Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Lonża. Sens, czas, kiedy na co, po co? Cel.

Lonża czas cel

44 odpowiedzi w tym temacie

#41
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
Z małym rudym jest tak: słodki dopóki nie uzna, że mu się znudziło. A charakterny i temperamentny jest :) Taki z ,,jajem" Jak coś nie tak, zaraz to pokazuje.
Pracuję z nim na razie na małym okólniku, na nieszczęście jest tam trochę trawy, która zawsze jest ważniejsza, / mają deficyt zielonego /pierwszy wolny stęp to pilnowanie i skupienie koncentracji na sobie , ale jest to zawsze na pocz ,,walka" z ciekawszą trawą. Idzie bo..idzie i tylko czeka na ułamek twego odpuszczenia, w kłusie zajmie się faktycznie ruchem, ale mam nieodparte wrażenie, że odrabia pańszczyznę, idzie bo: musi, bo nie ma dokąd nawiać i ciągle ten odruch: w kąt w kier. wyjścia, z którego i tak wycofuje się bez ponaglania, ale odruch jest.. Pracowałam z nim z 7 x na razie, na lewą ok, w odwrotnym kier. zawsze w jakimś momencie pokaże mi podeszwy , powód: chciał skracać koło/ w lewo nie ścina / wygoniłam na ścianę to kopyta w górę , parę wkurzonych rund galopem po czym skonsternowany pogodzony z losem do .. nast razu. Tyle o okólniku.

Zawsze dodatkowe ćwiczenie na podążanie w ręku na dużym placu gdzie miejsca na popisy nie brakuje, jak pisałam swego czasu chciał się wyrwać ,ale zdziwiło go wędzidło, tym razem zaryzykowałam z liną za kantar. Resztę stada zamknęłam z dala od naszej pracy, tylko ja i on , zero kolesi w tle.
I spraktykowałam cząstkę pracy z video ze srokaczem na hali: ja szłam z luźną liną przed nim, tak trochę tyłem do przodu, a on bardzo spokojnie podążał, obeszłam w ten sposób całą ujeżdżalnię w miejscach gdzie notorycznie wyrywał. Kazałam zrobić mu na lnie parę kółek .Pogonienie go na ujeżdżalni luzem , podobnie jak na w/w video zostawiłam w razie jego wyrwania się, wówczas bym go odganiała jakiś czas od siebie i wyjścia do którego by dążył, a znając go, pofikał by ostro, tak naprawdę trzymając się blisko człowieka. Bez bliskości koni jest zupełnie inny, im one dalej tym on ,,mniejszy" w pomysłach. Odniosłam wrażenie, że spacer w ręku traktuje już jako przyjemność po pracy na małym okólniku ;)


Niedługo zaryzykujemy lonżę na ujeżdżalni, wyrwie na bank, ale wówczas zastosuję metodę pogonienia luzem , niech poczuje, że to jest jedna wielka lonża i nie ma sensu uciekać bo tylko przedłuża sobie czas :)
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#42
Gajowa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2249 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLas
a jak te konie w stajni z której pochodzi Rubin były wyprowadzane na padok skoro on się człowiekowi wyrywa? były poprostu wypuszczane z boksów luzem czy jak?
Tak się śmieją z imprintigonwców, a mnie się wydaje że gdyby tacy "podwórkowi" hodowcy liznęli trochę takiej wiedzy, może potem nie trzeba by było marnować czasu na podstawowe wychowania konia , i to 6 letniego !

#43
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
To co opisuję teraz to zupełnie inny koń i stajnia, inna historia :) Żadne ze stajni, z której pochodzi Rubin nie śmiałoby wyrwać się, a tym bardziej zabrykać przed nosem bo nakaz pracy w kole się znudził . Rubin wyrywał się na padoku, nie dał do siebie dojść, ale to było przed join up, przed zajeżdżaniem, prawie rok temu, zasadniczo jedna sesja zamknęła problem. Rubin wyrywał się bo się bał, był nieufny, naturalna reakcja, po join up zrozumiał, że człowiek to nie wilk.
A małe rude z innej stajni, robi to z premedytacją, tu wręcz doszło przez lata do zbytniego spoufalenia się z człowiekiem.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#44
Gajowa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2249 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLas
aaa rozumiem, dobrze, że wędzidło pomaga na to wyrywanie

#45
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
Wędzidło ma w pysku aby się przyzwyczajał, że jak kiełzno to praca, ale kiełzno nie musi znaczyć ból. Ostatnio prowadzałam go na kantarze, a ogłowie ma założone na kantar, był grzeczny, ale wiem, że ostatniego słowa nie powiedział :) Właściwie dopiero co zaczął :)
11.05.13
Konik dziś wykazał na wolnej przestrzeni wykazał konstruktywne posłuszeństwo na lonży zaczepionej o kantar, stęp, kłus na obie strony. Nie mniej ma założone ogłowie, przydaje mu się choćby ze wzgl. psychologicznych po mega długich ,,wakacjach", że ogłowie = praca na serio.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych