Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Taki sobie amatorski "numer"


60 odpowiedzi w tym temacie

#1
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy
Witam,
Do prawdziwej (w sensie wszechstronnej) kaskaderki końskiej nie mam predyspozycji (zawsze jakąś wymówkę można sobie znaleźć), ale przez lata (2 dekady?) pokazuję od czasu do czasu taki numer:

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Klip, z którego są powyższe zdjęcia:
(Na YouTube, jak będzie potrzeba, to mogę wrzucić wersję o lepszej jakości na RapidShare)



50 sekund

Mam jeszcze w "zanadrzu" drugą wersję tego popisu, ale jeszcze nie mam dobrego nagrania (jak konni się sprawią, to operator kamery do kitu, albo na odwrót). Wygląda to mniej więcej tak, że zakopuję się w płytkim zagłębieniu (tak, żeby dla koni nie odróżniać się od gruntu, za wyjątkiem głowy oczywiście), i grupa jeźdźców przejeżdża sobie w poprzek przez mój brzuch (do tej pory testowałem stęp i kłus, ale myślę że spokojny galop jest do zrobienia, tylko troszkę grubsza warstwa ziemi jest potrzebna).

Robię to amatorsko, bardziej dla "draki" (na ogół na Hubertusach i festynach zaprzyjaźnionych stajni), niż żeby z kimś konkurować. A teraz pytanie do profesjonalistów: czy widzicie jakąś możliwość, żeby wykorzystać to w jakiś poważniejszych programach (bo nie ukrywam, że całość w moim wykonaniu trwa bardzo krótko). Sam chciałbym spróbować kiedyś piaffu (oczywiście w wersji z zakopywaniem), ale to ciężko spotkać i namówić odpowiednio wykwalifikowanego jeźdzca i konia.

Tak czy inaczej, jeśli macie ochotę zobaczyć to na żywo, to polecam się (lubię zwiedzać nowe miejsca). Przy okazji będę miał możliwość potestować nowe konie (bo wbrew pozorom ciężko te futrzaki namówić do wejścia na taki "worek galarety") - od kucy po zimnokrwiste :oops: (ha, szajra Julka, to by było coś!)

Pozdrawiam,
Zefirowy

PS. Zapomniałbym dodać, że koń na tych zdjęciach to Atlantyk, a dzielna amazonka, to Sol

#2
Koniczka

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2348 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa
Gromcio też deptał :oops: (na kopytkach podkówki z hacelami żeby było ciekawiej 8) )
Dołączona grafika
“Choose a job you love and you will never have to work a day in your life.”
- Confucius.

#3
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy

Koniczka napisał:

Gromcio też deptał 8) (na kopytkach podkówki z hacelami żeby było ciekawiej 8) )

Widzę że czujna jesteś :oops:. To prawda, ale Gromciowi nie udało się dwóch nóg postawić jednocześnie, co bardzo skraca czas pokazu. Może musi mieć odpowiedni humor? Zresztą koników, które "zostawiły na mnie swój ślad" jest całe mnóstwo, tylko mało jest udokumentowanych... (np. Sapho z Agmaji).

#4
Gość_Zuzka_*

  • Gość
Heh 8) i Monty z Agmai (sama przy tym byłam) :oops: 8)

#5
Nana

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 15 postów
o boze, czy to wogole mozliwe :oops: ?

#6
Kaśka

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 473 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa
Jeszcze jeden dowód podeptania Zefirowego. Tym razem wałach zimnokrwisty. Dla ośmielenia konia Zefirowy położył na sobie deskę. Pewnie za bardzo "plumkał" koniowi pod nogami i mógł przez to wydawać się podejrzanie grząskim gruntem :oops:
Dołączona grafika
Veni Vidi Vici

#7
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy

Nana napisał:

o boze, czy to wogole mozliwe :mrgreen: ?

W zasadzie nie, więc to są zdjęcia pośmiertne (niektórzy mają po prostu parę żywotów), z których cyfrowo usunięto tryskającą krew i zatuszowano otwarte złamania :twisted:

Na zdjęciu od Kaśki zastanawia mnie pełen troski o konia wzrok asystujących ludzi (żeby nie spadł i sobie krzywdy nie zrobił). Choć w zasadzie nie - przecież to podstawowa zasada "koń ponad jeźdzcem" (zyskująca tu nowe znaczenie) - w rozwinięciu "dobro konia przede wszystkim" :twisted:

A, dodam jeszcze, że taka deska sprawia, że cała sprawa jest już tak łatwa, że można tam sobie leżeć, prawie normalnie oddychać i rozmawiać - trudniejsze jest raczej wstępne ustawienie konia na tej desce (i utrzymanie jej w trakcie tego procesu centralnie na mnie).

Właściciele zimnokrwistych - nie dajcie się prosić - macie jakieś, które można by było na mnie "przetestować"? (co nie znaczy, że inne konie to nie)

Pozdrawiam,
Zefirowy
PS. Gromciowe hacele nie były do wyczucia przez zimowe ubranie (ubraniu też nic nie zrobiły). Na księżniczkę na ziarnku grochu to się raczej nie nadaję.

#8
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy

DORCIA_KONIK napisał:

TROSZKĘ ZA MAŁO ZDJĘĆ,ALE OGÓLNIE SPOKO :twisted:

Zdjęć mało, bo ogólnie o fotografów ciężko (a nawet jeśli są, to z niewiadomych przyczyn ręce im się trzęsą :twisted:). Zresztą tak samo jest przy filmowaniu. Dlatego jak ktoś miałby ochotę trochę popstrykać (i jeszcze ma do tego jakiegoś fotogenicznego koniska), to się polecam...

#9
dominique

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1267 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPosen~!
Jak dla mnie- istne szaleństwo!!! :shock: ;) :( Aby tak dalej!

pozdrawiam (i uważajcie na siebie)

#10
kermit

    Advanced Member

  • Moderator
  • 10172 postów
Nie moge wyjsc z podziwu!!!!!!!!! :wink: :mrgreen: :wink: :)
Moderator nie odpowiada na zażalenia w związku z otrzymanymi karami. Bierz odpowiedzialność za swoje wpisy.

#11
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy
To jeszcze kilka wcześniejszych zdjęć, które udało mi się znaleźć:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

W przygotowaniu kolejny filmik z Wezyrem i Hiacyntem Uli (tu podziękowania za "wysterowanie" koników). Jak Żaba (ta od Farta) się uspokoi, to też spróbuję z nią coś nakręcić.

[ Add: 2006-05-13, 23:13 ]
Obiecany drugi filmik:
Trzy kadry z filmiku:

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Link do filmiku:



A tu ujęcie na całą syletkę Żaby, którą mam nadzieję, uda mi się namówić kiedyś do współpracy:

Dołączona grafika

Czy ktoś potrafi oszacować, ile ona może ważyć?

Doszło mnie, że ściąganie klipów z serwera RapidShare sprawia problemy (no niby faktycznie nie jest to jedno kliknięcie). Cóż, za to jest za darmo, i można naprawdę duże pliki tam wrzucać. Przygotuję jakąś obrazkową instrukcję. A tekstowo, to wygląda to tak:
1. Kliknąć _lewym_ przyciskiem na linku do filmiku (bo i tak się otworzy strona - link nie prowadzi bezpośrednio do ściąganego pliku).
2. Jak się pokaże strona kliknąć przycisk "Free" (na samym dole strony, po prawej stronie (pod tabelką))
3. Pokaże się strona z licznikiem odliczającym do zera. Trzeba poczekać te parę sekund, i licznik zostanie zastąpiony trójbarwnym kodem (np. A8D). I ten kod trzeba ręcznie wpisać w pole obok kodu (te kombinacje mają za zadanie uniemożliwić automatyczne (tj. bez udziału człowieka) zasysanie plików z tego serwera (bo zawsze się znajdą tacy, co jak im się da darmową usługę, to zaraz chcą ją nadużyć))
4. Kliknąć "Download from..." i wtedy zapisać plik na dysku

#12
tarantula

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 359 postów
No, pomysł niezły.
Ale podejrzewam, że z grubasami chyba łatwiej bo i kopytko większe i ciężar inaczej się rozkłada, więc nie masz co się chwalić wagą Żaby.
Szczególnie to w negliżu robi wrażenie. A w tych niebieskich spodenkach: z Twoją męskością nadal wszystko w porządku? Widzę jak wiele ryzykujesz dla dobrej zabawy (innych).
Tylko takie trochę statyczne jeżeli chodzi o pokazy z widownią.
A co byś powiedział na to , aby czterech Zefirowych robiło za cawaletti i konik raźnym kłusikiem pomyka miedzy nimi (mogą być w negliżu)?
No tak, tylko gdzie znależć jeszcze trzech takich wariatów? :roll:

#13
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy
Kopyto większe, ale jakoś na krócej tlenu starcza. Zresztą różnie to bywa, czasami mizerny zdawałoby się konik jakoś tak się ustawi, że zaraz mam dość, a czasami może stać sobie całkiem długo. Podobnie z cięższymi. A co do spodenek, to tak tylko wygląda - one naprawdę są ustawiane dość centralnie na brzuchu (zaraz poniżej żeber). Inna sprawa, że na ogół sam to wszystko mimowolnie rękami zasłaniam (ogólnie ciężko jest wymyśleć takie ustawienie, żeby to wszystko było dobrze widoczne). W razie czego uda dostatecznie dobrze blokują ten rejon przed miażdżącym działaniem kopyt. Zgadzam się, że jest to trochę statyczne, ale jest druga wersja pokazu (ta z zakopaniem), gdzie grupa jeźdzców jedzie sobie przez brzuch. Tyle, że wtedy znowu jestem zakopany w ziemi, i mnie nie widać. Co do innych "wariatów" :twisted: (tak tak, nie raz słyszałem taki komentarz, ale jak dla mnie boks to więsze wariactwo :( ) to paru takich jeszcze jest (tylko po całej kuli ziemskiej porozrzucani). U nas podobno jeszcze p. Kadłubowski brał konie "na klatę", no ale gdzie mi do takiego profesjonalisty. Negliż to już by się kwalifikował pod porno/sado/maso chyba, nie? Koszulkę zdjąłem, żeby było widać, że nie mam pod spodem jakiegoś pancerza :(

PS. Załatw konika do kłusika, to przynajmniej jeszcze dwóch "cavalettiowych" mogę skombinować :roll:

#14
koniaraa125

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3100 postów
ja mam pytanie........ czy jest możliwe by po takim "numerze" nie meić połamanych zeber????????????
"Największe Szczęście W Świecie Na Końskim Leży Grzbiecie"

#15
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy
O ile nie jestem mutantem (czy można to jakoś sprawdzić?), to żebra powinny wytrzymać. Dawno już straciłem rachubę, ile to kopytnych przetuptało przez moje "zwłoki", ale nie odnotowałem żadnego pęknięcia ani złamania.

Co do wcześniejszych cavalettich, to zawsze można zastąpić tylko jedno (ciekawe, czy koń przechodzący takie "coś" nauczy się wyżej podnosić nogi...).

#16
tarantula

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 359 postów

Cytat

Załatw konika do kłusika
No przecież masz Zefirka - a co? nie umie kłusować, czy to kwestia braku zaufania? (widzę, że jeszcze jakiś instynkt samozachowawczy posiadasz).
Widzę, że Koniczka ma konika, z którym się świetnie rozumie - może ona i Gromcio?
Moje konie wszystkie kłusują, ale obawiam się , że w ich wykonaniu (bez żmudnych ćwiczeń stopniujących trudność zadania) byłby to pokaz jednorazowy (tzn. raczej w tym przypadku jednorazowy dla cavalattich).
Ale widzę, że temat nie daje ci spokoju, oby tak dalej - ciekawa jestem, co z tego wyniknie. Bez wątpienia łatwiejszy numer to przeskok przez leżącego albo dwóch (na wskok-wyskok).

Cytat

by po takim "numerze" nie meić połamanych zeber????????????
Ależ Koniarra125 to nie żebra są najbardziej narażone na urazy.
Przypatrz się dobrze na zdjęcia (np. to w niebieskich gatkach) :roll:

#17
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy
Fakt, w zasadzie mogę spróbować u siebie, choć już dosyć "tubylcom" gitarę na zawracałem. Gromcio fajne jest, ale z tych większych, więc może zaczynać ten dość dynamiczny numer od mniejszych sztuk (no statycznie, to jest on do zniesienia). Zresztą pogadam z Koniczką, może mnie nie pogoni. Zefir wymaga kogoś na grzbiecie. Zresztą jako towarzysz do pokazów to raczej nie jest najszczęśliwszy, bo jak mu się bierze jedną nogę (żeby np. postawić ją na brzuchu), to ma tendencję do gwałtownego przechylania się właśnie na tą nogę. Co uniemożliwia mi treningi bez pomocy z zewnątrz (i tu wracam do zawracania gitary). No ale to trudno sprawdzić przy zakupie (wyobrażam sobie minę sprzedającego na tekst: "ale ja jeszcze muszę sprawdzić, czy ten koń dobrze wchodzi na człowieka" :roll:). Natomiast swego czasu próbowałem przy pomocy drągów położonych obok mnie wymusić przejście konia przez brzuch (z trafieniem, a nie ominięciem). Bo w trakcie pokazów "zakopywanych" często jest tak że z całego zastępu tylko np. jeden koń w ogóle muśnie kopytem ziemię pod którą jestem. Za dobrze to nie wyszło, ale może za mało prób zrobiłem (bo to ciężko jest namówić sensowny zastęp, żeby marnował czas na chodzenie po drągach, zamiast doskonalić umiejętności jeździeckie).

#18
hawana

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 59 postów
  • Miejsce zamieszkaniawoj.pomorskie
:( :( :twisted:
ja mam pytanie: jak to jest że lezysz na ziemi (albo na sniegu) , które są twarde i nic Ci się nie stało? Przecież to trochę dziwne, bo koń waży tylke ile waży :twisted: Jak opiera się dwiema nogami to cięzar jego ciała jest na zadzie? Czy jak? Ja bym chetnie wypróbowała takie coś , bo podobaja mi sie te numery :) Myślę tyko, ze wtedy moi znajomi nazwaliby mnie wariatką :twisted: i nie byłabym już w stanie im tego wybić z głowy.No i chyba musi bys odpowiednio zbudowany człowiek (waga) bo myslę ze mogłby ze mnie nie zostac NIC :roll:
Koń ma dużą głowę...niech się martwi...

#19
Zefirowy

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 87 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice Warszawy
Zawsze staram się wybrać miejsce, gdzie jest albo płasko (plecy dociśnięte do ziemi dość równomiernie rozprowadzają ciężar), albo miękka ziemia/śnieg - tak, że po dociśnieciu jeszcze lepiej się dopasowuję. Część ciężaru faktycznie opiera się na zadzie, ale na przód i tak pozostaje średnio 60% ciężaru konia plus większość ciężaru jeźdzca (który przecież siedzi bliżej przednich nóg). Oczywiście to, jaką syletkę przyjmie koń decyduje o tym, czy to będzie 50% (jeśli odchyli się do tyłu, i przednie nogi będą mocno ugięte), czy 70% (gdy przednie nogi podciągnie bardziej pod siebie). Co do budowy mojego ciała, to nie sądzę, żeby tu był potrzebny był dwumetrowy paker. Tzn. to pewnie nie zaszkodzi, ale akurat takie pokazy z końmi zacząłem uskuteczniać, jak miałem 16 lat, i wtedy byłem typowym chudzielcem-molem książkowym (teraz też jestem molem książkowym, ale już nie takim chudzielcem). Jeżeli serio chcesz sama coś takiego spróbować, to weź na pierwszy ogień jakiegoś hucuła, albo konika polskiego (te małe cholery są na tyle dzielne, że nie boją się wejść na jakąś tam "galaretę"), i tylko jedną nogę na moment - wtedy będziesz wiedziała, jakiego rzędu to są siły. A jeśli się nie zdecydujesz, to chętnie kiedyś przyjadę i dam się "rozjechać".

#20
dominique

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1267 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPosen~!
Zefirowy, mamy problem!!!
otóż sciągnęłam wszystko wg Twoich wskazówek (Download Weightlifting02_med.avi from Mirror Berlin: dl37CG.rapidshare.de (6251 of 10000 MBit/s in use) i niestety nie mogę tego odtworzyć, może to być kwestia codeków???





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych