Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Gdzie zgłosić złe traktowanie koni??? i jak to zrobić??


93 odpowiedzi w tym temacie

#21
Kowusiasta

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 282 postów
a może problemu nie było ... :roll:

#22
gacek :)

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1589 postów
  • Miejsce zamieszkaniaz ziemi obiecanej
problem jest i wszyscy we wsi to wiedza!! nawet ja chociaz z tej wsi nie pochodze!
Być zwyciężonym
i nie ulec
to zwycięstwo
zwyciężyć
i usiąść na laurach
to klęska

#23
izabella277

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 176 postów
arkady66 i Kowusiasta!!!Podałam link do artykułu ,w ktorym wszystko jest opisane.Sama go sobie nie napisałam!!!Owszem problem jest,jednak nie mam czasu na chodzenie i szpiegowanie jak i robienie zdjęć.Będzie okazja to zrobie,jednak jak wiemy jest narazie lato i to nic dziwnego ,że gospodaz trzyma całą dobe zwierzęta na dworzu.Do chlewa nie wejde bo nawet na podwórko nikt obcy nie moze wejść.Jak cos wyjdzie w praniu ,to napewno się tym zainteresuje.Mam swoje zwierzaki,prace i dzieci,a Wy zamiast pomóc to czekacie na sensacje,że może cos!!!Myślałam,że na tym forum ludzie ludziom prubuja pomóc ,doradzić a nie obracać kota ogonem i teraz wychodzi powoli na to ,że to ja może znęcam się nad tymi zwierzętami!!!ZAL,ZAL,ZAL!!!!!!

#24
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
to jak chcesz pomagać innym zwierzętom skoro nie masz czasu ?
to ty napiszesz ze tam gdzieś się żle dzieje i kto ma tam gdzieś jechać ?
przecież napisałem ...nikt nie wie gdzie to jest , żadnych danych żadnych fotek ....zaglądać przez płot możesz i lamentować ? a zrobić drastyczne fotki nie możesz ?

no cóż albo walczysz o te zwierzeta gratis ?
albo nie było tematu ....

i tradycyjnie na koniec wielka klapa ...czekamy do zimy ....
arkady66

#25
izabella277

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 176 postów
Człowieku zgłaszałam to do TOZ-u i do Animals ,który ma główną siedzibe w Gdyni.Podawałam adres i obiecali,że się tym zajma.Mieli wysłać pismo do Buristrza,Powiatowego lekarza weterynarii i co?NIC!Wielkie gó..o!!!W tej chwili tak jak pisałam,krowy stoja na dworze i poza tym ,że są za chude nie widze ,aby działa im się krzywda.Jednak nikt nie wie co dzieje się w chlewach.Ja tam nie mogę wejść ,myślałam,że jak przyjadą jacyś ludzie ,to z policją tam wejdą.A poza tym w artykule napisana jest nazwa miejscowości ,ale widac,że nie wysiliłeś sie na tyle ,aby go przeczytać.

#26
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
to jak napisałaś do tozu i animalsów to czego oczekujesz od forumowiczów ?
mam napisac kolejne pismo oprate na artykule jakieś podrzędnej gazety ?
jak chcesz szukać nowych możliwosci rozwoju tej sprawy to potrzebne sa nowe fakty ...
najlepiej działaj jak fundacje a mianowicie znajdż coś medialnego ... opisz historię świni która miała trudne dzieciństwo albo krowy która zamiast mleka dawała kakao ...

w dzisiejszych czasach nikogo nie ujmiesz zwykłym zdaniem ,,ratunku krowy stoją w gównie ,, .
a tym bardziej że nie masz ani czasu ani ochoty drązyć tej sprawy . nikt za ciebie tego nie zrobi . działaj sama i sama sobie na koniec podziekuj ....
arkady66

#27
izabella277

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 176 postów
Wiesz co arkady66 ,jestes troche nadgorliwy,a to gorsze od faszyzmu.Mogę zrobic fotki lecz nie na Twoje zawołanie.Jednak jak pisałam,w tej chwili ,z tego co widze to krowy sa chude a do chlewa z aparatem nie wejde-bo mnie poprostu nie wpuszcza.Moge zrobic te zdjęcia ,kiedy krowy stoja na dworzu ,w lecie ,troche chude itd.Najgorsza sytuacja jest w zimie!!A gazeta,jaka by nie była chyba oczerniac nikogo bez powodu nie bedzie ,nie w tak małej miejscowości.Nie jestem rozhisteryzowana awanturniczka,tylko osoba ,ktora chciałaby rozwiązać ten problem z rozwagą.

#28
Misiu12

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 117 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie
Mozna też zgłaszać takie sprawy to TOZ-u - Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Białymstoku
15-227 Białystok, ul. Świętojańska 24 lok. 7
tel. 085 732 70 69
bialystok@toz.pl
"Żadna godzina życia nie została zmarnowana, gdy się ją spędziło w siodle"

#29
Hann89

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 172 postów
kilka pytań...

1. czy są jakieś przepisy jasno, jednoznacznie określające ile razy dziennie koń powinien być karmiony i pojony oraz jakie wymogi powinna spełniać stajnia dla konia? (tak, koń liczba pojedyncza, ale z tego co wiem nikt nie może nakazać właścicielowi dać koniowi towarzysza- chyba że jest inaczej, wyprowadźcie mnie z błędu:) )

2. czy zwłoki rozszarpanej danielicy powinny zostać zutylizowane przez firmę zajmującą się tego typu usługami, czy też można je zakopać "za płotem"?

3. co zrobić z faktem: jeśli daniel nie zostanie oddzielony od małego danielątka czeka małe danielątko taki sam los jak panią danielową? właściciel ignorował sygnały dotyczące niepokojących zachowań daniela oraz sugestii oddzielenia daniela od danielicy i danielątka.

4. gdzie zgłosić zaniedbanie zwierząt, polegające w szczególności na wszechobecnym brudzie i przerośniętych racicach, kulawiznach, karmieniu zwierząt zgniłymi resztkami, często zepsutymi przetworami etc... choć pozornie wszystko jest ok?

5. no i w końcu najważniejsze, czy np. TOZ rzeczowo podejdzie do problemu zwierząt będących własnością stowarzyszenia pożytku publicznego... "ludzie mają długie ręce".

te zwierzęta żyją i żyć dalej będą... ale mogą żyć lepiej. pracując w tym miejscu mogłam w pewien sposób wpłynąć na ich los, szczególnie konia- wezwałam do konia kowala ("ale po co, przecież niedawno był" - tak usłyszałam. niedawno, czyli 6 miesięcy wcześniej, a poprzednia wizyta to była chyba kwestia lat, tak moja poprzedniczka opisywała stan kopyt tego konia), karmiłam go 3 razy dziennie, dbałam jak o własnego, bo też i dwa moje konie dotrzymywały mu towarzystwa, odrobaczyłam konia, jednak dawka okazała się nieskuteczna, trzeba było ponownie odrobaczyć konia, no a moje przy okazji też. właściciel konia nie dał już pieniędzy na pastę, ja zabrałam swoje konie. mogę się tylko domyślać, jaki będzie dalszy los tamtego konia. który znowu został sam w rękach laików, którzy boją się do niego podejść (wyczyścić, odrobaczyć?- nie ma szans), a na kowalu, weterynarzu oszczędzają...

niektórzy forumowicze na pewno będą kojarzyć moją diagnozę, gdy podejmowałam pracę w danym miejscu i poznałam tego konia. wstrętny skurczybyk, bezczelny, gryzący i kopiący. ale utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że nie ma złych zwierząt, są tylko źli ludzie, którzy doprowadzają zwierzę do takiego stanu. a pozornie wszystko jest ok.

dodam jeszcze, że te zaniedbane zwierzęta służą w terapii zajęciowej osób niepełnosprawnych. wszystkie, łącznie z atakującym danielem oraz koniem.

#30
danae

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 920 postów
  • Miejsce zamieszkaniaSzerokie Pastwiska
toz, wojewoda, inspektorat weterynaryjny, co do danieli, nie wiem to podlega pod zwierzyne lowna??

#31
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
hann89 ja myślę że najpierw powinnaś dobrze się upić wyleczyć swojego moralnego kaca , ogarnąć się po swoich życiowych niepowodzeniach a dopiero wziąć się za organizowanie komuś życia i gospodarstwa ...
daniel jak padł należało podciąć mu gardło , spuścić krew i upiec na grillu ...
opowiadasz od głupot do zarzutów i jakoś tak mało składnie ...
ja sam mam sporo koni które nigdy w życiu nie były odrobaczane bo i po co ...
znam sporo koni które nigdy nie widziały kowala , weta , szczepień i jedzą dwa razy dziennie a siano widują zaraz po siankosach ... i żyją i są w doskonałej kondycji i nie chorują i są poprawnie wyrośnięte ....
a znam konie które są karmione 3 razy dziennie i tylko miodu do smarowania dupy im brakuje a wyglądają jak rysiek z klanu ... hahaha
arkady66

#32
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Ty, co masz do Ryśka z Klanu? :D
przepraszam bardzo za offa :cry:
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#33
Hann89

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 172 postów
arkady, myśl co chcesz. takiego z resztą odzewu z Twojej strony się spodziewałam. toż zatruwałam Ci dupę hucułem na sprzedaż/wymianę, ba, nie tylko Tobie, bo z kilkoma osobami toczyłam rozmowy, na co jak już miało dojść do zamiany konia do hipoterapii który kopie, gryzie i bryka na konia, który jest "normalny" usłyszałam "ale to tak szybko? moze damy jeszcze szansę hucułowi". moja wiarygodność dla paru osób przez to też ucierpiała, ale akurat o to się nie martwię i odgrywać się nie chcę. na to, żeby się odegrać mam bardzo prosty i poważny sposób, a nie "biedne zwierzątka".

zwierzaków mi jest po prostu szkoda. koń znerwicowany na wskutek nieprawidłowego chowu (temu pytam o wytyczne "jak być powinno", czy jakieś przepisy to regulują); lama, baran, kozy ledwo chodzą na poprzerastanych racicach, pozawijanych we wszystkie strony, no i jedzą zgniłe "co popadnie". to chyba nie do końca w porządku....

#34
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
hann89 dalej mnie nie rozumiesz ... odpręż się ponieważ świat koński jest bardzo mały i mocno zamknięty w sobie ...
przez takie milenie jęzorem będziesz miała trudności ze znalezieniem pracy gdziekolwiek ...
ja już np nie zaryzykowałbym ponieważ jak ktoś ma takie jazdy jak ty to znaczy że twoja historia się powtórzy już na wiosnę ... hahahah
arkady66

#35
patryszja

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 63 postów
Przeczytałam wszystko co tu napisaliście i stwierdzam, że użytkownik o nicku arkady66, ma jakieś ale do tego, że ludzie próbują pomóc zwierzętom w potrzebie...
To z nami jest coś nie tak, że chcemy im pomóc ( że mamy za miękkie serce[?]) Czy to Ty nie masz w ogóle serca, uczuć, współczucia..
Wyżej napisałeś co mnie zszokowało, że znasz, widziałeś konie, które nigdy nie widziały weta lub kowala no to jest dla mnie szokiem,
bo to jest tak jakbyś Ty nie był nigdy u lekarza lub nie podcinał swoich paznokci, ok mogę się jeszcze zgodzić z tym,
że kowala nie widziały bo np. właściciel potrafi zrobić jakiś porządek z kopytkami.
Hmm, zastanawia mnie po prostu w jakim Ty świecie żyjesz?
Bo nie jedna osoba by pewnie się ze mną zgodziła, że to Ty masz problemy ze swoim podejściem, nauczonym (nie wiem przez kogo) do zwierząt,
czytaj podejście, które mówi o tym, że zwierze to tylko zwierze !
I dlatego przez takie osoby jak Ty zwierzęta mają tak źle i chcemy walczyć o ich dobro!
Tyle w tym temacie, dziękuję, pozdrawiam. ;)

#36
ewkaaa200

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 280 postów
Mam czasami wrażenie że niektórym właścicielom powinno dać się kare pieniężną aby dostali po kieszeni, wtedy może zrozumieją że lepiej zainwestować w dobrostan zwierząt niż kary które zaczną spadać...

#37
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
patryszja ja rozumiem że chesz zwierzętom pomóc zatem a rubryce ,,koń w potrzebie ,, jest sporo koników które potrzebują pomocy i w zasadzie na tej potrzebie wszystko się kończy ...
czyli na apel o konkretną pomoc odzywa się setka osób za swoimi dobrymi radami podobnymi do twoich ale jeśli już chodzi o konkretną pomoc osobistą bądż materialną to z tej setki na placu boju pozostają może dwie trzy osoby ...
jak chcesz to mogę zrobić taki mały test ,, szogun szuka nowego domu ,, tak potrzeba kilku derek na te mrozy ... spytam cię za kilka dni czy kupiłas chociaż jedną ...
nie można mylić donosicielstwa zza szyby samochodu do oceny faktycznej ... nie moze się nikomu wydawać ... nie można być fałszywym i mściwym a za to należy być konkretnym w czynach ...amen
arkady66

#38
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
no niestety tu musze zgodzic się z arkadym66. Całe rzesze ludzi gwarantują tu i na różnych innych forach jak to pomagaja i chcą pomagać zwierzętom.
Nieprzebrane morze ludzi na facebooku udostepnia setki zdjęć maltretowanych zwierząt, posyłając w świat wielki apel RATUJMY, POMÓŻMY, POMAGAJMY...
a tak naprawde nikt z nich nie weźmie do domu tego psa, nie wpłaci na siano dla tamtego konia. Kliknąć jest łatwo, czy to pod wlasnym postem, czy pod cudzym zdjęciem. W cieple siedzieć za monitorem i pisac...

Dużo trudniej jest mieć na utrzymaniu 12 psów, 30 koni, kozę, koty... płacic dzierżawę stajni, kupowac siano, owies, otreby i słome z własnej kieszeni, która świeci pustkami, bo zarabiam prowadząc ośrodek jeździecki (szumnie powiedziane, 8 koni do jazdy) , a jak mozna się domyslac przy tej pogodzie jazd nie ma praktycznie wcale, a zatem nie ma dochodów.
Trudno jest spedzać na stajni po pare godzin dziennie w zimnie ponizej zera, martwić sie ze poidła zamarzły, mało, zamarzły wszystkie krany, trzeba kupić nagrzewnicę (za co?) koniom zimno, trzeba kupic derki, trzeba dwa razy więcej siana ( na ta ilośc koni NORMALNY koszt siana ok 100 zł DZIENNIE!!!)
trzeba zapłacić prąd za podłączone grzejniki pod kranami, trzeba zapłacić komus kto będzie pracował przy tych koniach bo umówmy się że 40letnia kobieta ma trochę za mało siły...

I gdzie wobec tego sa ci dobrzy ludzie chcący ratować te kochane zwierzęta??
Na stajni ich nie ma- jest za zimno. Przyjda wiosną, latem, za pracę, np parę machnięc miotła zechcą wsiąśc na konia.
A może pomagaja wirtualnie, wpłacając coś na to siano, owies, derki, prąd, stajennego...
Nie, nie wpłacają.
To co robią?
Gadają.

arkady66 ma rację. Tu się bije pianę i poprawia się sobie samopoczucie swojego ego, pokazując wszem i wobec na monitorach setek tysięcy ludzi SPOJRZCIE JAKI JESTEM WRAZLIWY KLIKAM I POMAGAM.

Tak naprawdę pomaga niewielu.... i przeważnie oni nie piszą nic.. nie zajmują się tym.
Zgodnie z tym co w Biblii - nie wie lewica co czyni prawica- oni nie chwalą się nikomu...
ale jest ich mało, cholernie mało, i dlatego tak trudno jest naprawdę pomagać.... gdy przyjdzie co do czego- czlowiek zostaje sam. Umiesz liczyć, licz na siebie. Nawet Twoi najmilsi przyjaciele nie przyjdą na stajnię odmrażać rur. Jest za zimno.... może wpadna jak się ociepli.

#39
patryszja

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 63 postów
Oczywiście w tym przypadku arkady66 ma rację, tylko chodziło mi o dziwne pisanie, o sarkazmy, o złe dobieranie słów ze strony użytkownika (arkady66), jak chyba już wiesz bo nie pierwsza osoba narzeka na Twoje takie zachowanie, bo jest to irytujące, pewnie sam o tym wiesz. :) He i tak nawiasem to nie czyń komuś złego co Tobie niemiłe, pobożny człowieku. ;)

Ps: Co do derki, owszem pomogłabym, ale zasadnicze pytanie po co kilka derek na zimę? :>

#40
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
ponieważ mam 30 moich fundacyjnych koni które trzeba okryć.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych