Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Przydomek hodowlany WM


770 odpowiedzi w tym temacie

#1
sakosabo

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1733 postów
  • Miejsce zamieszkanialasu
Konie wychodowane przez pewnego Pan mają w imieniu literki WM które są inicjałami hodowcy. Znam jednego takiego który startuje w Jaroszówce pod Szymonem Nachotko nazwya sie Magowski WM po ogierze pałnej krwi Sanchedrynie bodajże. Na WTWK Prtynice biegała Czachyra ale bez WM , Ostatnio przeczytałem o koniu Olsztyn WM strtującym w skokcha C klase w Lesznie wlkp. Może ktos zna jeszcze konie z tej hodowli które czynnie startują badz startowały. :cry:
już Mąż

#2
Madziaka2

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 182 postów
  • Miejsce zamieszkaniaGliwice
Olszyn wm a nie olsztyn i chodzi 140 jest dzielny niczego sie nie boi i ambitny

#3
sakosabo

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1733 postów
  • Miejsce zamieszkanialasu
Na PW przekonałem się że DEYA ma spory zasób wiedzy zna sporo hodowców w okolicy ich konie wie gdzie u kogo co się źrebi. Podała tez przykład innej stajni w której konie hodowane są podobnie jak u WM tyle ze są spędzane na zimę i dokarmiane . Rzeczywiście konie u Nachotków maja ogromne grodzone pastwiska na wzniesieniach przeplatane laskami i stawami konie tam chodzą swobodnie do późnej jesieni ciesząc sie rajem na ziemi –ale nie ma z nimi ogiera tak jak u WM . Nie wiem tylko dlaczego Szymek jeździ na koniach WM a nie własnej hodowli – czyżby były lepsze?? Ja wiem że tak ale nie jestem znawcą . Pisałaś Deya też że żaden wybitny koń nie wychował się w pełni u WM .Pewnie to prawda ale gro koni właśnie z tamtej hodowli jest sprzedawana zaraz na jesieni kiedy przychodzi czas odsadzenia . Zostają tylko nie liczne na remont stada- moje przypuszczenie . Tak sie akurat składa ze mam kilka zdjec dla porównanie :twisted:
Najpierw ta w/g Dey lepsza
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
No i konie WM niestety tylko kilka ujęć juz wieczorem
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
już Mąż

#4
Aurela

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2506 postów
  • Miejsce zamieszkaniaRybnik
te drugie bardziej mi się podobają (pastwiska stąd do tamtąd), na pierwszych wygląda jak w przydomowym parku...

#5
zarzarrosa

    Advanced Member

  • Moderator
  • 4215 postów
a mi pierwsze zdecydowanie w upał pełno drzew, stawik, pagórki itd. ale fakt faktem zaletą obydwu jest ogromna przestrzeń i zielone pastwiska. fajnie :twisted:
Mądry wie co mówi, głupi mówi co wie.

#6
guli

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2221 postów
Rzeczywiście koński raj :twisted:

Maja te konie wiaty?

Bo jednak kon potrzebuje czasem schronienia i chętnie go szuka

#7
Deya

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2445 postów
sakosabo... zrób prosze te zdjęcia na wiosnę, gdy trawa jeszcze koniom nie wyrosła. Naprawdę proszę szczerze :roll:

Jeśli chodzi o to, czemu Szymon nie jeździ na koniach brata ojca - nie mam pojęcia, moze jakieś animozje a może lepsze konie? Pan Majewski ma naprawdę dobre rodowodowo i jak mówiłam świetne ma matki ze stadnin. Choć nie można powiedzieć, że i pan Nachotko nie ma dobrych koni. Podejrzewam, ze chodzi o jakieś układy i animozje po prostu.
I prawdą jest to właśnie, że większość odsadków sprzedaje bądź gdzieś daje w tej chwili jesienią. Właśnie o tym mówiłam - te co odda gdzieś na przezimowanie są świetne. A te których nie to przetrzebi..

A zdjęcia u p.Nachotki wyszły rzeczywiscie nadzwyczaj bajkowo, jestem zdziwiona :) Nie wydawało mi się, że tam tak wygląda. Jakoś było tak więcej miejsce. Te zdjęcia są chyba zrobione przy brzegu wybiegu? :) Bo górze są takie mniej zarośnięte górki.

I powiem jeszcze tak.. nie jeździłam na koniach z przydomkiem WM ale jeżdżę na smokach od pana Nachotki. Nigdy nie siedziałam na tak wyruszanych i zgrabnych koniach o wzroście ponad 170! W ogóle nie widać różnicy patrząc z boku między nimi a tymi mniejszymi dużo. Są wprost niesamowicie zgrabne i świadome swoich ciał :twisted: Mam odczucie że te górki robią swoje jednak :) Miałam inne konie wychowane na płaskim i takich odczuć nie miałam, stąd ta refleksja. Nie chcę aby to było traktowane jako jakiś minus, bo nie o to mi chodzi. Tylko taki komentarz z doświadczenia z końmi, choć niestety, tylko jednej ze stron "konfliktu".

#8
sakosabo

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1733 postów
  • Miejsce zamieszkanialasu

guli napisał:

Maja te konie wiaty?
Potężna wiata stała u P. Majewskiego i zdaje się 3-4lata temu zawaliła się pod mokrym śniegiem zabierając sporo koni na wieczne pastwiska –było o tym nawet w TV . Rozpoczęła się wtedy seria wypadków z dużymi połaciami dachów i ludzie dopiero uświadomili sobie jak niebezpieczny jest zalegający mokry śnieg. U Nachotki t tego co pamiętam wiaty nie ma .

Aurela napisał:

te drugie bardziej mi się podobają (pastwiska stąd do tamtąd), na pierwszych wygląda jak w przydomowym parku...
Aurela obszerne pastwiska są w obu miejscach tylko poprzeplatane takimi laskami . Zdjęcia robiłem akurat w jednym miejscu bo konie przyszły akurat do wody. Ź

guli napisał:

Bo jednak kon potrzebuje czasem schronienia i chętnie go szuka
no to włazi w krzaki chowa sie od zawietrznej za górke

Deya napisał:

sakosabo... zrób prosze te zdjęcia na wiosnę, gdy trawa jeszcze koniom nie wyrosła. Naprawdę proszę szczerze :twisted:
Nie da się ukryć zdjęcia robione w zeszłym roku w letnim październiku a więc konie prezentować powinny szczytową formę . Nie jestem pewien ale jak się wpatrzycie na piątym zdjęciu to po prawej stronie widać chyba ogiera .
Być może cały paradoks hodowli u WM polega na tym by konie do jesieni nabierały wagę po to by wytrwać do wiosny . Nikt nad tym się nie zastanawiał ?? Wspominałem że ten Pan ma olbrzymia wiedze trzepie rodowodami z rękawa w rozmowie przytacza przykłady i argumenty a ja żeby to zweryfikować jestem zwyczajnie za malutki . Dlatego wierze w to że taki rodzaj hodowli ma ściśle określony cel i założenia .

Deya napisał:

Mam odczucie że te górki robią swoje jednak
W jednej z rozmów WM radził mi bym nie szukał dobrego pastwiska na prostej równej łące . Wspinanie się po wzniesieniach czy to za słońcem czy za cieniem czy wodą ma olbrzymie znaczenie . Nie od dziś wiadomo że dobre pastwiska są dla bydła a nie koni bo u nich mogą powodować przebiałkowanie a podczas upału wydziela się w trawie fruktoza i może powodować nawet ochwat . Mój serdeczny kolega zapalony hodowca Koników Polskich konie wypasa na kiepskich łąkach ugorach ale na wzniesieniach wymuszając ciągłe wędrówki . W tym roku zabrał dwie klacze pierwszy raz (ich i jego )na próbę dzielności bez żadnego przygotowania . Wrócił z dwoma pierwszymi miejscami – weterynarz nie mógł się nadziwić że jedna z klaczy miała prawie takie samo tętno i ilość oddechów jak przed próbą (nie pamiętam ale godzina na przemian kłus stęp galop ) Jakość szaty kopyt wprost rewelacyjna –nikt nie wierzył że bez żadnych wspomagaczy (konie na dwa tygodnie przed próbą dostawały dwie miarki owsa dziennie z odrobina oleju roślinnego )
już Mąż

#9
Aurela

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2506 postów
  • Miejsce zamieszkaniaRybnik

sakosabo napisał:

Być może cały paradoks hodowli u WM polega na tym by konie do jesieni nabierały wagę po to by wytrwać do wiosny
właśnie na tym polega naturalna hodowla, na wiosne konie będą wyglądać biednie, ale przeżyją i szybko dojdą znów do wysokiej kondycji, a selekcja na jesieni słabszej młodzieży i słabszych dorosłych na przezimowanie w stajniach to nic innego jak zdrowy rozsądek...

kiedyś w tv był film o izabelowatym ogierze (powtarzali go kilka razy), był bardzo ciekawy, przekrojowy, pokazywał, jak to naprawdę w naturze wygląda...

#10
guli

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2221 postów

sakosabo napisał:

Deya napisał:

Mam odczucie że te górki robią swoje jednak
W jednej z rozmów WM radził mi bym nie szukał dobrego pastwiska na prostej równej łące . Wspinanie się po wzniesieniach czy to za słońcem czy za cieniem czy wodą ma olbrzymie znaczenie .

Mniej chodzi o fruktozę, czy mozliwosc ochwatu, tylko wpływie górek na mięśnie konia, jego pracę grzbietem.

Juz w XVII w w Polsce hodowano konie na pastwiskach z otwartymi stajniami.
Pastwiska musiały być własnie pagórkowate , zwłaszcza przed wodopojami- wymuszało to taka pracę koni.
Tak były przygotowywane pastwiska dla matek ze źrebakami , od łatwiejszych terenów do coraz trudniejszych.
Zrebaki przebywały z matkami do ukończenia roku , a nie odsadzane jak teraz ,po upływie 6 miesięcy.

W Bieszczadach człowiek, o którym juz pisałam, hoduje konie w podobny sposób, choc na noc przeważnie są w stajni.
Ale czasem nie wracają.
Żrebaki biegaja po górach razem z matkami w czasie jazd terenowych .

Konie tego człowieka młp i sp, znakomicie poruszają się , wspaniale pracując grzbietem, nie slizgają się , nie potykają nawet w czasie zjazdu po zboczach z kamieniami, liści, błotem.
Mają znakomitą równowagę
A zjeżdża się czasem z wys. ok 1000 m n.p.m

Mysle, że Aurela potwierdzi :twisted:

#11
Aurela

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2506 postów
  • Miejsce zamieszkaniaRybnik

guli napisał:

Mysle, że Aurela potwierdzi
no jasne że tak :roll: ponadto konie są bardzo skoczne, mają świetnie rozwinięte mięśnie zadu, przeszkody terenowe pokonują z taką gracją że szczęka opada, do dziś mam obraz Furii, która skacze sobie takie 110-120 drzewo i to z górki, a laska co na niej siedziała nawet nie zauważyła, że skoczyła :twisted: konie są dokarmiane (bo są użytkowane pod siodłem), normalnie wypasione maszyny :)

#12
sakosabo

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1733 postów
  • Miejsce zamieszkanialasu
Konie które przyjeżdżają na nasz teren z płaskich terenów tak jak moja Sagala z Radomia muszą się od nowa uczyć chodzić . Do tej pory się ciągle potyka choć już pod górkę naumiała się trochę wchodzić . Ta kobyła która wychowała się w Czerniawie Zdrój –Izery włącza terenową jedynkę i wspina się na prawie pionowe górki (wcale z tym pionem nie przesadzam ) potrafi wyjść z koryta rzeki na podmyty brzeg dwa razy przewyższający jej wysokość. W drugą stronę potrafi przysiąść na zadzie szorując ogonem po ziemi. Tak samo skoki przez wykrot z góry – skok i stój jak potrzeba . Kiedyś wgramoliliśmy się nawet na olbrzymią chałce kopalnianą od podnóża chyba z 60 m w pionie . Dla Sagali jeden spacer czerwonym szlakiem kanionem wzdłuż rzeki wystarczył by wyeliminować ją na 5 mies. Z wszelkich jazd . Od jakiegoś czasu wypasam konie na górce gdzie zimą ludzie na nartach jeżdżą . Woda na szczycie a najlepsza trawa na dole . Sam jak przejdę się po łące to mam termostat otwarty na max . =
Kalinka w teren od trzeciego dnia też jeździła za mamą . Wszystko po to by ćwiczyć stawy rozwijać płuca serce wyrabiać orientacje zapoznawać z różnymi przeszkodami i odgłosami
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
już Mąż

#13
marzec

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWawa
Dołączona grafika

- Olsztyn WM na CSI***Sopot (zdjęcie autorstwa Oli Matkiewicz)

#14
sakosabo

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1733 postów
  • Miejsce zamieszkanialasu
kurnia belek toż to ze 160 cm
już Mąż

#15
gacek :)

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1589 postów
  • Miejsce zamieszkaniaz ziemi obiecanej
raczej nizej 160 jest na koncu stojakow (przewaznie) ;) no i zadko ustawiaja 160 na ***
Być zwyciężonym
i nie ulec
to zwycięstwo
zwyciężyć
i usiąść na laurach
to klęska

#16
marzec

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 5 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWawa
Gacek to CSI w skokach, nie w wkkw ;)
na *** Grand Prix jest 160cm, zagrywki 150.
W zeszłym roku raczej stało 160 trzeciego dnia

a to zdjęcie powyżej jest chyba z konkursu 140 albo 150

#17
gacek :)

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1589 postów
  • Miejsce zamieszkaniaz ziemi obiecanej
[quote name="marzec"] to CSI w skokach, nie w wkkw [/qto to wiem
ale jak ja jezdzilam na *** to zadko bylo 160 przewaznie 150 i 155 dogrywka ( ja jezdzilam jako luzak zeby nie bylo ;) )
Być zwyciężonym
i nie ulec
to zwycięstwo
zwyciężyć
i usiąść na laurach
to klęska

#18
Madziaka2

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 182 postów
  • Miejsce zamieszkaniaGliwice
przykro mi marzec, ale nie masz racji. Bylam na tym CSI i nie bylo konkursu 160 cm. Rozgrywano konkurs malej rundu (130 cm) konkursy dodatkowe 140 cm i konkursy duzej rundy 150 cm. Final tez mial byc 150 cm moze 155 cm na tomiast stal na pewno nie wyzszy niz 150 cm po sobotnich zmaganiach z wichurami i okropnymi ulewami w konkursie duzej rundy. Na zdjeciu Olszyn skacze przeszkode 140 cm bo takie konkursy jezdzilka na nim Madzia. Ale prawda jest ze jest to bardzo dobry i odwazny kon.

#19
Sylwia S.

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 206 postów
We wrześniu tego roku jadę do pana ze Zgorzelca po dwulatka po han.Wanderfurst. Jak byłam ostatnio to ogier był w stadzie, ale pewnie już z niego wyszedł. Piękny, świetnie ruszający sie koń. Niestety potomstwo jeszcze sie nie pokazało w sporcie. Wiem, że ogier stacjonował zimą w Jaroszówce i tam w miedzy czasie krył, wiec może coś za dwa trzy lata sie pokaże:)
Wracając do hodowli w Zgorzelcu, konie mają świetne warunki do wzrostu i rozwoju. Wszystkie są wybiegane dobrze umięśnione i suche. pan WM ma wielu wrogów w światku końskim, pewnie daltego, że ma inną filozofię hodowli jak Polacy. Konie ma bardzo dobre ruchowo. Wiele matek jest wyrównanych w typie.
A tak z ciekawostek to konie wychodowane przez niego w tym roku maja palenia "niemieckiego konia sportowego" tak więc są niemieckiej rasy :twisted:
Dołączona grafika Dołączona grafikaDołączona grafika

#20
Sylwia S.

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 206 postów
Dla potwierdzenia mojego powyższego postu wklejam kilka fotek z lata spędzonego na zgorzeleckim pastwisku:)
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika Dołączona grafikaDołączona grafika





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych