Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

opuchlizna nie schodzi po antybiotyku


3 odpowiedzi w tym temacie

#1
dukus17

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów
Z góry przepraszam jeśli jest już gdzieś takie zapytanie, ale ja się nie mogłam doszukać.
Zaobserwowałam u mojego wałacha ponad tydzień temu opuchliznę nogi jednak nie mogłam znaleźć źródła. W ten sam dzień zauważyłam że oddaje krwisty mocz. Wezwałam weterynarza natychmiast a w czasie oczekiwania znalazłam źródło opuchlizny a mianowicie ranę na skraju piętki tuż przy tylnym kopycie. Nie zauważyłam jej wcześniej dlatego nie interweniowałam od razu. Powstała opuchlizna ponad staw skokowy bardziej od środka nogi. Weterynarz podał antybiotyk (nie pamiętam nazwy, to był biały gęsty płyn, domięśniowo.) 3 dni dostawał po dużej strzykawce (20ml) a dwa ostatnie dni po połowie strzykawki. Teraz wet jest na wyjeździe i nie mogę sie do niego dodzwonić chociażby odnosnie leków które podał oprocz antybiotyku dostał coś jeszcze dwa razy). Na dzień dzisiejszy krwi w moczu już nie widać, jednak wczoraj po kuracji 5-dniowej która zakończyla się w sobotę ta noga była jeszcze w miarę jednak dziś jest podobna jak na samym początku. Nie wiem czemu mu to nie zeszło. Ta opuchlizna jest dość twarda, zwarta, nie jest gorąca i do tego wszystkiego nie kuleje, nie boli go ta noga normalnie staje na niej i obraca się też na niej. Czy mam wzywać innego lekarza i prosic by cos innego podal czy czekac az moj z urlopu wroci. Bo nie wiem na ile jest to grozzne. Dobrze ze chociaz krwi w moczu nie ma. Od razu napisze, iż nie jest to mięśniochwat bo brak innych objawów i powodu. Jest strasznie osłabiony po tych antybiotykach, czasem mam wrażenie że ledwo na nogach stoi. ma takie zachwiania do przodu jakby na chwile równowagę tracił...

#2
Dascola

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 7 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLymington

Wyświetl postUżytkownik dukus17 dnia 23 luty 2015 - 09:27 napisał

Z góry przepraszam jeśli jest już gdzieś takie zapytanie, ale ja się nie mogłam doszukać.
Zaobserwowałam u mojego wałacha ponad tydzień temu opuchliznę nogi jednak nie mogłam znaleźć źródła. W ten sam dzień zauważyłam że oddaje krwisty mocz. Wezwałam weterynarza natychmiast a w czasie oczekiwania znalazłam źródło opuchlizny a mianowicie ranę na skraju piętki tuż przy tylnym kopycie. Nie zauważyłam jej wcześniej dlatego nie interweniowałam od razu. Powstała opuchlizna ponad staw skokowy bardziej od środka nogi. Weterynarz podał antybiotyk (nie pamiętam nazwy, to był biały gęsty płyn, domięśniowo.) 3 dni dostawał po dużej strzykawce (20ml) a dwa ostatnie dni po połowie strzykawki. Teraz wet jest na wyjeździe i nie mogę sie do niego dodzwonić chociażby odnosnie leków które podał oprocz antybiotyku dostał coś jeszcze dwa razy). Na dzień dzisiejszy krwi w moczu już nie widać, jednak wczoraj po kuracji 5-dniowej która zakończyla się w sobotę ta noga była jeszcze w miarę jednak dziś jest podobna jak na samym początku. Nie wiem czemu mu to nie zeszło. Ta opuchlizna jest dość twarda, zwarta, nie jest gorąca i do tego wszystkiego nie kuleje, nie boli go ta noga normalnie staje na niej i obraca się też na niej. Czy mam wzywać innego lekarza i prosic by cos innego podal czy czekac az moj z urlopu wroci. Bo nie wiem na ile jest to grozzne. Dobrze ze chociaz krwi w moczu nie ma. Od razu napisze, iż nie jest to mięśniochwat bo brak innych objawów i powodu. Jest strasznie osłabiony po tych antybiotykach, czasem mam wrażenie że ledwo na nogach stoi. ma takie zachwiania do przodu jakby na chwile równowagę tracił...
Wlasnie zakonczylam sprawe opuchlizny ale ponizej kolana w tylnej nodze. Proponuje zerknac na watek powyzej. Nasze sprawy sa tylko nieco podobne.
http://forum.swiatko...em-tylnej-nogi/
Proponuje zawolac drugiego weterynarza , a pierwszego zwonic.
Specjalista , ktory konsultowal mojego konia, powiedzial ze mimo iz dawki antybiotykow podawane sa juz same w sobie spore nie zawsze dzialaja za pierwszym razem.
Zdarza sie iz kon nie zareaguje na pierwszy antybiotyk , tak jak moj, zareagowal dopiero z konkretnym skutkiem na czwarty.
Nie ma regul. Jedyne co uwazam za sensowne , to wtwrynarz , ktory opiekuje sie koniem ( rozumiem to , ze kiedy jest na wakacjach , oferuje telefon do kolegi po fachu w razie problemow). Mojego konia ogladalo 3 weterynarzy i zaden nie chcial podjac decyzji po 2 antybiotyku co dalej. Skierowali , oni sami, sprawe do specjalisty.
Czasem Vety nie maja pomyslu na leczenie i najlepszy jest taki , dla nas i dla konia , ktory to powie glosno.
Zapros Veta ktory wyda Ci sie najbardziej sensowny. Niestety to kosztowne. Przeswietlenia roznego rodzaju. Jednak bez sprzetu trudno zgadnac co jest przyczyna.
Powodzenia
Moj kon byl na 4 roznych antybiotykach razem to trwalo 9 tygodni.

#3
rohirrim1

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 71 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPolska

Wyświetl postUżytkownik Dascola dnia 26 luty 2015 - 21:08 napisał

http://forum.swiatko...em-tylnej-nogi/
Proponuje zawolac drugiego weterynarza , a pierwszego zwonic.
świetne rady od osoby, która ma pierwszego konia w swoim życiu (czyli doświadczenie równe zero) i do tego pierwszy ropień na swoim koncie :???:
że już o pobycie za granicą nie wspomną i braku znajomości tutejszych realiów... :???:
ja proponuję wszystkie konie zacząć leczyć przez internet, najlepiej penicyliną, będzie śmieszniej :mrgreen:
 
Dukus17 - nie kuleje, nie boli go, nic się z tym nie dzieje, jest poprawa to poczekaj na swojego weta
(no chyba, że z tego urlopu wraca za pół roku), ale jeśli to kilka dni, to ja bym czekał.

#4
Anettka

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
Ludzie pokochali do tego stopnia internet że nie tylko siebie ale i konie chcą leczyć w internecie. Tu na forum można zasięgnąć opinii i skonsultować wersje usłyszaną od weterynarza.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych