Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

rasy


91 odpowiedzi w tym temacie

#1
met

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2573 postów
  • Miejsce zamieszkaniaprawie jak krakow
czy są rasy, wśród których najłatwiej jest znaleźć konia nadającego się do hipoterapii?
1% podatku zbieramy dla Komitetu Pomocy dla Zwierząt: nr KRS 0000015352 - cel szczególny "Szkapa"

#2
Kris

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPoland
Generalnie nie ma idealnej rasy do pracy w hipoterapii, jednak najwiekszy współczynnik koni rasy fiordzkiej i jej pochodnej wykazuje predyspozycje do tego typu terapii.

Jednak z powodzeniem wykorzystuje się konie innych ras takich jak: hucuły, koniki polskie wszelkieg rodzaju krzyżówki koni ras małych, konie wielkopolskie, ale to zależy od indywidualnych predyspozycji konia.

#3
Dziadek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1126 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa
Podczas moich sporadycznych kontaktów z hipoterapią z reguły używane były w niej hucuły.Przyznaję ,iż użyciu fiordów w hipoterapii słyszę po raz pierwszy :wink: .
Pozdrawiam

#4
Kris

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPoland
W Polsce początki hipoterapii tj. lata 90 to epoka konika polskiego, później poszukiwania ograniczono do hucułów. Obecnie prym wiodą fiordingi.

#5
RomanK

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 269 postów
  • Miejsce zamieszkaniaKrasnystaw-Warszawa
Oj , nadaja sie Fiordy do hipoterapi pierwszorzednie ale ile osrodkow zajmujacych sie hipoterapia stac na ich zakup. Zeby nie poczciwe huculy i koniki polskie , no i moze po czesci kuce felinskie, to potrzebujacy hipoterapeutycznego dzialania mieliby wielokilometrowe odleglosci do pokonania.
Pozdrawiam Roman

#6
Kris

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPoland
Ceny fiordów kształtują się na poziomie cen hucułów.Droższe są od koników polskich, ale zawsze lepiej kupić jednego wałaszka za 4 tyś zł niż bezowocnie trzy po 2 tyś.

#7
RomanK

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 269 postów
  • Miejsce zamieszkaniaKrasnystaw-Warszawa
Masz takiego do sprzedania za 4 tys z gwarancja ze sprawdzi sie w hipoterapi? Fiordy takze sa roznego usposobienia.
Pozdrawiam Roman

#8
Dziadek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1126 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa
Z tego co zauważyłem to cenowe apetyty właścicieli hucułów w ostatnim czasie znacznie sie zaostrzyły.Obecnie ceny dość znacznie przekraczające 10 tys.pln nie należą do rzadkości.A jeszcze do niedawna było tak pięknie.
Pozdrawiam

#9
wakantanka

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 13 postów
  • Miejsce zamieszkaniagliwice
z moich doświadczen wiem , że ważniejszy jest charakter konia , jego budowa i chody a nie sama rasa......ja prowadziłam hipoterapie na kłusaku rosyjskim i też sie sprawdzała... myślę , ze najlepiej jak jest i mały i większy koń do hipoterapii....często przyjeżdżały do mnie dzieci wieksze lub takie z którymi na konia nalezy wsiąść ... z kolei malutkie dzieci rzeczywiscie łatwiej asekurować na małym koniu , na którym czują sie bezpieczniej .........

#10
carmina

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 564 postów
podczas mojej pracy we Włoszech do hipoterapii używano haflingerów i myślę że nie gorzej się sprawdzają niż fiordy, oczywiście w naszych warunkach ciężko chyba zakupić jedne jak i drugie..

#11
Gość_Sudik_*

  • Gość
Witam... Moim zdaniem rasa nie jest najważniejsza.. Zgadzam sie ze fiordingi sa z reguly dobre do hipoterapii. uzywalismy u nas klaczy fiordzkiej, a przy tym rowniez jakis mieszanek wlkp/mlp tez 2 klaczki. Fiord jest twardy w pysku i czasami trzeba bylo go wymeczyc zeby spokojniutko chodzil. Teraz juz bez fiorda te krzyzowki same bardzo ladnie chodza w hipoterapii. A poza tym fiodingi nie sa juz wcale takie drogie, mozna kupic czysta rasa za 4-5tys, a pol fioda za 3z drobiazgiem (ladniego i spokojnego).

#12
met

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2573 postów
  • Miejsce zamieszkaniaprawie jak krakow
właśnie zastanawiałam się nad tym, co przedmówcy sugerowali... u nas zauważyłam pewną niechęć do tej rasy i faktycznie za niewielkie pieniądze można fiorda kupić, a ze sprzedażą jest wręcz kłopot. choć w zeszłym miesiącu miałam chętnych na kupno takiego konia (tylko konia brakowało :wink: )
1% podatku zbieramy dla Komitetu Pomocy dla Zwierząt: nr KRS 0000015352 - cel szczególny "Szkapa"

#13
F-ka

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 998 postów
A czy "twardość" konia w pysku zależy od rasy? Zawsze myślałam, że to wina człowieka. Pół życia jeździłam na koniach zimnokrwistych i potrafiły być na prawdę miękkie w pysku jak niejeden ujeżdżeniowiec. A były i takie, których nie szło zatrzymać - z winy człowieka rzecz jasna.

#14
Carycaa

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 27 postów
A co sądzicie o używaniu do hipoterapii dla mniejszych dzieci kucy szetlandzkich i innych malutkich pony?? dobrze się sprawdzają czy raczej nie są stworzone do takiej pracy?

#15
Kris

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPoland
Ktoś kiedyś powiedział, że długość kroku konia powinna być równa długości kroku pacjenta i raczej trzymajmy się tej zasady.

#16
RomanK

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 269 postów
  • Miejsce zamieszkaniaKrasnystaw-Warszawa
Moze rozszerzysz Kris ten temat o wyjasnienie o co w tym chodzi bo" ze ktos kiedys" to niezbyt do mnie trafia.
Pozdrawiam Roman

#17
Kris

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPoland
Odnoszę dziwne wrażenie, że Panu Panie RomanieK włączył się "czepiacz" i nie bardzo Pan potrafi sobie z nim teraz poradzić.

Wobec tego powtarzam jeszcze raz krok konia powinien być dopasowany do kroku pacjenta i tej zasady zdecydowanie należy się trzymać.
Związane jest to z impulsem ruchu trójwymiarowego przekazywanego przez konia jeźdźcowi. czyt. pacjentowi.
Człowiek zdrowy fizycznie porusza się, a wraz z jego ruchem pracuje cały gorset mięśniowy. Niepełnosprawny ruchowo nie ma zapewnionego prawidłowego ruchu i dlatego jego gorset mięśniowy nie jest fizjologicznie "doinwestowany".

Jazda konna pozwala ten niedobór zminimalizować.
Doskonale imitując ruch człowieka.

Hipoterapeuci nazywają to zjawisko "nauką chodzenia bez chodzenia".

#18
RomanK

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 269 postów
  • Miejsce zamieszkaniaKrasnystaw-Warszawa
Kurcze , o to wlasnie chodzilo. To nie "czepiacz" tylko odnosze wrazenie ze nie do konca odpowiadasz na zadane pytania . Zapraszasz do dyskusji a pozniej zbywasz ogolnikami.
Wystarczy czytelnie i wyczerpujaco na dany temat sie wypowiedziec . Przeciez to Ty jestes specjalista i to Twoja dzialka na tym forum wiec nie nalezy sie obruszac ze domagamy sie w miare wyczerpujacych wypowiedzi ,a jesli sie myle to sprostuj. Przepraszam za nietytulowanie ale sam nie lubie tego "pana" przed RomanK. Jezeli to w jakis sposob powoduje niesmak to z gory przepraszam.
Pozdrawiam Roman

#19
Magellan

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 296 postów
To może ja też sie "poczepiam". Jak byłeś Kris uprzejmy okreslic głód wiedzy Romana.(K zresztą :) )

Cytat

Ktoś kiedyś powiedział, że długość kroku konia powinna być równa długości kroku pacjenta i raczej trzymajmy się tej zasady.
Tak sobie myślę, że słusznie sie obruszasz na niego, bo przecież ta wypowiedź jest obszerna i calkowicie wyczerpuje zagadnienie. To tylko takie upierdliwe czepiacze jak Romek (K zreszta) i ja nic a nic z tego nie rozumiemy ................ :wink:

Pozdrawiam

#20
Kris

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 39 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPoland
Hipoterapia, koń, jaką rasę wybrać? - to odwieczne pytanie, z którym borykają się terapeuci wykorzystujący konia w pracy z osobami niepełnosprawnymi.

Na pytanie to niestety nie uzyska się jednoznacznej odpowiedzi.

Ponieważ nie ma idealnej rasy kwalifikującej do pracy z niepełnosprawnymi. Dzisiaj z powodzeniem wykorzystuje się konie ras prymitywnym np. fiordy, koniki polskie, hucuły, jak także konie ras szlachetnych np. wielkopolskie, małopolskie. O tym czy dany osobnik kwalifikuje się do pracy jako współterapeta decydują jego indywidualne predyspozycje tj. cechy charakteru, eksterier, stan zdrowia oraz stopień „uczłowieczenia” – chęć do współpracy i łatwość uczenia się nowych sytuacji.

Idealny koń do hipoterapii to koń:

Budowa:

- dopasowany do wzrostu pacjenta i terapeuty, pozwalający na swobodną obsługę i asekurację z dołu jak i z góry,

- długość kroku konia powinna odpowiadać długości kroku pacjenta, czyli mały pacjent – mały koń , duży pacjent – większy koń,

- o silnym grzbiecie i szerokich elastycznych lędźwiach,

- charakteryzujący się wydatnym i posuwistym stępem,

- oraz żywym jednak bardzo łagodnym temperamentem,

- nie może być flegmatyczny,

- przede wszystkim powinien być bardzo zrównoważony,

- musi mieć duże zaufanie do swego opiekuna – terapeuty, bo tylko współpraca na takiej płaszczyźnie przynosi wymagane efekty

Płeć:

- wałach idealnie - odchodzą co miesięczne problemy z rują,

- klacz - sam osobiście z powodzeniem wykorzystuję do pracy dwie klacze, plus zawsze można wychować potomstwo stanowiące zaplecze na przyszłość,

- ogier – nigdy - „burza hormonów”

Wiek:

- nie mniej niż pięć lat – ale na to nie ma reguły,

- górna granica teoretycznie nie istnieje, rodzaj pracy jaką wykonują nasze konie pozwala na wykorzystywanie ich z powodzeniem do późnej starości.

Przede wszystkim musi być to zwierzę o:

- nienagannym stanie zdrowia,

- dobrym charakterze i zrównoważonym temperamencie,

Jeśli wszystkie te warunki przy doborze konia zostaną spełnione nasza praca stanie się przyjemnością.

Rada dla początkujących:

Jeśli rozpoczynacie pracę radzimy, aby koń, na którym zamierzacie prowadzić hipoterapię posiadał odpowiednie przygotowanie i doświadczenie – najlepiej nabyć konia, który już pracował w hipoterapii.

Wskazane jest sprawdzić jak koń reaguje na czynniki zewnętrzne np. na jeźdźca i ruchy przez niego wykonywane (łapanie za uszy, uciskanie okolicy nerek, przewieszanie przez grzbiet, klaśnięcia, stawanie na grzbiecie w pozycji czworaczej itp.) Warto również sprawdzić jak długo koń potrafi stać w miejscu – koń do hipoterapii musi być cierpliwy i powinien stać nieruchomo tak długo jak się od niego tego wymaga.


Czy zaspokoiłem Panów potrzebę informacji dotyczących konia w hipoterapii.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych