Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Metody i czas treningu koni w różnym wieku.

trening czas metody

3090 odpowiedzi w tym temacie

#21
Gajowa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2249 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLas
he he, nordic walking z koniem :)

#22
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
Taką drogą to one w ogień za człowiekiem pójdą :)
Tarancik niestety z terenem oswaja jako dojrzały koń pod siodło, trochę późno, ale nie mocno późno , na szczęście jest w wieku poznawczym, plastycznym i wrodzona ciekawość nowości bierze górę nad zespołem ,,kenelowym". Pierwsze solo tereny w stępie z obecnością człowieka obok, nawet nie chodzi o trzymanie za wodze z jeźdzcem na grzbiecie, ile o bycie w okolicy wzroku konia, tak wyglądały 3 wyjścia, każde nast. trochę dalej od stajni. Dziś już naprawdę solo bez osoby obok, przyznam, że zauważył różnicę ;) ta osoba obok była takim mniejszym zamiennikiem stada dla niego, a dziś sam - czołowy i ostatni zarazem, trochę się boczył, przystawał łypał na mnie, ale doszliśmy powoli jeszcze dalej..i spokojnie wróciliśmy. Dodam,że chodzi też w ,,normalne" tereny z koniem, wysyłam go na czołowego, nie robi oporów, wypłochów, uszka do przodu, dość dobrze się czuje pierwszy, wykazuje zainteresowanie i chętnie wychodzi poza bramę gospodarstwa.
Zajeżdżałam jakiś czas temu 7-letnią kp-oo, podobną metodą w innej stajni i od pocz. wykazywała duży zespół stresu zewn. otoczeniem, najchętniej nie wychodziłaby wcale, cały czas wycofana, bunty , stopowania w prowadzeniu w ręku przez 4 m-ce zanim zaczęła iść jak na konia przystało, nie przejawiała też chęci bycia na czele, non stop wycofywała się za matkę. Ta tendencja bycia drugą bo na początku straszno została w niej, udało mi się z niej zrobić konia samodzielnego w terenie, ale i tak była koniem ciągle nakręcającym się, uskokliwym nawet po 7 -m-cach użytkowania nie mogłam na chwilę zapomnieć na czym siedzę ... Co koń to charakter, ale myślę, że wiek i otoczenie to drugie 50 % kształtu osobowości konia.
On 3,5 letni ,ona 7 -letnia, czytałam potem że w wieku od ok 4- 5 lat zanika chęć poznawcza otoczenia, zwierzę staje się dojrzałe z ,,zastygniętą" osobowością trudną do zmian. Jak się z tym zgodzicie ?
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#23
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
Również tak myślę. Poza tym często takiemu koikowi pozostaje syndrom "pastwiskowca przystajennego" i później ciężko go wypchnąć gdziekolwiek.
Obecnie mam 16letnią klacz arabską, której przeznaczeniem po próbie na torach były pokazy i hodowla... szczęściem jej, że mogła poruszać się między ludźmi i zmieniać otoczenie w młodości... ponieważ dość długa przerwa w użytkowaniu może różnie wpłynąć na psychikę. W jej przypadku pozostał po torach syndrom "startbramki" i kiedy wsiadłam na nią pierwszy raz startowała na oślep, a bez pomocy drugiej osoby nie było możliwości usadowienia tyłka w siodle :) szybko jednak zrozumiała, że nie o wyścigi tu chodzi, a o relaks w terenie, po kilku razach problem całkowicie znikł, a kobyłka wygląda na szczęśliwą, w terenie odważna i bezproblemowa, rych uliczny jest jej zupełnie obojętny. Pomimo wieku ma wspaniałą kondycję, zdrowie, świetny ruch, suche nóżki i tak sobie teraz chodzimy na spacerki... (źrebak od niej w drodze :) )
Załączony plik  m.JPG   58,06 KB   36 Ilość pobrańZałączony plik  Image074.jpg   70,69 KB   38 Ilość pobrań
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#24
Gajowa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2249 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLas

Wyświetl postUżytkownik fuzja1 dnia 05 wrzesień 2012 - 21:12 napisał

czytałam potem że w wieku od ok 4- 5 lat zanika chęć poznawcza otoczenia, zwierzę staje się dojrzałe z ,,zastygniętą" osobowością trudną do zmian. Jak się z tym zgodzicie ?
Ja również się zgodzę, pomijając kwestie psychiczne, w treningu fizyczności dojrzałego konia też jest trudniej. Kiedyś dostałam do jazdy 5-6 latkę sp, która od 4 roku życia rodziła źrebaki i stała na łące, była zajeżdżona i podróżowała pod jakąś dziewczynką po placu pod stajnią. Temeperament tej klaczy był mało "ognisty", była spokojna i miła. Na lożny prawie się wywracała, pod siodłem sztywna jak decha, po przejechaniu małego krzyżaczka ponosiła, z braku równowagi. Właściciel chciał, aby za dwa miesiące poszła L w skokach. Po tygodniu "próbowania jej", czyli lonżowania, jakieś próby ćwiczeń gimnastycznych w stępie i kłusie, powiedziałm mu, że za miniumum pół roku wybierzemy się może na pierwszą LL. On chciał ją szybko sprzedać, więc wróciła do niegi i sprzedał za grosze jako klacz hodowlaną. Potem mi powiedział, że żałował, że nie dał jej w trening rok wcześniej.

#25
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
<p>A jednak to co piszecie..prawda.
Rubin, początki lonży, pracy, porównując film poniżej z filmikiem jeszcze niżej Dołączona grafika późniejszym o ok 2 tyg . Na pierwszym koń naelektryzowany, niepewny, sztywny ,spięty ,za szybki, nos pod niebem , szyja nie niżej Dołączona grafika potrzebujący dużego koła , na mniejszym nie był w stanie kłusować / sztywny/
oczywiście to tylko fragment z całości dodatkowych zajęć. Przyjęłam wobec niego zasadę po ost. wywaleniu mnie z siodła / wsiadałam już czasem  zaraz po osiodłaniu / najpierw przelonżowania ,poobserwowania go. Jakby widać różnicę w ruchu, szyja przed siebie, ale nie pod niebo, przede wszystkim ustąpiło poprzednie duże napięcie. Lonżowanie  nie ma na tym etapie kształtować jego sylwetki, tylko go uspokoić, rozruszać, rozluźnić. Gość poza kadrem zaczął rozrzucać reszcie koni trawę i chłopak pod koniec zaczął nastawiać uszy, ale nie w tym kierunku co chciałam  Dołączona grafika
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#26
klaudiandm6

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3005 postów
U nas ta sama sytuacja co i u Areny.W pierwszej dobie nogi i kantarek, czyszczenie, głaskanie wszędzie gdzie popadnie. Później spacery, poznawanie różnych nowych rzeczy. Teraz moja Mała ma rok i dwa miesiące. Ciężko oj bardzo ciężko ją czymś zaskoczyć. Nawet wielka czerwona piłka turlająca się po wybiegu nie robi na niej wrażenia. Tak jak pisała Fuzja za człowiekiem w ogień. Ostatnio Mała robiła za wieszak do siodła i także nie było najmniejszej reakcji. Zaplatana grzywa koń stoi, branie nóg koń stoi. Właściwie gdzie postawisz tak stoi i obserwuje. Zero niekontrolowanych i stresowych sytuacji oraz odruchów. O wiele łatwiej z takim koniem pracować później.
Stajnia.pod. lasem wielu jest ludzi którzy chcą zrobić wszystko na szybko. Do nas przychodzą ludzie którzy chcą robić np. kobyły przed próbą dzielności i mamy w miesiąc dokonać cudów z konia "dzicz" pastwiskowa zero kontaktu z człowiekiem. Ręce opadają...
"Żadne zwierzę nie szydzi z innego, które jest do niego podobne jak kropla wody do drugiej. Tylko człowiek jest zdolny do takiej samo wzgardy."

#27
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
Tak, tylko zauważyłam / w pracy z dorosłymi już końmi, ze źrebakami nie miałam okazji / że spokojne chodzenie za, przy człowieku w terenie i odwaga konia przy nas, nie do końca przekłada się na odwagę i spokój kiedy już przed sobą nie widzi, tylko my siedzimy nań i to on jest ,,wystawiony" ,a przewodnik znika na grzbiecie. Tak miałam z klaczą, kiedy idąc jak z pieskiem, człapała spokojnie cały teren. Zawsze. Kiedy jechałam, wstępował w nią nakręciołek.. zależnie od dnia, mniejszy, większy, ale zawsze. Dodam, że pracowałam z nią 3 lub 4 x w tyg przez 8 m-cy.
Stanęło na pewnym etapie. Jezdna, ale koniem bojowym już nigdy nie będzie. Do ,,roboty" zgarnięto ją dopiero w wieku 7 lat ..
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#28
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
A ja zapytam tak: co umieją wasze konie po: 1 -cu, 2,5 m-cach, 3,5 m-cach od zajazdki ? Jakie dawkujecie pasze, czy celowo układacie końskie menu ilościowo i jakościowo , czy ilość i rodzaj skarmiania paszą przebiega bez zmian bez wzgl czy pracujecie z koniem 3 czy 6 dni w tyg ? Jeśli to nie tajemnica zawodowa ? :) Weźmy jeszcze pod uwagę jaką kto dysponuje ujeżdżalnią ,placem.
Pominęłam pojenie, opss ,pardon ;)
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#29
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
FUZJA JA MYŚLĘ, ŻE WSZYSTKO ZALEŻY OD tego w jakim wieku jest koń i jak zachowuje się konik podczas jazdy np. czy się stresuje, jak długo kłusuje w trakcie pracy itp. ja swoim nie zwiększałam dopóki nie zaczęłam robić dłuższych i bardzie wyczerpujących wycieczek 2-3godz. w terenie (piszę wycieczek, ale to już był prawdziwy trening, bo nawet stęp, to wstęp do początku treningu) przecież wtedy rozwijają się u młodego odpowiednie mięśnie -trening w kłusie inne, a w galopie jeszcze inne-to właśnie jest trening tylko jakby pierwszy poziom... :)
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#30
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
O wieku i psychice już nie pisałam, wzięłam pod ocenę tzw średnią wieku i czasu zajeżdżania ,taki wspólny większościowy mianownik dla większości młodych koni. Co można już wymagać , a czego bezwzględnie jeszcze nie np w 1 m-cu ,taka średnia ...Jeśli w pocz. fazie od zajeżdżenia mamy brak dobrego placu, aż do suchej wiosny, taki konik już ma tyły w treningu, czyli nie można z nim pracować pewnych gimnastykujących elementów, itd. pozostają np tylko jazdy terenowe, nie rozwija się równomiernie w pracy, tak jak mógłby..coś zyska bardzo coś bardzo traci ;)
Arena, rozwiń właśnie o tych swoich młodych, jakiś przykład.
Ja na młodym / lat okazało się nie 3 i pół a 4 i pół a to trochę zmienia postać rzeczy/przyjął jeźdzca w poł. sierpnia, a pocz. października samodzielne tereny /stęp,kłus, galop/ do 60 min z większością stępa, galop- dodatek, wisienka na torcie. To tak w mega skrócie, żeby nie było ,że tylko alleluja i do przodu bez zwracania uwagi na zachowanie konia, detale techniczne itp na ile pozwala teren ze wzg na obecnie brak przyzwoitego placu, mogę tylko lonżować.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#31
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
Fuzja ja robię tak, że białka tj. owies+jęczmień=0,5kg kukurydzy (śruta-pół na pół) to taka podstawa 4kg (angloarab) arab 3kg/dzień.
ale kiedy zwiększam intensywność treningu, dokładam jeszcze m-c wcześniej np. w lutym dodaję olej lniany-60-100ml. witaminy hoveler, marchew również b. ważna. po to aby w marcu zacząć trening (tak aby była równowaga węglowodanów do białka)
Najpierw powinnaś jednak zrobić badania krwi konia (w laboratorium dla ludzi). potem po konsultacji z wet. dodać czego mu brakuje, a później zacząć trening i obserwować konia jeżeli uważasz, że koń pracował zbyt dużo możesz dołożyć oleju/węglowodanów, białka... ale jeżeli zaobserwujesz, że jest zbytnio pobudzony , to białka nie dodajesz. druga rzecz nogi-patrzysz na nogi czy nie puchną z nadmiaru białka lub wysiłku... podczas treningu rajdowego koń chudnie ponieważ traci na treningach nawet do 20- 40l wody! ale ja zawsze patrzę na nogi i zachowanie konia... jaką ma energię i czy jego nogi są ok.
-jeżeli chodzi o sport, to stosuję pasze musli 2,5km + 0,5kg-2kg owsa... wit. i olej lniany :)
ps. ale ci namieszałam :D
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#32
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
Dlatego właśnie pytam, o doświadczenia z innymi końmi, każde jest inne, a zarazem podobne. XO, młp czy kp to jednak koń nie pies, i choć mają pewne potrzeby różne ze wzg na rasę to interesuje mnie ten tzw wspólny wzór, jest coś takiego, sporo pisać ,ale ten kto zajeżdza/ł różne konie mniej więcej w wieku odpowiednim do tego ten wie o jaki niuans chodzi . O chwyty psychologiczne jakie stosuje się w treningu które tak samo zrozumie arden i wlkp. Czytaj uważnie kucuś ;) Taki ulotny niuans który odnosi się do wszystkich ras.
Arena, dzięki, koń nie mój i wpływ na esy delikatesy ograniczony, gospodarz ma swoje stare sprawdzone metody ;)
One nie dostają owsa tylko jęczmień, aby nas nie rozniosły :mrgreen: zdrowe jak bysie fernando, dawkuje mniej -więcej w zależności od naszych jazd. Z reguły jest to kubek do kawy. Dodaje im swoją mieszankę , a z dodatków: kukurydza, jabłka, marchew, buraki ,zielonka skoszona codziennie, świeża dostawa do oporu, obecnie siano z własnej łąki do oporu, 12 godzin na padoku , zawsze coś żują. Gospodarski chów. Ruszamy je tak z 3 x w tyg do ok 1,5 godz, młodego po 2 m-cach na 1 godzinę, ostatnio pracuję z nim sama, własne tempo, spokój, żaden ogon nie rozprasza.
Nogi , grzbiety itd zawsze po jeździe do wglądu..kończymy jazdy tak jak zaczynamy- suchymi końmi.
Reasumując: jak ,,ekonomiczny" jest koń jak przerabia paszę , rodzaj,ilość ma być równoważna w stos. do wymagań treningowych czy jak je zwał/ zakładam wiek 3,5- 4 lata /
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#33
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Nie no, dziewczyny, piszecie o profesjonalnym żywieniu konia sportowca (mam na myśli te badania na nadmiary/niedobory). Moim zdaniem w takiej sytuacji to jest psu na budę. Koń ma być przyjemnym koniem rekreacyjnym a nie maszyną do wygrywania.
Ja uważam, że w kwestii dawkowania jedzenia jak i treningu w tej sytuacji najlepszym wyznacznikiem dobrego postępowania będzie obserwacja wszystkiego (od wyglądu, poprzez samopoczucie a na zdrowiu czyli ewnetualnych opuchliznach kończąc).
Fuzja, ciesz się z tego lasu jak dziecko z zabawki, bo to najlepsze dla młodego konia co może być. Koń w pracy w lesie rozwija się jak najbardziej prawidłowo a do tego budzi się w nim chęć do roboty. Las bardzo uspokaja (wbrew pozorom). Las w pewnym momencie staje się nudny dla jeźdźca ale nigdy dla konia. Jak zjedziesz z tym koniem na plac (jak już będzie się nadawał do użytku) to zobaczysz jaki to fajny koń i jak się z nim dobrze pracuje.
Ale faktycznie to nie ten temat... może przeniosę? Zaproponujcie tylko gdzie...
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#34
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
A mi się podoba kucysiowa fachowa nazwa żywienie łąkowo-terenowe. Myślę, że gdyby autorka przeczytała o żywieniu ,,Hodowla koni" Zwolińskiego wiedziałaby o czym pisze, a tak profesjonalnie tworzy własne pojęcia..
Wszystko zależy do jakiego celu użytkujemy konia, ile wymagamy i jak często. Czyż w żywieniu łąkowym jest coś nie naturalnego, gorszego ?
Co to znaczy żywienie terenowe ? :mrgreen: Chyba pomylono dział z hodowlą koników w ,,naturze", te to się faktycznie żywią.. nazwijmy to: terenowo haha..tu trafi się po turystach kawałek folii, tu kanapki .. haha
kucuś , mam wrażenie, że twoja bytność na forum ostatnio skupia się jedynie na ironizowaniu z czego i kogo się da.. ;) będę szczera: chyba nie chcesz być traktowana w którymś momencie przez część ludzi jak powietrze ?
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#35
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
A wracając do tematu metod treningowych to ja uważam, że jazda w lesie jest tym, co młodemu koniowi jest potrzebne do tego, by stać się dobrym koniem wierzchowym. I przyznam, że chciałabym mieć możliwość takiego ciągłego jeżdżenia po lasach
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#36
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
No i o tym mowa ! Żywienie - Koń/ wiek/ rasa/ przeznaczenie do...a mój wpis i areny właśnie dają wgląd jak to może być zróżnicowane. Sorki, ale po stylu twej wypowiedzi wynikało zupełnie co innego. Ok, stop. Pora wracać do tematu. Było minęło.
No właśnie , czy zbyt ciągłe jeżdżenie w terenie nie pogubi trochę innych detali technicznych na jakie zwraca jeździec na placu na siebie i konia. Taka jest oczywistość :)
Mam pewne doświadczenie z takimi końmi ekstremalnie terenowymi, w terenie konie podporządkowane, wręcz partnerskie.. na ujeżdżalni po kilku woltach, dużych kołach zaczynały się usztywniania, fochy, skakanie naturalnych przeszkód w lesie - jak po sznurku, na widok przeszkód na placu- zachowanie jak surowy nienaskakany koń, porażka ! Ładny galop po polu na lewą i prawą, na placu - poniesienie, bo nie lubi...i to jest ten wspólny ,,mianownik" zachowań bez wzgl na rasę, jeden z wielu szczegółów kodów zachowań o co pytała kucuś..a co ja chcę z innymi tu porównać i dodać.
Psychologicznie łatwo wytłumaczalne: teren jest atrakcyjniejszy, ciągła zmienność, a plac? NUDA , to tak jakby koń nie widział sensu, bo to dla niego kręcenie się w kółko- tak to wygląda z jego punktu. Dlatego uważam, że jednak ujeżdżalnia jest ważna, aby koń był w pełni ujeżdżony wszechstronnie, a nie pracował dobrze tylko pewnym wycinku rodzaju pracy.
Nam na razie idzie tak:

Czasami idzie na wędzidle relaksujacym feeling kiedy częściej pracuje, czasami na hackamore, teren bywa niebezpieczny ze wzgl na motory i inne takie, jakie bywają, on młody , nieobyty, łatwo może wpaść w popłoch , na zwykłym wędzidle - mogę go nie opanować. Już kończyłam z nim na ostrym skręcie w krzakach na wędzidełku, może że te tereny były zbyt ,,pierwsze" ,na haku już nie..a najważniejsze to bezpieczeństwo.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#37
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
Pozwolę sobie wkleić fragment z postu rzepki z innego tematu, myślę,że może być tu przydatny..
Portal Konie i My podał dane -kiedy dojrzewa jaka część ciala konia:


"1. Kość koronowa - góra i dół - pomiędzy narodzinami a 6 miesiącem życia
2. Kość pęcinowa - góra i dół - pomiędzy 6 miesiącem życia a rokiem
3. Kość śródręcza - góra i dół - pomiędzy 8 miesiącem a 1,5 roku
4. Małe kości nadgarstka - góra i dół każdej z nich - pomiędzy 1,5 a 2,5 roku
5. Dolna część kości przedramienia i łokcia - pomiędzy 2 a 2,5 roku
6. Szczytowa część kości przedramienia, przenosząca ciężar rowka panewkowego - pomiędzy 2,5 a 3 rokiem
7. Kość ramienna - góra i dół, pomiędzy 3 a 3,5 roku
8. Łopatka - panewkowa albo dolna (przenosząca ciężar) część - pomiędzy 3,5 a 4 rokiem życia
9. Noga tylna - dolne części podobnie jak przednia
10. Staw skokowy - ten staw jest „opóźniony" w stosunku do tego, na jakiej jest wysokości; płytki wzrostu w tym rejonie nie kostnieją przed ukończeniem czwartego roku życia (dlatego to stawy skokowe są tym słynnym „słabym punktem" - już w XVIII wieku literatura ostrzega przed zaprzęganiem młodych koni do pługa, wdrażaniem do pracy wymagającej stąpania po grząskim, ciężkim podłożu, przeciąża­niem ich zbyt dużymi ładunkami - jako uzasadnienie podając niebezpieczeństwo uszkodzenia stawów skokowych).
11. Przedramiona - góra i dół, pomiędzy 3 a 3,5 roku
12. Kość udowa - dół, pomiędzy 3 a 3,5 roku; szyjka, pomiędzy 2,5 a 3 rokiem; krętarz większy, pomiędzy 2,5 a 3 rokiem życia
13. Miednica - płytki wzrostu na guzach biodrowych, na guzach krzyżowych (tubera sacrale) i guzach kulszowych (tuber ischii) - pomiędzy 3 a 4 rokiem życia
14. Na końcu…kręgosłup, oczywiście. Normalny koń ma 32 kręgi pomiędzy tyłem czaszki a początkiem ogona. Na każdym znajduje się kilka płytek wzrostu, najważniejsza z nich jest ta, która przykrywa środek. Nie kostnieją one dopóki koń nie przekroczy wieku 5,5 roku (i stwierdzenie to odnosi się do małej, drobnej klaczy. Im większy jest koń i im dłuższą ma szyję, tym później zajdą ostatnie kostnienia. No i dla samców - czy to zaskakujące? - dodaj jeszcze pół roku. Tak więc, na przykład, koń pełnej krwi lub Saddlebred albo wałach półkrwi może nie być w pełni dojrzały przed ukończeniem ósmego roku życia "
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#38
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Nie obejrzałam Twojego filmiku, obejrzę później, jak ogarnę wszystkie wpisy, które pojawiły się na forum od mojej ostatniej wizyty.
Ja uważam, że nawet jak się jedzie w lesie to powinna to być praca. Powinno się unikać jazdy na rzuconych bez sensu wodzach. Tzn trzeba je czasem rzucić i pozwolić się koniowi rozciągnąć, ale tylko w momencie gdy chcemy go nagrodzić za dobrze wykonaną pracę. Na "głupiej" prostej w lesie można wykonać z koniem wiele fajnych elementów, które będa nie tylko rozwijały konia ale też uczyły posłuszeństwa (co później przeniesie się na plac).

Jak zaczynalam pracę tu gdzie teraz pracuję to dostałam do jazdy kobyłę, która niby grzeczna pod siodłem, ale jednak bardzo nieposłuszna. kłusowała kiedy chciała, galopowała kiedy chciała, odbierała sygnały jeźdźca tak jak chciała, a w terenie chciała tylko biec. Po prostu tak była nauczona. Dużo mnie to wszystko kosztowało i nie raz mówiłam sobie, że to złośliwa cholera, bo za nic nie chce mnie słuchać. Dużo czasu spędziłyśmy w terenie ale na pracy a nie na przejażdżkach słuzących tylko wyładowaniu emocji. Klnęłam na nią, ale gdy po jakimś czasie pojechaliśmy w teren we dwójkę (ja ze znajomym) to doszłam do wniosku, że to chyba najbardziej pojętny koń na świecie :mrgreen: Nawet się nie spostrzegłam kiedy z niegrzecznego koniska zrobił sie miły, grzeczny koń, który choćby się waliło i paliło czekał na mój sygnał i mimo, że kon z przodu ruszył galopem to ona nawet uchem nie kiwnęła, żeby zrobić to samo. Na placu tez nam zaczęło dobrze iść, chodziła spokojnie i czekała na to co mam jej do powiedzenia. Ale ja z nią jeździłam przede wszystkim w lesie, przy czym każda taka jazda to była robota, robota i jeszcze raz robota (nawet w stępie)
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#39
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
W filmiku jest udany etap lajtowego stępa w kier stajni, gdzie na tyle zaufałam koniowi iż mogłam pofilmować jego czaprakowy zadek :)
Ja unikam takich sytuacji już na przedbiegach , koń mi wymyśli tylko raz., maks. x 2 :) zależy też z czego to nieposłuszeństwo wynika, czy to jest narzucanie tempa jak w twoim przypadku czyli foch ale nie lęk, czy nieobyczajność w terenie i w związku z tym możliwe nieobliczalne wypłochy na niespodzianki w postaci goniących cię psów czy ekstrasów w postaci wyskakujących zza tyłka morocrossowców, kiedy w tym mikro momencie koń który normalnie reaguje na delikatne przytrzymanie w tej sytuacji ukochane wędzidełko ma w poważaniu, a ty możesz być lub i nie być. Dlatego inne kiełzno taktuję jak czasowe koło ratunkowe do czasu kiedy koń na tyle się ogarnie i zaufa człowiekowi, że najpierw pomyśli zanim wyrwie, inaczej- zaufa sobie i człowiekowi . Czas.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#40
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów

Wyświetl postUżytkownik Kucuś dnia 12 październik 2012 - 22:39 napisał

Podoba mi się dyskusja Areny z Fuzją . Jedna o profesjonalnym żywieniu i przygotowaniu koni do sportu ( rajdów ) druga o profesjonalnym żywieni koni łąkowo terenowych . :shock:

kucuś powiem krótko:
dla młodych (zajeżdżanych) koni wysiłek i każda praca jest równie wyczerpująca co treningi koni sportowych...
inaczej się ma rzecz co do wydolności już wytrenowanego konia... Mniej stresu, przekłada się na znów na dłuższy i bardziej wzmożony wysiłek... :)

ale nie zapominajmy, że to konik, który szybko się spala (zanim wystartuje już może być mokry jak ściera (dwa rozwija mięśnie i jeszcze kościec) i to właśnie jest ten problem, że odpowiednie żywienie jest równie ważne jak koni sportowych...
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych