Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Gdzie zgłosić złe traktowanie koni??? i jak to zrobić??


93 odpowiedzi w tym temacie

#41
Gold Palomino

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 993 postów
  • Miejsce zamieszkaniaGniezno Cremellowo
pomóżcie, ja nie pomagam bo na dorobku jestem i mam swoje szkapy na utrzymaniu, Dorotek nie wiem czy Cię podziwiać czy sie dziwić

#42
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
:-)
jak wolisz.

#43
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
wiesz patrisza ja jestem na takim etapie swojego życia ze mogę sobie pozwolić na sarkazmy na ironie i na wysokie mmiemanie o sobie ponieważ nie mam zamiaru nikomu nadskakiwac i się pochylać ani udawac jaki to ja jestem subtelny ... jestem chamem pszenno buraczanym i mam w dupie opinię urażonych małolat ...
a dorotek no cóż ... ma przesrane .... hahaha
arkady66

#44
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
oj tam oj tam, arkady66,
przesrane maja ci co nic nie robią tylko gadają zatruwając innym życie,
na nich się to życie prędzej czy później zemści, bo wszystko w życiu wraca.
Prędzej czy później...

#45
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
a żebyś wiedziała bo właśnie do mnie chciała wrócić druga żona ... hahaha
chciała wrócić i się zemścić ...
ale swoją drogą te mrozy dały popalić głównie zwierzakom i komu to zgłosić ????
chcę złożyć donos na siarczysty mróż ... proszę pomóżcie bo nie wiem komu mam się poskarżyć ... byłem już u dziada mroza , byłem też u ojaca rydzyka i dalej jestem bezradny .... ratunkuuuuu ....
arkady66

#46
matrosowa

    Mana mana

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3607 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLeszno
to chyba arkady musisz iść do tvn meteo się poskarżyć :P albo do kościoła się pomodlić o wiosnę hah
Dołączona grafika

#47
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
:) znam takich którzy zakładają lub założyli fundacje i stowarzyszenia, bo liczą lub liczyli na tęgie wpływy... robiąc przy tym coś co lubią (obcowanie ze zwierzętami) a teraz mają żal , że kasa ciężko wpływa.... nikt nie liczył się z kryzysem jaki nawiedził głównych sponsorów... nawet gminy nie chcą już pomagać, a ludzie, którzy kiedyś liczyli na wsparcie, teraz zostali zostawieni samym sobie :( smutne, ale cóż zrobić...?
Jakie, to ckliwe było co właśnie napisał SKANER...-każdy jest na dorobku i to praktycznie przez całe życie kiedy się ma własne gospodarstwo i dzieci ... wciąż coś trzeba wymieniać, inwestować w dom, szkołę, stajnie, ogrodzenia, konie itp. To jak już się dorobisz skaner, to liczę na pomoc finansową, bo u mnie też woda zamarzła i noszę wiadrami, paralizator się zepsuł, derki na mróz, potem przeciw owadom, pasze, siano...dodam, że przygarnęłam z litości jeszcze jednego konia inwalidę, dwa psy i trzy koty, to dla nich proszę o wsparcie... narazie sama je utrzymuję, a jak na FB ktoś rzuci link, to udostępniam owszem ponieważ mam nadzieję, że w końcu trafi na kogoś kto nie ma tylu wydatków i pomoże...
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#48
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
no tak, na slowo fundacja od razu znajdzie sie osoba sugerujaca tęgie wplywy. proponuje zajrzec do mojej ksiegowosci i popatrzec na tabele wplywów, oraz wydatkow, a potem pieprzyc takie glodne kawalki. Od wielu lat mam konie i nigdy mi sie nie zdawalo, ze to lekki chleb i sposob na pieniadze, swoich wlasnych koni mialam przez lata cale 6 i sama wokol nich robilam wszystko nie proszac nikogo o pomoc wiec nie sugeruj, ze moja i Twoja sytuacja sa podobne. Dobrze?
Tutaj chodzi o to ze konie wykupuje sie przy ogolnym halasie wielu zaangazowanych osob ktore wplacaja po 10 zl i czuja sie swietnie ze uratowali konika, a ja chcialabym im uswiadomic ze konik to nie tylko wykup lecz codzienna praca i codzienne wydatki, i jest to swoista szkola odpowiedzialnosci ktorej nasze spoleczenstwo wobec koni nie posiada poczawszy od chlopow z furmankami skonczywszy na wielkich zawodnikach wielkiego swiata sportu.
Dzialalnosc fundacji nie ma za główny cel wykupic 30 koni i je utrzymywac w nieskonczonosc, lecz poszerzac nieco swiadomosc tych wszystkich ktorzy deklaruja ze sie konmi interesuja i ich los nie jest im obojetny. Bo tych niezainteresowanych nie ma co nawracac...
Swiadomosc ta ma sie przelozyc na choc odrobine lepszy los nastepnych i nastepnych koni, byc moze ktorys milosnik i posiadacz zastanowi sie kiedys dzieki mnie czy tego zepsutego konia zawiezc do rzezni czy jednak moze nie, ze moze podczas uzytkowania konia przez lata rosna jednak jakies moralne wobec niego zobowiazania, jakies podstawowe zasady bycia czlowiekiem dyktuja zapewnienie koniowi czegos wiecej niz haka jak siie popsuje lub zestarzeje... i o to mi wlansie chodzi.
Co do tegiej kasy i twojego sarkazmu, wybacz ale jest nie na miejscu. I wiele fundacji ktore powstaly i pomagaja koniom dziala mimo wszystko, mimo ze takim jak Ty wydaje sie ze zrobili to tylk0o dla kasy. Ludzie ci czasem ledwo ciagna, mimo to nie oddaja koni do rzezni ani ich nie wysprzedaja oglaszajac upadlosc...

#49
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
na twoim miejscu zastanowiłabym się nad sensem słów, które napisałam (znam takich... itd.) ciebie nie znam, być może ty działasz w dobrej wierze, ale oni poniekąd też, tylko po kiego diabła piszesz, że ludzie z FB udostępniają linki, a nie wpłacają>..? może 1000 nie wpłaci, ale 1001 już tak, właśnie tak działa udostępnianie tych apeli o pomoc... ja sama jak coś zobaczę to szukam ludzi, którzy by pomogli, a bez tego, to dupa! nic bym nie wiedziała i ty przypuszczam też... jak "przystań ocalenie" chciała siano, bo w okolicy nikt nie miał, to napisałam, że znam gościa, który ma siana b. dużą ilość po 2zł (gdzie wszędzie było po 3.50 lub 4zł), a z zapłatą można się dogadać, bo spokojnie poczeka lub na raty rozłoży... co tydzień jeżdżą do Bodzentyna, a po drodze mogliby zabrać siano... jakoś nikt się wtedy nie odezwał/odpowiedział... no ale to nie ich mam na uwadze niech działają jak chcą... ja finansowo pomagać nie mogę choć bardzo bym chciała, ale organizacyjnie i coś doradzić czy znależć taniej spoko-żaden problem, szczególnie dlatego, że tak jak ty kocham konie. Nie wiem tylko dlaczego się tak wstrząsnęłaś, przecież tobie nie ubliżyłam...? a wkurza mnie jak taki skaner napisze "POMóŻCIE-bo ja jestem na dorobku..." !!! to niech nie kupuje teraz kasztanów malowanych, tylko pomoże koniom w potrzebie... takie pieprzenie mnie zwyczajnie wkurza!
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#50
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
problem w tym droga arena że ludzi którzy doradzają u nas ci dostatek ...
ja nie chcę doradców , nie chcę dobrej rady nie chcę kasy a jedynie chcę konkretów ...
czyli masz siano po 2 pln to przywież i płacę gotówką , masz tanie konie przyjadę i zapłacę gotówką , masz problem i nie masz kasy przyjdż do wyrzucania gnoju i zapłacę gotówką , nie masz gdzie mieszkać przyjdż i odpracuj , chcesz pomóc konikowi to ruszamy razem i pomagamy a ty tankujesz mój samochód , chcesz jeżdzić na koniu a cię nie stać przyjdż najpierw popracuj a potem wsiądż , ja jestem i elastyczny i ugodowy tylko aby cokolwiek załatwic z tego co napisałem nalezy RUSZYĆ DUPĘ samemu a nie wirtualnie ... jakie to proste a jednak jakie skomplikowane ... hahahah ...wszystko w temacie
arkady66

#51
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
no i właśnie o tym piszę... znalazłam takie siano... tirami można przywozić, ale nikomu się nie chce dupy ruszyć! a ja fundacją ani stowarzyszeniem nie jestem... nie jestem też sponsorem, ale podam kontakt jeżeli znajdę coś interesującego, (a znalazłam i podałam i dupy nikt nie ruszył) drogi arkady... haha i śmieszne, to jest jak się pisze na portalach, że się szuka jakiejkolwiek pomocy, a kiedy już nadejdzie, to wychodzi, że chodzi o PLN... sama noszę wiadra z wodą , sama sprzątam i wywożę gnój, a jak przychodzą wakacje, to się cieszę kiedy ktoś miotłą machnie i pozamiata korytarz! mnie tez chcięli wkręcić do stowarzyszenia (na tzw podpis) bo pieniądze z unii dają, ale mi to koło tyłka lata, bo wolę pomagać ile mogę, a nie liczyć na to ile mi kto dołoży...
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#52
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
no wlasnie
a siano po 2 zł kupię chetnie w kazdej ilości w przyzwoitej odległości od Bielska Bialej....

#53
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
siano można było kupić wczesną wiosną (zeszłoroczne)lub latem, po zbiorach... teraz już chłop sprzedał na brykiet, bo się pytałam... ale to i tak daleko od B.B "przystań ocalenie" przejeżdża tu często-dlatego pomyślałam o właśnie o nich...
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#54
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
znowu takie głupie gadanie ... jak ktoś zachoruje i idzie do lekarza to lekarz nie mówi ,, trzeba było czapkę załozyć ,, ... lekarz leczy ...
najlepiej jest kupić 100 ha i mieć wszystko swoje ... mówmy o konkretach nie o tym co można lub co byłoby lepiej ... konkrety namacalne ...
arkady66

#55
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
czyli twoim zdaniem konkrety to; powinnam zapłacić, przywieźć i być szczęśliwa, że pomogłam... tak gdybym nie miała swojego gospodarstwa i własnych problemów, to bym tak zrobiła... ale wyrażnie napisałam, że nie jestem sponsorem, a to fundacja ma problemy nie ja... to oni są dla zwierząt, bo podpisali statut i zawarli w pewnym sensie umowę... nie można mieć żalu do ludzi, że są biedni i nie dają lub przestali dawać. ja podałam konkretny adres, tel. i warunki na jakie mogą się zgodzić gospodarze (właściciel siana) to mało? to nie są konkrety...? to jak jesteś taki bogaty i nic ci nie brakuje, to wlej sobie paliwo i jedź do B.B z sianem haha i nie piernicz o konkretach, bo wciąż to od ciebie słyszę... ja mogę tak, ty zrób inaczej... hahaha
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#56
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
arena i jak jak mam coś zrobić to dokładnie tak robię ...czyli potrzeba komuś farby to ją załatwiam i sam za nią płacę i wysyłam pod podany adres , jak potrzeba transportu to leję paliwo i wysyłam transport , jak potrzeba słomy to ją beluje , ustawiam , ładuję płacę za transport i zawożę pod podany adres , jak potrzeba wykupić konia i widzę w tym swój interes to jadę , kupuje i sam płacę za konia i transport i sam decyduję co dalej z nim zrobię ...

ja cię nie stać na pomoc to nie pomagaj ale twoje i nie tylko twoje oferty przypominają mi trochę zakupy na grupponie ...
nie szukaj nikomu okazji na siłę i nie organizuj nikomu pracy i jego systemu funkcjonowania ...
bez urazy ale tak jest zdecydowanie lepiej ... amen
arkady66

#57
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3023 postów
oki, ale nie możesz powiedzieć, że nic nie robię, bo konkretnie przygarnęłam parę zwierzaków zupełnie bezinteresownie w przeciwieństwie do ciebie... są dobrze karmione, mają opiekę i nie liczę na to, że mi ktoś zasponsoruje pobyt i opiekę nad nimi...
-ale dobrze arkady... posłucham ciebie i pozostanę zimna i obojętna na wołanie i apele fundacji... masz rację -niech sobie jakoś radzą i amen wszystkim biednym stworzeniom, które tam trafią i pozostaną...
a jak Becia nie wiesz gdzie zgłosić złe traktowanie koni, to już masz odp. -do arka -przynajmniej pójdą na rzeź i już się nie będą męczyły...
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#58
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
niestety zglaszanie zlego traktowania koni GDZIEKOLWIEK zazwyczaj pozostaje bez odzewu. To co opisuje hanna jest niestety zwykla przecietna polska rzeczywistoscia bytu zwierzat. Na wsi koni ani innych zwierzat (procz mlecznych- wymog weterynaryjny jesli oddaja mleko) sie nie odrobacza, nie szczepi (czy ktory furman w szczyrku odrobaczyl kiedys konia???) psy i koty zyja w uragajacych warunkach mimo ustaw o ochronie zwierzat, i nikt nic z tym nie zrobi.
TOZ moze isc na kontrole, ale przewaznie udzieli nagany i koniec. Boi sie zabierac zwierzeta, bo niestety kto pozniej ma placic za ich czasowe przetrzymanie do momentu zakonczenia sprawy w sadzie? ktos placic musi a chetnych nie ma (a sprawe trzeba zalozyc, nie mozna ot tak po prostu zabrac komus wlasnosci) a TOZ sprawy w sadzie nie chce bo potem lataja na niekonczace sie rozprawy. Mandaty nic nie daja, ludzie je ignoruja, nawet jak zaplaca.
Polski system prawny nie naklada zadnych konkretnych sankcji za zla opieke nad zwierzetami - w Niemczech za zle traktowanie psa na dzien dobry jest 2000 euroi a POTEM sprawa idzie do koelgium i sa kolejne problemy. A u nas? Śmiech na sali.
Fundacje tez rzadko chca pomagac - skala problemu jest ogromna, po odbiorze zwierzat jest ciezko - Przystan Ocalenie odebrala wiele zwierzat i wygrali wiele procesow, kosztowalo ich to potworna ilosc czasu nerwow i pieniedzy, zwierzeta teraz utrzymuja, walcza o nastepne zwierzaki, nastepne sprawy, , a czesto ci ludzie ktorym odebrali- maja nastepne zwierzeta i nastepne ...
Dlatego tu mozna tylko powoli zmieniac mentalnosc spoleczenstwa co jest procesem na cale pokolenia. Trzeba tez walczyc o zmiane systemu prawnego ale rządzący u żłobów maja to w dupie, wazne jest sie nachapac póki jest teka, a sprawy zwierzat, kij z nimi...
smutna i zla jest polska rzeczywistosc :sad:

#59
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
"przygarnęłam parę zwierzaków zupełnie bezinteresownie w przeciwieństwie do ciebie..."
A skąd Ty wiesz co Arek robi i czy to co mówi jest prawdą w stu procentach :P
hihihihi..

Jak ja kocham, jak ludzie wielce pomagający na forum publicznym, napastują ludzi, którzy siedzą cicho, i swoje pomagają i tak.
ktoś jest lepszy jak napisze, że pomaga? Poprawia to samopoczucie czy co?

Powiem jedno... Arek ma swoje za pazuchą, ale nie raz pomógł gdy się pomocy potrzebowało.. Może nie w jakiejś wielkiej skali, ale przynajmniej nie siedzi za kompem i nie pisze czego to on nie zrobił dla fundacji takiej, a takiej, jakiemu to konikowi nie pomógł..
Pod tą jego twardą skorupą na prawdę kryje się jakieś serduszko i ja o tym wiem, więc pozory to nie wszystko ;)
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#60
Gość_ankakoniara_*

  • Gość
Zgodzę się z Tobą Atranis, jak i z Tobą Dorotek, schylając nisko głowę nad tym, co robisz... Pomagasz biednym koniom i walczysz, sądzę, że MAŁO jest osób podobnych do Ciebie, więc jestem godna podziwu, bo nie wiem, czy mnie byłoby na te wszystkie czyny stać psychicznie, fizycznie i finansowo...


Kilka lat temu pracowałam przy koniach w Szwajcarii, zupełnie inna rzeczywistość... Jedno lepsze, drugie gorsze... Była to stajnia sportowa, gdzie prywatni ludzie również trzymali konie kupione za złotówke, po sporcie (dużym sporcie, S runda i wyżej) .
Jeździli na tych koniach rekreacyjnie, aż do końca ich dni... Byłam zdumiona, prowadząc do karuzeli 29 letniego wałacha, który tryumfował w konkursach GP w ujeżdżeniu, codziennie chodząc pod siodłem w tym wieku!!!! Było tam więcej takich koni, 26, 27 letnich, w pełni sił!!! W tym kraju nie ma towarzystwa opieki nad zwięrzętami, jest policja, wszędzie, to ona zajmuje się wykroczeniami, których nie dane było mi zobaczyć. Utrzymanie konia jest bardzo tam drogie, a wszyscy mają oczy i uszy dookoła... Jeśli coś jest nie tak z koniem, zostaje oddany na rześ, ubojnie są wszędzie, blisko, pod ręką... Jeśli kon zachoruje, leczenie nie rokuje, zostaje uśpiony, bądź zawieziony HUMANITARNIE na rzeź, bez wielkiego szumu- o jej, on jeszcze stoi, może żyć itd... Właściciel wraz z wetem podejmowali decyzję, od których nie było odwrotu... Nigdy nie widziałam tam zabiedzonych, źle traktowanych koni, choć mieszkałam tam kilka lat, w rodzinie koniarzy od kuzyna, po sąsiada- wszędzie były konie...





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych