pom
Bardzo ciekawy artykuł. Czy gdzieś można przeczytać i dowiedzieć sie więcej na temat westu w weekend? :) ����

#4
kamsteri

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 2 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPolkowice
Ładny i obszerny wpis, dziękuje :D

#5
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7386 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
ładny i owszem gdyby nie fakt że wpis ma już 11 lat ....
arkady66

#6
Troowik

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 3 postów
Konkretnie zrobiony temat, fajnie, że ktoś poświęcił swój czas na opisanie.

#7
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7386 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
nie poświęcił żadnego czasu a jedynie wydał książkę za którą wziął kasę
arkady66

#8
Natalia123

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 8 postów
A skąd takie informacje?

#9
plywanienowysacz

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 2 postów
Zapewne z internetu...

#10
roman441

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
ja bardzo chciał bym się nauczyć





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych