Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Problem z tylną lewą kończyną (pęcina, nadpęcie do stawu skokowego) u mojej klacz

opoje ścięgna kończyny klacz

22 odpowiedzi w tym temacie

#1
katarzyna.aisha

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
Witam.
Piszę z pewnym problemem z moją klaczą.
Jest to 5-cio letnia małopolska klacz.
Kiedy przyjechałam do stajni w poniedziałek tj.1.07.2013 zauważyłam zmianę na lewej tylnej kończynie. Od razu skojarzyło mi się to z naderwaniem albo naciągnięciem ścięgna (klacz nie kuleje, ale przy dotyku boli ją ta noga bo od niego ucieka).
Tylna ściana od pęciny, przez nadpęcie do stawu skokowego była ciepła i opuchnięta.
Zadzwoniłam do swojej weterynarz i stwierdziła, że to może być naderwane ścięgno.
Przez 4-5 dni mam jej tą nogę chłodzić i pozostawić w boksie, następne 14 dni mam tą nogę ogrzewać i chodzić z nią na spacery w ręce. Jeśli nie będzie poprawy musimy zrobić USG.
Może ktoś miał podobny przypadek i może mi coś więcej doradzić?
Dołączam zdjęcia tej kończyny (link do zdjęć):

https://drive.google...NE0&usp=sharing

Kończyna lewa - z białą koronką z lekkim wejściem na pęcinę
Kończyna prawa - bez odmian

#2
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
a to nie jest przypadkiem opój ?

p.s klacz ma zdecydowanie zbyt małe kopyta.

#3
Gajowa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2249 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLas
chyba należałoby prześwietlić, bo potem może być przykra niespodzianka, w postaci dożywotniej kulawizny

Korys opój raczej nie robi się na jednej nodze

#4
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
Teraz to mnie zaciekawiłaś. Cały czas myślałem, że własnie robi się je jednej nodze, najczęściej na tyle

#5
kermit

    Advanced Member

  • Moderator
  • 10172 postów
A ja bym poleciła diagnozę weterynaryjną nie koniecznie telefoniczną...tylko osobistą. Daleko weterynarz musi jechać ? Czy to kwestia kosztów ?
Moderator nie odpowiada na zażalenia w związku z otrzymanymi karami. Bierz odpowiedzialność za swoje wpisy.

#6
Gajowa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2249 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLas
W 85-90 % opoje są wynikiem przeciążenia stawów, co wiąże się nadprodukcją mazi, może powstać opój z powodu naruszenia torebki stawowej, wtedy jest na jednej kończynie, ale podczas naruszenia torbki, naderwaniu/urwaniu ulegają również więzadła i czasem ścięgna, więc cały staw jest jak bania, w "moich" okolicach opojem nazywa się "żelowe wybrzuszenia" przy stawie (koń chodzi na 4 nogach w miarę symetrycznie, więc zwykle opoje robią się albo na 4 albo no dwóch nogach, prawej i lewej), które zwykle są spowodowane przeciążeniem, niewłaściwym żywieniem, zaburzeniami krążenia krwi i limfy. Użyłam słowa "raczej" które nie wyklucza, że może być też na jednej :)

#7
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
No właśnie. Dlaczego pani weterynarz nie przyjechała obejrzeć konia tylko postawiła diagnozę przez telefon? Na tej nodze widać jakieś odarcie, skaleczenie. Może to właśnie to spowodowało opuchliznę? Czesm niepozorne małe ranki mogą wywołać taka reakcję. Wtedy z reguły też nie ma kulawizny a noga jest opuchnięta i cieplejsza. I wydaje mi się, że przy naderwanym ścięgnie to koń jednak by kulał

Korys, nie pisz o za małych kopytach, skoro nawet nie wiesz jak ta klacz wyglada, ile ma wzrostu itp.
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#8
kermit

    Advanced Member

  • Moderator
  • 10172 postów
Zgadzam się Maria. Mój koń miał (kiedyś) niewidoczną zdrapkę rozmiaru połowy małego paznokcia 3 cm nad kopytem. Noga spuchła jak bania i dopiero nastęnego dnia było widać miejsce zdrapki i prawdziwą przyczynę opuchlizny.
Moderator nie odpowiada na zażalenia w związku z otrzymanymi karami. Bierz odpowiedzialność za swoje wpisy.

#9
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska

Wyświetl postUżytkownik Maria89 dnia 05 lipiec 2013 - 05:41 napisał


Korys, nie pisz o za małych kopytach, skoro nawet nie wiesz jak ta klacz wyglada, ile ma wzrostu itp.

masz rację, ale to kopyto jest za małe, jest węższe niż pęcina.

Trzeba by poczekać za autorkom i konkretami.

#10
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Co najwyżej mogłoby być węższe niż staw pęcinowy ;) Ale moim zdaniem nie jest węzsze niż staw (tutaj widać: https://lh3.googleus...w-J8oJqHQ=w1600 ). A po za tym weź poprawkę, że na tych zdjęciach kopyt prawie nie widać, więc nie ma co ich oceniać ;)
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#11
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
może faktycznie zależne od zdjęcia

#12
Martunia005

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2134 postów
Maria nie w każdym przypadku gdy koń ma naderwane ścięgno kuleje ;). Przynajmniej ja takiego jednego konia znam.
A miało być tak pięknie
miało nie wiać w oczy nam
i ociekać szczęściem
miało być "sto lat! sto lat!"

#13
katarzyna.aisha

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
A więc tak. Myślałam nad tym również czy to opój ale weterynarz powiedziała, że lepiej poczekać te 14 dni i zrobić tą kurację "wcierkową" a później pomyśleć o USG. Możliwości jest wiele jak mogła to zrobić. Mógł kopnąć ją inny koń, ona mogła w coś kopnąć itp. Raczej stawiam na to drugie. Bo ze względu na muchy strasznie się denerwuje i nawet stojąc kopie nogą z nerwów gdy wyjdzie na padok chociażby na 15-20min. Pcha się cały czas do stajni. Nie zabraniam jej tego aby się nie denerwowała. Klacz na chwilę obecną jest odstawiona od pracy. Zobaczymy co będzie po tych dwóch tygodniach. Wtedy przyjedzie weterynarz i oceni to dokładnie.

Po wcierkach opuchlizna jej schodzi.

#14
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Hmm. Ja bym jednak wolała najpierw usg a później wprowadzenie leczenia. No bo teraz to co leczycie? Zapalenie ścięgna? Naderwanie (choćwedług mnie mało prawdopodbne)? Jakiś uraz mechaniczny? Zawsze mi się wydawało, że żeby leczyć to trzeba najpierw wiedzieć co.
I tak samo z tym odstawieniem konia od pracy. Jeśli ta opuchlizna jest np. z powodu ranki to ruch by jej nie zaszkodził (a wręcz byłby wskazany).
Trochę głupio brzmi sposób leczenia taki na wszelki wypadek
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#15
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
Zgadzam się z Marią. Takie leczenie w ciemno nie ma sensu.

Jednak stawiam na opój. Jeśli to opój to nie zlikwidujesz tego nigdy. Zawsze będzie się pojawiał, a po wcierkach, po rozchodzeniu konia znikał itp.

Moja klacz ( Arena) też na opój z tym ją kupiłem, był duży. Jednak zdecydowanie się zmniejszył, wcierki - ciepło<->zimno. Jeśli sobie skoczymy "więcej" ( czyt. więcej razy) to wyskoczy znów i tak w kółko ( dodam, że klacz była przebadana w dniu zakupu ). Nie mam aktualnie fotki , ale kiedy kobyła wróci do jazdy to zrobię i wrzucę. Opój podczas ruchu znika, ( wchłania się ? ). W czasie upałów, kiedy konie stały w stajni też jej wyskoczył ( zdecydowanie większy, niż "normalnie". ) ;)

Jest na forum może jakiś wątek o opojach ? Chętnie poczytam


Dziwnie to napisałem, ale inaczej nie umiem.

#16
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Korys, wejdź w dział weterynaria i potem w wyszukiwarkę wpisz "opoje". Wyskoczy Ci kilka wątków, w których mozesz o nich poczytać
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#17
katarzyna.aisha

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
Mimo wszystko bardzo Wam wszystkim dziękuję za odpowiedzi i pomoc.
Wczoraj klacz była normalnie na padoku podczas gdy inny koń chodził pod jeźdźcem i sama z siebie biegała za nim.
Galopowała, kłusowała - zero kulawizny, a opuchlizna zanikła!
Myślę, że to jednak był opój z lekką opuchlizną od uderzenia.
Zobaczymy jak to wszystko będzie dalej wyglądać.
Bardzo się o nią martwiłam bo kupiłam ją w czerwcu i zależy mi na tym żeby była w dobrej kondycji której jej teraz brakuje - jest dużo za gruba. Ze względu na otrzymywanie dobrych pasz u poprzedniego właściciela.
Myślę też, że jak schudnie to problem opojów oraz innych opuchlizn może z czasem zaniknie.

#18
Gajowa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2249 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLas
opój to skutek a nie przyczyna , jeśli puchnie w innych miejscach to oczywiste, że zła dieta jest przyczyną, a skoro ona xxoo to raczej nie jest typ konia limfatycznego ;)

#19
katarzyna.aisha

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
Dokładnie. Teraz ma zmniejszone dawki żywieniowe. Więcej ruchu zażywa. To jest rasa młp aczkolwiek z dużą domieszką xxoo od strony ojca Arada :)

#20
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
Opoje wychodzą z różnych "powodów" .Zbyt grząskie podłoże, poprzez złe użytkowanie, werkowanie, wady budowy, kończąc na żywieniu.

Raz wyjdzie i będzie się pojawiał skubaniec :mrgreen:

katarzyna, Twoja klacz miała jakiegoś wielkiego ( o ile był to opój ) jednak wizyta weta przydałaby się ;) Lepiej zaleczyć niż leczyć ( gdyby okazało się czymś innym jednak) :)





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych