Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Problemy i metody związane z treningiem konia skoczka


89 odpowiedzi w tym temacie

#21
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
Ruda najchętniej by tak chodziła cały czas Ci powiem, jest jeżdżona w dolnym ustawieniu- tylko kiedy chce się żeby była zebrana - uwala się na przodzie lub chce cały czas być na dole :) Jutro wieczorem Marta będzie - wstawię filmik z dolnego ustawienia

#22
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin
Właśnie miałam napisać, że kobyła nie sprawia wrażenia konia pracującego,lezie sobie rozwleczona, ustawiona wedle własnego uznania, grzbiet pasywny, zad podobnie. Zaprzestałabym jazdy w pełnym siadzie, wzięła bardziej na zewnętrzną wodzę i jadąc kłusem anglezowanym starała uruchomić jej tyłek. Bo teraz to wygląda jakby zapomniała ze stajni zabrać. Jak się uwala to trudno. Przejścia do znudzenia, półparady robione we właściwej fazie ruchu i refleks powinno sytuację poprawić.
Budowa tego konia powoduje,że praca jest trudna. Długa kłoda, nisko osadzona szyja. Dlatego lepiej szukać koni o budowie i proporcjach rokujących szybkie postępy u konia.

#23
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
A to wszystko przez kantarek i bez ogłowia :-P No nic, trzeba wrócić do podstaw z powrotem

Budowa pozostawia wiele do życzenia o tym wiem doskonale, ale kupując tego konia nie wiedziałem,że aż taka długa się zrobi ( derka 155 cm przy 164 cm kobyły)

Jak się chce, właściwie jak Marta się postara kobyła całkiem inaczej chodzi

Dołączona grafika

A tutaj Arena na początku naszej pracy
https://sphotos-a-lh...409989116_n.jpg

#24
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin
Taki koń to duże wyzwanie. Mieliśmy podobną klacz, chodziła potem P klasę ujeżdżenia pod dzieciakami.

#25
Magda Pawlowicz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 976 postów
Ja myślę że czas zacząć ją troszkę do góry ustawiać, Korys.
początkowo na krótko i z lekko otwartą potylicą, najlepiej na bardzo lekkim kontakcie o coś takiego mi chodzi:
https://sphotos-b-cd...029714606_n.jpg

czyli więcej swobody ale RÓWNIEŻ w wyższym ustawieniu, niech się sama gimnastykuje i odnajduje, przy troszkę wyższym trzymaniu szyi.
Tylko to wymaga wyczucia, bo jeśli się to będzie robić na siłę, to koń się usztywni. To ma polegać na tym, żeby POZWOLIĆ koniowi nieść się trochę wyżej a nie próbować go do tego zmusić.
Dołączona grafika

#26
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin
Magdo, ten fryzek moim zdaniem jest zupełnie bez kontaktu.
Moim zdaniem jeśli koniowi, który woli chodzić z nosem przy ziemi i wręcz to wymusza wieszając się w wyższym ustawieniu na wodzy, jeśli takiemu koniowi zaproponujesz tak długie wodze jak fryzek ma to on natychmiast będzie znowu z nosem na ziemi.
Fryzek nie wydaje mi się być zbyt dobrym zdjęciem poglądowym z racji zupełnie innej budowy tych koni. To co u fryza robi się "samo" u koni pokroju klaczy Korysa trzeba wypracować i to z trudem.

#27
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
To stąd to ,,kombinowanie", pisałam gdzieś wcześniej tak ogólnie. Takie próby podniesienia się, wyciagniecia..jakby za ciasno jej było, najlepiej wie ten kto siedzi o co koniowi chodzi. Koń idzie w jakimś wymaganym ustawieniu, a tu prosi o oddanie wodzy.. o więcej miejsca. Tylko domyślam się, gdyby Marta oddała jej wodzę to kobył zamiast w dół to zwyczajnie rozciągnąłby się wzdłuż ,,na czytającą gazetę " W takiej postawie jak na zwykłym kontakcie niosącą się szyją przed siebie. Na luzie. Korys , jak z tym jest ?
Fryzy z natury niosą się wysoko, araby też potrafią się elegancko same z siebie podnieść, ślązaki nie gorsze, ale dla większości koni taka postawa jest raczej niezgodna z ich budową, po prostu anatomiczne osadzenie szyi nie zachęca do wysokiego noszenia się. Część się uda podnieść przy odpowiednim trenigu część się przed tym ,,obroni". Sukcesem jest jeśli taki ładnie wyciagnie się na wodzy jak na linku z foto ,które zamieściła Maria, to jest mój ,,ideał" jeśli udałoby się z rudym to byłabym happy, on ma sprzyjające osadzenie, tylko zad nie za mocny ,drobny z natury. Cudów więc nie będzie z tym. Ale na sukces jeśliby nawet..nie wpływają tylko moje chęci.. ;/ Podniesienie u koni dla których wysokie noszenie nie jest naturalne to sesje, godziny, treningi.. co tu już pisać za edzią ? Już napisała ;)
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#28
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
A ja w tej chwili nie oczekiwałabym od Koryswej kobyły wyższego ustawienia. Praca nad zadem - jak najbardziej (wiadomo, że to jest konieczne), ale tylko przy niskim ustawieniu i zaokrąglonych (uwypuklonych) plecach. Obawiałabym się, że koń z długą kłodą i niezbyt bogatym zadem przy wyższym ustawieniu miałby tendencję do "zapadniętych" pleców. Na wyższe ustawienie przyjdzie jeszcze czas. Przecież to jest młodziutki koń!


Wyświetl postUżytkownik fuzja1 dnia 04 wrzesień 2013 - 11:33 napisał

Tylko domyślam się, gdyby Marta oddała jej wodzę to kobył zamiast w dół to zwyczajnie rozciągnąłby się wzdłuż ,,na czytającą gazetę "

Przecież po to jeździec siedzi na grzebiecie, żeby podpowiadać koniowi jak ma iść, i żeby wypracować odpowiednie ustawienie. Nie chodzi o to, żeby oddać wodze całkowicie, tylko wydłużyć je na tyle, żeby nie tracąc kontaktu zaproponować koniowi wyjście z nosem w dół i do przodu. Ręka nie może być bierna. Musi (oczywiście razem z łydką) podpowiadać koniowi co koń ma zrobić. Przy takiej jeździe (a moim zdaniem ona aż się o to prosi) i odpowiednim impulsie dołem ona sama podciągnie zad pod siebie (a za tym idzie uwypuklenie grzbietu) i zrobi się bardziej uniesiona na przodzie.
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#29
Magda Pawlowicz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 976 postów

Wyświetl postUżytkownik edzia 69 dnia 04 wrzesień 2013 - 10:15 napisał

Magdo, ten fryzek moim zdaniem jest zupełnie bez kontaktu.
Moim zdaniem jeśli koniowi, który woli chodzić z nosem przy ziemi i wręcz to wymusza wieszając się w wyższym ustawieniu na wodzy, jeśli takiemu koniowi zaproponujesz tak długie wodze jak fryzek ma to on natychmiast będzie znowu z nosem na ziemi.
Fryzek nie wydaje mi się być zbyt dobrym zdjęciem poglądowym z racji zupełnie innej budowy tych koni. To co u fryza robi się "samo" u koni pokroju klaczy Korysa trzeba wypracować i to z trudem.

Ja chciałam tylko zobrazować o co mi chodzi tym zdjęciem Fryzi:-) Która zaiste jest bez kontaktu jak najbardziej celowo i zamierzenie, taki etap.

Ja nie twierdzę, że kobyła Korysa da radę podnieść się w TAKIM STOPNIU jak Fryzia ale chodziło mi o sposób jazdy: właśnie bez kontaktu albo na kontakcie bardzo lekkim, po to by nie dać koniowi "podpórki" na pysku.
Jeśli koń nabrał skłonności do ciążenia w dół to jest to akurat właściwy moment by zacząć go troszkę zachęcać do wyższego ustawienia. Jeśli się z tym zaczeka zbyt długo to utrwali się "piata noga" i potem będzie znacznie trudniej dojść z tym do ładu.
Oczywiście nie mam na myśli, że koń ma tak chodzic przez całą jazdę, natomiast ja bym już wprowadziła nawroty takiej pracy po to, by koń uczył się sam nabierać równowagi.
A jeżdżąc w niskim ustawieniu robić jak najwięcej przejść i zmian tempa, tak żeby aktywizować zad. I wykańczać zatrzymanie cofaniem.
Dołączona grafika

#30
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
już piszę :

Magda, o takim ustawieniu jakie podałaś to tylko pomarzyć mogę - nie ten koń, szyi by nie starczyło :-P

Fruzia,

Cytat

stąd to ,,kombinowanie", pisałam gdzieś wcześniej tak ogólnie. Takie próby podniesienia się, wyciagniecia..jakby za ciasno jej było

To wina jazdy na kantarku czy bez ogłowia. Lepiej rzecz jasna się jej chodziło na goło - a to byl błąd..... Niestety

Maria, klacz jest jeżdżona w dole, ale wtedy tylko czekać kiedy wystrzeli w 4- w górę :mrgreen:( nie było jazdy bez baranka, czy czegoś podobnego.) Dlatego nie przepadam za tą kobyłą. Ja ją poustawiam dopiero po 30 minutach( nie umiem jeździć tej kobyły i mówię to wprost - nie lubię, nie umiem, mało doświadczenia pewnie przy pracy a takim dyszlem, a niewątpliwie nim jest :-P )- za to z jazdą w dole problemu nie mam zupełnie. Kobyła jest w treningu skokowo-ujeżdzeniowym. Nie da się cały czas jeździć jej w dole, trzeba ją podnosić podczas treningu skokowego. Szczególnie w tym kłusie, ale podstawić ją ( w kłusie, galop ok) to sztuka, która nigdy mi się nie udała. Właściwie trzymam tego konia tylko ze względu na Martę w sumie szkoda, bo mam ją 3 lata i gdyby nie skakała tak jak skacze + odwaga, już by jej nie było ( kupca mam od "ręki" ale nie chce mi dać tyle ile chcę.)


Rozumiem o co Wam wszystkim chodzi, nie wiem czy odpowiednio napisałem.

#31
Gajowa

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2249 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLas

Wyświetl postUżytkownik Maria89 dnia 04 wrzesień 2013 - 12:15 napisał

A ja w tej chwili nie oczekiwałabym od Koryswej kobyły wyższego ustawienia. Praca nad zadem - jak najbardziej (wiadomo, że to jest konieczne), ale tylko przy niskim ustawieniu i zaokrąglonych (uwypuklonych) plecach. Obawiałabym się, że koń z długą kłodą i niezbyt bogatym zadem przy wyższym ustawieniu miałby tendencję do "zapadniętych" pleców. Na wyższe ustawienie przyjdzie jeszcze czas. Przecież to jest młodziutki koń!
w 100% się zgadzam.
Jeśli koń prawidłowo robi rzucie z ręki to znaczy, że jest "na wędzidle" to znaczy, że podniesienie go nie stanowi problemu, jak już zaakceptuje kontakt na wyższym ustawieniu szyi i głowy to nauka samoniesienia (jak na zdj. Magdy) też nie stanowi problemu.
tylko jest jedno małe "ale" - jeździec musi umieć odróżnić rzucie z ręki od wyciągania wodzy w dół :D

#32
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin

Wyświetl postUżytkownik Gajowa dnia 04 wrzesień 2013 - 17:35 napisał

- jeździec musi umieć odróżnić rzucie z ręki od wyciągania wodzy w dół :D
Wbrew pozorom to nie jest takie łatwe.

#33
Magda Pawlowicz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 976 postów
dlatego polecam takie ćwiczenie czyli jazdę w górze bez kontaktu (ale prawie bez) jako taki sprawdzian na czym się stoi. Jeśli to nie wychodzi tzn że coś jest nie tak w pracy, trzeba pokombinowć, może coś jest źle w założeniach?
Dołączona grafika

#34
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów

Wyświetl postUżytkownik fuzja1 dnia 04 wrzesień 2013 - 11:33 napisał

.. próby podniesienia się, wyciagnięcia przed siebie..jakby za ciasno jej było, najlepiej wie ten kto siedzi o co koniowi chodzi. Koń idzie w jakimś wymaganym ustawieniu, a tu prosi o oddanie wodzy.. o więcej miejsca.

Wyświetl postUżytkownik Maria89 dnia 04 wrzesień 2013 - 12:15 napisał

Przecież po to jeździec siedzi na grzebiecie, żeby podpowiadać koniowi jak ma iść, i żeby wypracować odpowiednie ustawienie. Nie chodzi o to, żeby oddać wodze całkowicie, tylko wydłużyć je na tyle, żeby nie tracąc kontaktu ...


Maria, a gdzie ja napisałam o rzuconej wodzy ? :shock: Kontakt : lekki, ale spójny. Będzie lekki kontakt, tak aby wodze były w llinii prostej przy szyi , a koń i tak może się dowolnie podnieść, sam z siebie iść chwilami za wodzą lub zwyczajnie nieść w pozycji jak na kantarku ;) ta druga opcja jest nienaganna. Kiedy koń się skraca sam z siebie mimo nieingerencji ręki to jest problem, może być to oznaką nie tyle złej ręki, co spieć mięśniowych w jakiś częściach końskiej kłody. Nawet nie bólu, a jakiejś niedogodności wynikajacej z : niewykształconych mięśni itp.
To wiem/y, że konia najpierw trzeba obniżyć aby potem móc go podnieść i wiem o czy piszę bo jeździłam na takich koniach, lata temu, tego się nie zapomina w czym rzecz.. Ostatnio rok temu pracowałam nad rozluźnieniem kobyłki / taka siwka , gdzieś jest filmik, matka rudego/ klacz po paru m-cach robiła się gumowa w rękach jak na konia który latami nie miał siodła na sobie, na woltach odpuszczało usztywnienie..do ideału kosmos ,ale kierunek był właściwy . W kłusie z przyjemnością schodziła w dół dość nisko, miękko przegryzała w tym momencie wędzidło i czuć przy tym było jak fajnie sprężynuje grzbiet. W ogóle inna kultura jazdy :) Kilka m-cy czasu, a nie jest młoda i nie była zasadniczo jeżdżona, więc tym więcej problemów psycho-fizycznych, ale dało się ruszyć z pozycji zero.. ze ,,starą kobyłą" więc i z kasztamką korysową tym bardziej)
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#35
Korys.

    Korys.' totalna menda, ktora niczego nie wniosla na forum

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 4131 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWielkopolska
A ja dziękuję Edzi, Marii, Gajowej, Magdzie, Fruzi (w imieniu swoim i Marty) za wskazówki - cenne lekcje wirtualne, efekt jak wrócę do domu - póki co widziałem, krótki filmik komórkowy z podstawioną Rudą :)

#36
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Słuchajcie, przez ten podział wątków zrobił się trochę bałagan. Fuzja, przeniosłam Twój post do wątku w dziale ujeżdżeniowym, bo tam powinien się znaleźć. Posty na temat pracy nad kobyłą Korysa zostaną już tutaj (choć też bardziej pasują tam).
Postarajmy się utrzymać porządek i rozmawiać tu na temat treningu koni skokowych. Zdjęcia, opisy sposobów treningu skokowego jak również przygotowania młodego konia do skoków (np praca na koziołkach itp).
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#37
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin
Skoro kobyła Korysa została tutaj to wstawię zdjęcia tutaj.
Praca w niskim ustawieniu w kolejności,źle, lepiej, dobrze. Oczywiście to tylko moja opinia.
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#38
Magda Pawlowicz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 976 postów
To ja pokażę swoją wersję pracy w dole:
http://re-volta.pl/g...433/i/51230.jpg
http://re-volta.pl/g...433/i/51224.jpg
http://re-volta.pl/g...433/i/51221.jpg

i na całkiem luźnej wodzy
http://re-volta.pl/g...433/i/60136.jpg

i w normalnym ustawieniu
http://re-volta.pl/g...433/i/51229.jpg
Dołączona grafika

#39
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin
Moim celem pracy w dole jest takie ustawienie konia, aby głowa i szyja była opuszczona przy równocześnie obniżonym zadzie. W pierwszym zdjęciu Apostrofa, zaraz na początku jazdy, koń jeszcze nie "zabrał" zadu ze stajni. Na drugim już jest lepiej, ale widać,że mimo zadniej nogi wstawionej mocniej w stronę popręgu zad jest wyżej niż reszta konia. Dopiero na trzecim zdjęciu, zrobionym w drugiej połowie treningu, już po galopach i skokach koń pracował tak jak tego od niego oczekiwałyśmy. Rozluźniony, z aktywnym i OBNIŻONYM zadem. Postaram się wstawić jeszcze kilka fotek gdzie widać jak łaciaty potrafi zapracować całym sobą w wyższym ustawieniu.

#40
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin
Obiecane fotki w wyższym ustawieniu.
bez drążków
Dołączona grafika
i nad drążkami
Dołączona grafika
Dołączona grafika





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych