Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Gdzie zgłosić złe traktowanie koni??? i jak to zrobić??


93 odpowiedzi w tym temacie

#1
Becia*

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów
  • Miejsce zamieszkaniaJasionka
Niedaleko Jasionki jest prywatna stadnina, w której konie nie mają nigdy wymienianej podściółki i nie są wogóle czyszczone i nie mają warunków do życia!Stajnia nie jest wietrzona, jest tam dużo koni, i nie są tam bezpieczne, bo wszędzie są śmieci, sznurki i wystające drzazgi, gwozdzie itp. Chociasz właściciel ich karmi i nie są wychudzone, to nie potrafi o nich zadbać...Chciałabym to zgłosić i nie wiem gdzie :cool: ciągle konie są poranione a on najwyżej poleje rany wodą i zostawia muchom i gnojowi sie z tym rozprawić. proszę pomóżcie!!! gdzie mogę to zgłosić???

#2
dominique

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1267 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPosen~!
nazwa FUNDACJA PRO EQUO
lokalizacja MORYŃ, WOJ. ZACHODNIOPOMORSKIE
telefon 502 309 385
strona internetowa i e-mail /jeżeli jest/

nazwa Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą"
lokalizacja Kraków
Telefon 0692 334 433
WWW www.konie.sos.pl

nazwa Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą"
lokalizacja Kraków
Telefon 0692 334 433
WWW www.konie.sos.pl

nazwa: Hotel i Schronisko dla Koni
lokalizacja: Zajączkowo 28
78-320 Połczyn Zdrój, Zachodniopomorskie
WWW: www.zabieblota.cba.pl
telefon: Tel: 608 823 230; 694 036 896

TOZ
www.toz.pl

nazwa FUNDACJA "Nasza Szkapa"
lokalizacja woj. swietokrzyskie
telefon 697 777 692
www i e-mail [url=http://nasza-szkapa.idl.pl]http://nasza-szkapa.idl.pl i Do góry

#3
Tiko

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 849 postów
a nie dałoby tez rady porozmawiac z włascicielem
moze on nie jest poprostu swiadomy (wprost oczywistego) zagrozenia

#4
dominique

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1267 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPosen~!
Becia, czy Jesionka jest w okolicy trójmiasta?

#5
Gość_JoannaSz_*

  • Gość
Proponuje zgłosić sprawę do Straży dla Zwierząt. Numer warszawski to (022)3535060 www.strazdlazwierzat.wroclaw.pl

#6
kiri club

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 159 postów
  • Miejsce zamieszkaniaszczecin
jęsli nie poskutkuje, to poprostu do straży miejskiej lub na policję. oni są kompetentni więc pokierują dalej

#7
Mery

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
jest wiele sposobów.Możesz porozmawiać z właścicielem i zagrozić mu że jeżeli sytuacja sie nie zmieni to pojdziesz na policje lub jak już tu wyżej wymieniono zgłosisz to do jakiejś fundacji, strazy dla zwierzat.Pomóż tym koniom, a raczej właścicielowi zadbać o nie. :sad: Pozdrawiam :cool:

#8
ten_veroniq

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5417 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie

kiri club napisał:

do straży miejskiej lub na policję. oni są kompetentni więc pokierują dalej
Ja bym polemizowała z tą kompetentnością :twisted: ale oczywiście warto się do nich zgłosić.
Także do inspektora ochrony środowiska i powiatowego weterynarza.

Wszystko zgłaszasz pisemnie i osobiście. Bieżesz kopię zgłoszenia zpieczątką osoby przyjmującej. W piśmie zaznaczasz, że oczekujesz ustosunkowania się do swojego zgłoszenia w ciągu 7 dni roboczych.
nie mam internetu do odwołania, kontakt 502 309 385

#9
MagicOPromotion

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 6 postów
  • Miejsce zamieszkaniaEngland
ale te psy mają chipy, czyli nie są tak całkiem anonimowe... to zawsze jakiś ślad...czy się mylę ?
XRumer 5.0 Palladium: best promotion software

#10
Szpaku

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 24 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWWL
ejj, moj sasiad ma klaczke w typie huculka, klacz bardzo zaniedbana, ma prawdopodbnie, na moje oko ochwat (?), nie moze chodzic, ledwo stoi na nogach, a ciaga mu bryczke o wiele za duza, dostaje resztki z obiadu, a za stajnei robi komorka do ktorej jak sie wchodzi to trzeba podniesz wysoko noge, bo tyle gnoju jest... szkoda mi klaczki,
mam normalnie zadzwonic do strazy dla zwierzat, na ten numer co ktos wyzej podał?

#11
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
myślę, że to będzie najlepsze rozwiązanie..
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#12
Szpaku

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 24 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWWL
kurde, ale to mega straszne jest, ostatnio zaczal ja wypuszczac, klacz caly czas lezy, albo stoi tak jak by chciala a nie mogla, podobno poronila ostatnio, ale nie wiem jak to sie stalo, ma dziwny brzuch, jest gruba, a w pewnym momencie jak by taki dol, no, nie wiem jak to wytlumaczyc, wlasciciel zaprezega ja do duzego wozu dosc i ona ciaga to po calym miescie :shock: jak tylko wroce do domu to zadzwonie do tej strazy...

#13
izabella277

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 176 postów
A jak sie zle traktuje inne zwierzęta ,to gdzie to zgłosić?Chodzi konkretnie o krowy!Gospodaż ma kilkadziesiąt krów i cielęta,które często padaja po urodzeniu lub rodzą sie martwe.Zdychają ponieważ ich matki sa zle karmione
(sianokiszonka nienajlepszej jakości i wywar z gorzelni).Ów wywar jakiś miesiąc temu z powodu awarii w gorzelni był anieczyszczony skażonym alkoholem i krowy chorowały ,podobno jednej czy dwóch nie wytrzymały żołądki.On tego nie utylizuje ,choć ma podpisaną umowe na bezpłatny wywóz padłych zwierząt ,tylko zakopuje.Zastanawia mnie dlaczego?Może dlatego,że telefon za dużo kosztuje,a może dlatego,że za często musiałby dzwonić i to stałoby się podejżane?Nie wiem Była afera ,jak przywiózł z innej wsi ze swojego chlewa na swoje podwórko w mojej wsi, martwe cielaki i zrzucił je na środku w celu pozniejszego zakopania.Ktoś ze wsi to zobaczył i zadzwonił anonimowo na policje,która z inspekcja weterynaryjna znalazła jeszcze kilka zle zakopanych sztuk,było ich chyba siedem.Jednak wiele ludzi między sobą wskazują kilka innych miejsc w ,których sa zakopane juz od lat szczątki cielaków i krów.Wiecie ,facet to straszny raptus-dla mnie psychol i oficjalnie ludzie się boją zgłaszać,nie ukrywam,że ja też, mimo,że nie mieszkam we wsi tylko jakieś pół kilometra przed.Wiem bo widziałam ,jak w zimie krowy stały 24h na dobe na dworzu i zamarzały na stojąco-żałuje ,że nie wzięłam wtedy aparatu i nie zrobiłam zdjęć.Zgłaszałam to do Animalsów i Straży dla zwierząt - i nic!!Ostatnio po tej aferze też zgłaszałam -jakieś sześć tyg. temu i znowu nic!!!Po co oni do cholery są!!!Policja z inspekcją weterynaryjną stwierdzili,ze jest małe zagrożenie epideiologiczne i koleś dostał mandat.Pewnie jakby to były konie już dawno zostałyby mu odebrane.Jednak to tylko krowy-dla większości pyszna wołowinka a nie żywe zwierze.To jest artykół, który ukazał sie w naszej gazecie; http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7b ... ab1b5.html

#14
nick

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 23 postów
  • Miejsce zamieszkaniaPolska
Szpaku, Izabella227, co się dzieje z tymi zwierzętami? Zgłosiliście to do jakiejs organizacji?

#15
izabella277

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 176 postów
Pewnie,że było zgłaszane min.do Animalsów,którzy jednak stwierdzili,że jak ja nie chce występowac w roli świadka to oni nic zbytnio nie mogą zrobić.Pisalam,że była policja i inspekcja weterynaryjna i koles dostał kare pieniężną.Narazie kilkanaście sztuk stoi na dworzu a kilkaset w oborach,jednak jest lato a najwięcej sztuk padało podczas chłodniejszych dni.Nie wiem jak jest teraz z cielętami ,ale napewno mleczarnia ma zastrzezenia co do jakości mleka i koles albo zaczął dawac normalnie jesc krowom dojnym albo nikt nie bedzie kupowal od niego mleka.Te sztuki na dworzu są chude ,fakt,ale żyja.Jednak to co on pogrzebał to mozna liczyc w dziesiątkach.

#16
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
nio a świstak zawija w te sreberka ....

a tam dziesiątki sztuk pogrzebanych ...setki sztuk ...
a kopałaś kiedyś dół pod jedego cielaka ... ?
na dziesiatki sztuk zabrakło by mu zycia .....a setki to tylko kilkoma koparkami przez kilka tygodni ... a kto zapłaci koparkom ?
arkady66

#17
gacek :)

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1589 postów
  • Miejsce zamieszkaniaz ziemi obiecanej
o ile ja wiem ponad 20 to juz sa dziesiatki, a poza tym to rozumiem ze to nie wazne dopiero jak sa setki i juz nie ma gdzie zakopywac to dopiero wtedy sie ktos ruszy ?? I jeszcze jedno na małych wsiach wszyscy dobrze wiedza co i jak no bo on sam przeciez tego nie zakopal, wiec mniej wiecej sie wie ile sztuk idzie do piachu, a jak zamarzaja w blocie to nawet idzie je co do jednego policzyc
Być zwyciężonym
i nie ulec
to zwycięstwo
zwyciężyć
i usiąść na laurach
to klęska

#18
izabella277

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 176 postów
To dzieje sie od kilku lat a są swiadkowie ,którzy sami wykopywali ciągnikami z zamontowana z przodu łyżką te doły arkady-nie potrzeba na to wynajmować całego sprzętu jakim jest koparka!Niestety to są ludzie ze średniowiecza wzięci i nigdzie z tym nie pojda ,bo poprostu niektórzy juz tam nie pracuja ,a Ci ktorzy tam pracuja to chcą pracowac dalej.Te krowie groby są porozsiewane w kilku miejscach.Facet ma ponad 500 hektarów i ma gdzie to zakopywać.Przeważnie były to cielaki ,ktore jak wiemy są małe.Wrzucali je np. na przyczepe ,przykrywali obornikiem i wywozili na pole,skrzetnie przykryli a teraz to juz zostały kości.Kupa obornika nadal leży i to niejedna od dobrych kilku lat.Skoro w artykule pisze,że spod ziemi wystawały szczątki zwierząt to wniosek jest taki ,iz nie kwapil się tego zakopać głębiej.Poczekamy do zimy,jednak tym razem jak krowy beda stały w mrozie na dworzu całymi dniami to zrobie fotki ,chociaz ryzykuje zemsta kolesia i jego synów lub pracowników jak mnie zobacza.Jednak do tego czasu nic nie moge sama zrobic bo gospodaż ów trzęsie całą wsia i nikt mu nie podskoczy ,bo potem ma klopoty.

#19
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
znowu wytyczne podaje punkt po punkcie ....

podać miejscowość wmiarę dokładnie
zrobić fotki
wrzucic na forum
porozmawiac z miejscowym weterynarzem
podjechać w takim razie do wójta , sołtysa i porozmawiac
jak to zawiedzie to dopiero podam dalsze namiary i instrukcje do zgłoszenia znęcania się i narażenia ich na niebezpieczeństwo ....

oczywiscie od nikogo zwrotów kosztów i dziekuje nie dostaniesz ...
powodzenia
arkady66

#20
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
no i jak ? tyle krzyku ....
może jakieś zdjecia ... co nowego w sprawie ?
czy brak czasu ?
a może .... a moze .... a moze problem był i sie zmył ... ?
arkady66





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych