Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

rasy


91 odpowiedzi w tym temacie

#21
ten_veroniq

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5417 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie
Coś w tym jest, że wielu ludzi nie daży fiordów sympatią. Jako, że konie te hodowano na terenach obecnego zachodniopomorskiego (a dawniej szczecińskiego), w Nowielicach, powinno być ich tutaj w okolicy sporo. A nie jest. Jedna sprawa, że były słabo akceptowane w rolnictwie (mimo niezaprzeczalnych predyspozycji i małych wymagań bytowych), a druga, że w szkółkach jeździeckich miały prawie zawsze kiepską opinię (o "bułach", czyli fiordach, mówiło się że w przeciwieństwie do "myszy", czyli koników polskich, są leniwe i złośliwe).
Nie miałem do tej pory bliższego kontaktu z tą rasą, więc tym bardziej ciekawi mnie, czemu ma tak negatywne "recenzje"...?

#22
Michał

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5489 postów
Nie wiem czy to do konca własnie jest prawdą.Bo taka sama opinie jak o fiordach słyszałem o konikach polskich.ale faktycznie cos musi byc w tym, że brak do nich sympatii.
Prawda najbardziej boli oszustów...

#23
KROM

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 602 postów
  • Miejsce zamieszkaniaaktualnie Warszawa
Rasy" prymitywne" tak maja, sa bardzo myslace i majace wlasne poglady ;) ale przy umiejetnym ulozeniu niekoniecznie sa z tym problemy.
KROM

#24
ten_veroniq

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5417 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie
Moja rasa prymitywna "kuc NN" myśli zdecydowanie za dużo ;) a u hucułka już obserwuję pierwsze symptomy...

#25
Dziadek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1126 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa
Jeśli chodzi o hucuły to spotkałem się z opinią,że są one (a zwłaszcza srokate) bardzo przyjaźnie nastawione do człowieka.Niestety nasza rasa homo sapiens swoim zachowaniem wszystkich potrafi do siebie zrazić.Nawet tych nastawionych przyjacielsko. ;)
Pozdrawiam

#26
Ascaia

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 419 postów
Krom:

Cytat

Rasy" prymitywne" tak maja, sa bardzo myslace i majace wlasne poglady ale przy umiejetnym ulozeniu niekoniecznie sa z tym problemy.
To jest największy problem przy użytkowaniu kucusiów. Szczgólnie irytujący przy hipoterapii gdzie koń musi być stale nastawiony na współpracę z człowiekiem w różnych warunkach (np. piszczące czy szarpiące sierść dziecko).
Przy takiej pracy obserwowałam dwie rasy koniki polskie i kuce felińskie. Zarówno jedne jak i drugie doskonale się sprawdzały. Kuce o tyle są dobre przy hipo, że mogą unieść propocjonalnie większy ciężar jeźdzca (w stosunku do własnej masy ciała) niż duże konie. A wśród dzieci z ograniczonymi zdolnościami ruchowymi otyłość to częsty problem.
Wydaje mi się, że opowieści o "złośliwości" koni używanych w hipo mają inne podłoże niż rasa. Problemem jest nieracjonalane wykorzystanie zwierzaków przez terapeutów. Te osobniki, które są używane do pracy z niepełnosprawnymi, są często silnie "tłumione". Zrozumiałe, że taki koń z natury musi być spokojny, ale mimo wszystko są to zwierzęta ruchu. Hipoterapeuci zbyt małą uwagę zwracają na psychikę konia(bardzo w tym pzrypadku obciążonej), który co jakiś czas powinien mieć przerwę w takiej pracy, trochę swobodnego ruchu oraz pracy pod siodłem zmuszającej do rozbujania. Wydaje mi się, że ta "złośliwość" jest odreagowywaniem frustracji po pracy.
Małe jest piękne
Dołączona grafika
MOJA CHAMPIONKA

#27
KROM

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 602 postów
  • Miejsce zamieszkaniaaktualnie Warszawa
Nie bardzo zrozumialem Ascaia, to znaczy ze umiejetne ulozenie zrozumialas jako tlumienie? Mialem na mysli wszystkie aspekty ulozenia np. wychowanie . Ja nie pisalem konkretnie o kucusiach uzywanych w hipoterapi, tylko ogolnie o rasach prymitywnych i takze ich krzyzowkach. Jak zwykle trafiaja sie w obrebie danej rasy egzemplarze znacznie odbiegajace od siebie temperamentem i czesto mozna to umiejetnie wykorzystywac wybierajac odpowiednio przeznaczenie .
KROM

#28
Ascaia

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 419 postów
Masz rację KROM. Jakoś bardzo nieprzejrzyście napisałam tą myśl. Spróbuję językiem potocznym, ale może zrozumialej.

Konie używane do hipoterapii (bez względu na rasę) muszą spełniać określone kryteria psychiczne dotyczące temperamentu. Pisał o tym powyżej Kris. Po wyborze takiego konia jest on układany do pracy z dziećmi, czyli jest przyzwyczajany do nietypowych zachowań pacjentów, równego tempa ruchu, itd. I oczywiście jest to proces porównywalny z przygotowywanie konia do zaprzęgu czy siodła czyli nauka pewnych nowości. Ale osobiście (pod wpływem bezposrednich obserwacji) uważam, że przed końmi używanymi w hipoterapii stawia się dosyć wysoką poprzeczkę jeśli chodzi o zachowanie. Zajęcia takie trwają na ogół ok 30-45 min. Jest to ciągłe chodzenie w kółko stępem, zatrzymywania. Koń jest otoczony ludźmi, często dzieci niepełnosprawne nie są wdzięcznymi i spokojnymi pacjentami .Krzyczą, piszczą, szarpię terepautę, mamę konia, czasmi kopią, gryzą. Oczywiście podaję ekstremalne przykłady, ale takie niejednokrotnie się zdarzają. Koń hipoterapeutyczny nawet w takich warunkach musi zachować spokój. Ale moim zdaniem mimo tego prawidłowego ułożenia w takim zwierzaku zostają takie wydarzenia, a on sam w trakcie pracy tłumi swoje naturalne instynkty. A że pracuje na ogół tylko w ten sposób to taka wewnętrzna frustracja często w tych koniach narasta objawiając się swego rodzaju agresją. Są one wspaniałe w trakcie sesji terapeutycznej i przykładowo bardzo nieprzyjemne w obejściu w boksie.
Uważam, że hipoterapeuci powinni zwracać większą uwagę na psychikę koni. Powinni stosować harmonogram, gdzie konie mają więcej odpoczynku i innych form ruchu niż praca hipoterapeutyczna (np. praca ujeżdżeniowa pod siodłem).
Małe jest piękne
Dołączona grafika
MOJA CHAMPIONKA

#29
KROM

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 602 postów
  • Miejsce zamieszkaniaaktualnie Warszawa
I tak powinno byc , i tak na szczescie jest w obserwowanym przeze mnie na codzien osrodku swiadczacym uslugi hipoterapi , wlasnie na kucach felinskich ;)
KROM

#30
Ascaia

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 419 postów
Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia.
Możesz mi na priv podać gdzie obserwujesz i konkretnie jakie konie (imiona)? Tak ładnei się uśmiecham ;)
Małe jest piękne
Dołączona grafika
MOJA CHAMPIONKA

#31
KROM

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 602 postów
  • Miejsce zamieszkaniaaktualnie Warszawa
Jasne . ;)
KROM

#32
Michał

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5489 postów
No tak, ale dlaczego fiord ma takie złe notowania jak to okreslił veroniq?
Prawda najbardziej boli oszustów...

#33
ten_veroniq

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5417 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie
Może jest bystrzejszy, niż cała reszta? 8)

#34
Michał

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5489 postów
No, a tak serio.Był to na pewno bardzo dobry i mało wymagający kon rolniczt, ale czemu sie nie przyjął? Jako dopełnienie siły mechanicznej i jako kon ekeonomiczny to nie było takie głupie. 8)
Prawda najbardziej boli oszustów...

#35
ten_veroniq

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5417 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie
Głównie dlatego, że rolnicy nie mieli zaufania do jego małego wzrostu, a urzędnicy państwowi odpowiedzialni za modernizację pogłowia koni w Polsce, lansowali typ konia dużego, ciężkiego (arden), jako bardziej odpowiedniego do pracy na roli i w zaprzęgach.

#36
Michał

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5489 postów
Ale przecieź w tamtych czasach aredeny teź nie grzeszyły nadmiarem wzrostu!
Często i gesto zdarzały się konie mające po 1,50 w kłebie, co było skutkiem polityki zmniejszania konia na mode ekonomiczną.
Prawda najbardziej boli oszustów...

#37
ten_veroniq

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5417 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie
Obecnie arden o wzroście 150 cm. w kłębie też nie jest niczym dziwnym (o ile się nie mylę, to ramy wzorca kształtują się pomiędzy 153/4 a 160 cm), a fiordingi nie powinny mieć więcej, niż 145 cm. (przeważają o wiele mniejsze osobniki). PRzy czym arden to - brzydko mówiąc - "góra mięsa" i właśnie jako koń mięsny jest bardzo często hodowany (lub używany w hodowli koni mięsnych) przez rolników. Tak więc ma podwójne zastosowanie w gospodarce - użytkowe i mięsne. Czego nie można powiedzieć o fiordingu.

[ Add: Pon 17 Sty, 2005 00:35 ]
"Posiada bardzo cenione przez niektórych mięso" /o ardenie/
za http://www.stadosier....pl/slownik.htm

#38
Michał

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5489 postów
Tu niestety sie zgodze, że na mięso.Dlatego uważam, że do innych ras uźytkowych dopłaty powiny byc wieksze rekompensujące różnice wynikające z ceny zakupu koni na rzeź. Na ten moment to oprócz uzytkowania w terapii cięźko znaleźc inne zajęcie dla fiorda.Tym bardziej , że jego zadania przejęły w jakims stopniu hucuły i koniki polskie.
Prawda najbardziej boli oszustów...

#39
ten_veroniq

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5417 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie
Wydaje mi się, że taka rasa, jak fiording wybroni się sama - mocne, wytrzymałe konie o niskich wymaganiach paszowych. Średni wzrost predystynuje go jako rekreacyjnego wierzchowca zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, także dla osób straszych, ze względu na zrównoważony temperament. Nie powiem, żebym osobiście przepadał za fiordami, a i ceny odstraszają, ale przydał by mi się taki do reaktywacji historycznej. Co prawda nie słowiański, ale prymitywnie wygląda 8)
A jeśli jednak fiordingi się u nas nie przyjmą, to trudno - mamy rodzime i równie dobre rasy, o których wspomniałeś - hucuły i koniki.

#40
KROM

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 602 postów
  • Miejsce zamieszkaniaaktualnie Warszawa
I wlasnie o ICH utrzymanie trzeba dbac. Jakos nikt nie placze ze koniki polskie maja slabe notowania w Niemczech czy Francji, wiec promowanie rasy w czyims interesie to w moim mniemaniu blad. Juz wiele pokolen powtarza sie cytat "cudze chwalicie ,swego nie znacie".
KROM





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych