Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Jak nauczyć konia sztuczek??


105 odpowiedzi w tym temacie

#21
Pumcia

    Maniusia

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5772 postów
  • Miejsce zamieszkaniaZz Zz Zz ...
Vesna, pewnie że tak ale nie każdy koń ma predyspozycje po za tym kaskaderzy głównie tym się zajmują...
M.

#22
Vesna

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 558 postów
  • Miejsce zamieszkaniaK-ce
Dlaczego tylko kaskaderzy? Nie miałabym nic przeciwko przeprowadzania takich sztuczek z koniem w formie zabawy jako urozmaicenie tygodnia. Coś na kształt naturalsowych zabaw. Sadzę, że nauczyć konia kłaniania się, a w następstwie kładzenia się nie jest wcale tak trudno, przy czym jest to dobry sprawdzian zaufania.
Większość koni można nauczyć "podawania nogi", ukłonu tylko głową, ukłonu "na jedno kolanko" i tu konie nie muszą mieć do tego specjalnych predyspozycji fizycznych.
Wszystko jest fajne, gdy się zachowa umiar. Nie będzie przyjemnym dla konia godzinne katowanie go ukłonami "bo jeszcze trochę, bo skoro umie tyle, nauczy się więcej", ale niewielkie zabawy i uczenie sztuczek nie jest wcale takie złe.
Z resztą, przeholować można wszędzie -> są skoczkowie dzień w dzień fikający koniem tylko na parkurze, ujeżdżeniowcy tylko kręcący wolty, wymagający zebrania i innych cudów-niewidów, rekreanci bujający się dzień w dzień po ujeżdżalni i żaden z nich nawet nie myśli o urozmaiceniach.
Gdyby koń o swej sile wiedział....

#23
Obiś

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5426 postów
Vesna, dokładnie tak jak napisałaś, wszystko jest ok, gdy się zachowa umiar i nie będzie konia do czegoś zmuszało, na zasadzie "bo ja chce!"
Żyj tak, aby nie żałować żadnego dnia,żadnej godziny,minuty,sekundy...
Podejmuj decyzje dobre dla siebie i nie przejmuj się, gdy nazwą Cię egoistą...

I pamiętaj, tylko wariaci są coś warci...

#24
cavalier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 636 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa

madziadur napisał:

A ja nie chciałabym z konia robić cyrkowca... Koń to koń, nie clown :sad: Rozumiem sztuczki, sztuczkami, ale ja akurat nie jestem zwolenniczką tego :D
Cyrkowca? Clowna? Możesz rozwinąć myśl? Bo dla mnie większym clownem jest koń ujeżdżeniowy niż wytresowany

Pumcia napisał:

Vesna, pewnie że tak ale nie każdy koń ma predyspozycje po za tym kaskaderzy głównie tym się zajmują...
Fakt. W Polsce głównie kaskaderzy, choc nie tylko. W karajach gdzie jeździectwo stoi na nieco wyższym poziomie i jest bardziej rozwinięte, tresura zajmują się także „zwykli” jeźdźcy.

A co się tyczy głównego pytania to odradzam samodzielne próby tresury. Lepiej jak zajmie się tym osoba z doświadczeniem. Bardzo łatwo jest zepsuć konia. Trudniej go potem naprawić
Obok człowieka koń jest najszlachetniejszą istotą na ziemi.

#25
madziadur

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7159 postów
  • Miejsce zamieszkaniaRybnik

cavalier napisał:

Cyrkowca? Clowna? Możesz rozwinąć myśl? Bo dla mnie większym clownem jest koń ujeżdżeniowy niż wytresowany
Pytanie, co rozumiesz pisząc 'wytresowany'?
Każdy ma swoje zdanie, Ty uważasz, że koń ujeżdżeniowy to większy clown, a ja nie.
Ja osobiście nie widzę sensu w uczeniu konia np. podawania nogi, ukłonu... Nie widzę i już. Dla mnie nienaturalne jest to jak ktoś chwali się bo jego koń podaje nogę, taki przykład:

tyska-konik napisał:

Mój ptrafi dawać "cześć", prosić ( podnosi nogę wysooko :D )
Po co to komu? Co za sens jest w uczeniu konia takich pierdół? (w moim odczuciu). Koń nie pies i nigdy psem nie będzie, żeby podawać 'łapę';)
Nie mówię tutaj o tresurze z wyższych półek, tylko w domowych zabawach chyba z nudów.

To moje zdanie i nie oczekuję, że ktoś się z nim zgodzi. Zresztą napisałam, że:

madziadur napisał:

Każdy robi to, co uważa za słuszne :sad: I nie mówię, że ktoś kto uczy konia sztuczek jest beee :D

Trzeba wciąż w górę iść, choć męczy nas życie... a jeśli przyjdzie paść, to paść dopiero na szczycie!

#26
cavalier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 636 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa

madziadur napisał:

Pytanie, co rozumiesz pisząc 'wytresowany'?
pisząc wytresowany, mam na myśli nic innego jak tylko elementy tresury (kładzenie, sadzanie, ukłony czy jak kto woli rewerencję, wspinanie itp itd)

madziadur napisał:

Ja osobiście nie widzę sensu w uczeniu konia np. podawania nogi, ukłonu

madziadur napisał:

Po co to komu? Co za sens jest w uczeniu konia takich pierdół?
a widzisz sens w uczeniu konia elementów wyższego ujeżdżenia?

madziadur napisał:

Dla mnie nienaturalne jest to jak ktoś chwali się bo jego koń podaje nogę
nienaturalne, że ktoś się chwali czy nienaturalne że koń podaje nogę?
Dla mnie ujeżdżenie jest o wiele mniej naturalne od tresury

madziadur napisał:

To moje zdanie i nie oczekuję, że ktoś się z nim zgodzi
Jasne ale pogadać mozna. Od tego jest forum. A poza tym ciekawiej jest jeśli ktoś ma odmienne zdanie, wtedy często rodzi się dyskusja :D
Obok człowieka koń jest najszlachetniejszą istotą na ziemi.

#27
tyska-konik

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3667 postów

madziadur napisał:

Po co to komu? Co za sens jest w uczeniu konia takich pierdół?
dlaczego zaraz pierdół? Mnie się np. podoba, że mój koń to potrafi, chociaż to nie jest jakieś super widowiskowe...
Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku.

Mój kanał na YouTube.com ;) Zapraszam :) :
http://www.youtube.com/user/tyskakonik

#28
żółte buty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 846 postów
  • Miejsce zamieszkaniaZach-pom

Vesna napisał:

Nie miałabym nic przeciwko przeprowadzania takich sztuczek z koniem w formie zabawy jako urozmaicenie tygodnia.

Dokładnie. Ja mam konia, ktrego jezdze raczej skokowo alle nie skacze dzien w dzien. Od czasu do czasu wprowadzam jej takze elementy ujezdzenia np. zebranie(ale to jest raczej podstawa) czy wydłuzanie i skracanie chodu. Gdybym na niej ciagle skakała to napewno by jej sie to wkoncu znudziło i odmówiłaby dalszej wspólpracy. Tak samo chodzi mi o te sztuczki. To także dla urozmicenia. Często te bawie sie z moim konikiem w "ganianego" na padoku;p ;]
time to do or die!

#29
madziadur

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7159 postów
  • Miejsce zamieszkaniaRybnik

cavalier napisał:

Jasne ale pogadać mozna. Od tego jest forum. A poza tym ciekawiej jest jeśli ktoś ma odmienne zdanie, wtedy często rodzi się dyskusja
Ostatnio właśnie na forum pisałam, że mam ochotę na żywą dyskusję, czyżby się spełniło moje wołanie? :D


cavalier napisał:

Dla mnie ujeżdżenie jest o wiele mniej naturalne od tresury
A czy to nie jest tak samo nienaturalne? Ani ujeżdżenie, ani elementy tresury nie leżą w codzienności życia konia. A jeśli przy nienaturalności jesteśmy, to sama jazda konna jest nienaturalna, więc chyba z tą naturalnością to faktycznie błędne koło :evil:

cavalier napisał:

nienaturalne, że ktoś się chwali czy nienaturalne że koń podaje nogę?
Źle to napisałam, bo w pośpiechu :?: Ale jakby się uczepić to bardziej nienaturalne jest podawanie nogi przez konia, bo chwalenie się to rzecz ludzka w końcu...


tyska-konik napisał:

dlaczego zaraz pierdół? Mnie się np. podoba, że mój koń to potrafi, chociaż to nie jest jakieś super widowiskowe...
Więc tyśko, poproszę w takim razie Ciebie, abyś mi napisała o co dokładnie chodzi Ci z tymi sztuczkami? Dla Ciebie to tylko estetyka, bo ładnie wygląda i podoba Ci się jak koń podaje nogę jak piesek? Bo tak to zabrzmiało, jakby to było Twoje "widzi mi się" :D : bo mnie się np podoba :D


cavalier napisał:

a widzisz sens w uczeniu konia elementów wyższego ujeżdżenia?
Większy niż w uczeniu sztuczek. Powiem tak niezgrabnie: może szukanie sensu jest bez sensu :D Bo jakby się uprzeć to dojdziemy do tego, że zadomowienie konia większego sensu nie ma, bo siodło na jego grzbiecie wcale być nie musiało, a jednak. Choć teraz to koń jest w pewnym sensie przyjacielem człowieka, to dawniej był środkiem transportu :evil:
Ale jeśli chodzi o mnie to wolę to ujeżdżenie, które jakoś wykorzystuje predyspozycje i ruch konia, niż oglądanie tych sztuczek...


cavalier napisał:

A co się tyczy głównego pytania to odradzam samodzielne próby tresury. Lepiej jak zajmie się tym osoba z doświadczeniem. Bardzo łatwo jest zepsuć konia. Trudniej go potem naprawić
I tutaj się zgodzę... Jest różnica pomiędzy koniem, który był szkolony przez doświadczoną osobę, a tym, który był uczony przez osobę, która dopiero zaczyna i bawi się tym wszystkim... Ale tak jest ze wszystkim w jeździectwie ;)


Amazonka950 napisał:

Często te bawie sie z moim konikiem w "ganianego" na padoku;p ;]
ale pod tym chyba żadna sztuczka się nie kryje? :sad:
Trzeba wciąż w górę iść, choć męczy nas życie... a jeśli przyjdzie paść, to paść dopiero na szczycie!

#30
tyska-konik

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3667 postów
madziadur, nie no... poprostu naucyłam go i tyle. Dlaczego? W sumie sama nie wiem... widziałąm, jak inne konie w naszej stajni też to potrafią, to też się tym zajęłam.... czasu nie staciłam... zajęło mi to zaledwie 10 min.
Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku.

Mój kanał na YouTube.com ;) Zapraszam :) :
http://www.youtube.com/user/tyskakonik

#31
Mrówka1326976926

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 129 postów
  • Miejsce zamieszkaniaI tu i tam :)
Nareszcie forum się ożywiło :D I wszyscy gadają na temat :D

Moje zdanie jest takie... masz własnego konia, tylko dla siebie, nie masz żadnych ambicji sportowych jeździsz sobie na spacery do lasu, to nic złego poświęcić więcej czasu takiemu kopyciakowi i pobawić się z nim :?:
Ale jak koń jest przeznaczony do skoków czy ujeżdżenia to po co mu zawracać głowę czymś innym :D Fakt konie są mądre, nawet bardzo mądre i czasami mądrzejsze od co po niektórych ludzi :sad: Ale... jak koń ma treningi jest po treningu czy przed, to wierzcie mi że chce żebyśmy mu wszyscy dali święty spokój... :evil: Nie wiem czy wy jesteście chętni do robienia fikołków i bawienia się klockami gdy przychodzicie zmęczeni z pracy czy z szkoły po 4h w-fu ...
Sama chodzę do stajni gdzie są sportowe koni (parę) opiekuję się aktualnie jednym z nich i czasami mam jabłko dam mu jedną połówkę między przednimi nogami, czy jak najniżej żeby się trochę po rościągał! Ale nie zawracam głowy żadnymi innymi błachostkami.

#32
żółte buty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 846 postów
  • Miejsce zamieszkaniaZach-pom
madziadur, nie to jest sposób spędzania wolnego czasu i umacnianie przyjaźni z konikiem ;]
time to do or die!

#33
madziadur

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7159 postów
  • Miejsce zamieszkaniaRybnik

Amazonka950 napisał:

madziadur, nie to jest sposób spędzania wolnego czasu i umacnianie przyjaźni z konikiem ;]
czyli jak napisałam:

madziadur napisał:

Nie mówię tutaj o tresurze z wyższych półek, tylko w domowych zabawach chyba z nudów.
Ten sposób spędzania wolnego czasu dotyczy Ciebie czy konia?


Umacnianie przyjaźni z koniem hmm... To jest ciekawe ;) Przyjaźń z koniem umacnia się nawet podczas prostych zabiegów pielęgnacyjnych... I zapewniam Cię, że bez sztuczek też da się wypracować coś wspaniałego z koniem ;) Ale to pewnie wiesz...


Oby tylko ten temat w przyszłości nie zmienił się w "Jak oduczyć konia sztuczek" ;) Czasem te zabawy mogą obrócić się przeciwko nam i stać się jakimś narowem. Ciągle piszę o tych zwykłych ludziach, którzy pytają na forach jak uczuć konia sztuczek, a później próbują sami z różnymi efektami...
Trzeba wciąż w górę iść, choć męczy nas życie... a jeśli przyjdzie paść, to paść dopiero na szczycie!

#34
Vesna

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 558 postów
  • Miejsce zamieszkaniaK-ce
"nienaturalne"..... "jaki jest sens"....
Wobec tego może sie zastanowicie jaki jest sens całej jazdy konnej? Może nie lepiej wypuścić konie na pastwiska i niech tam żyją 20 lat spędzając czas na jedzeniu, spaniu i relacjach wyłącznie między końskich?
Jeśli ktoś wie, jak zachować umiar - to nie widzę przeszkód w uczeniu konia czegokolwiek, nawet przynoszenia kapci.

madziadur napisał:

Ciągle piszę o tych zwykłych ludziach, którzy pytają na forach jak uczuć konia sztuczek, a później próbują sami z różnymi efektami...
Na dobrą sprawę ci "zwykli ludzie" w momencie braku jakiegokolwiek wyczucia w postępowaniu z koniem są w stanie nauczyć konia głupot przez nawet te prozaiczne, codzienne czynności. Byłam świadkiem jak klacz była uczona podawania nóg przednich w ten sposób, iż nadeptywało się jej na koronkę i "w locie" chwytało nogę i silnie trzymało, żeby przypadkiem nie wyrwała.... Albo inna klacz była karcona kuksańcem i krzykiem za każdym razem jak się poruszyła przy czyszczeniu.... bo właścicielka chciała żeby "koń stał spokojnie bez ruchu"....
Już o akcjach typu "uczenia konia stawania dęba za pomocą strzelającego bata" nie wspomnę.
Logicznym jest, że osoba niedoświadczona, bez pewności siebie, wyobraźni i pewnego wyczucia nie powinna próbować czegoś na własną rękę. Najczęściej jednak bywa tak, że największych głupot uczą ludzie chcący się przed światem pochwalić.

#35
cavalier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 636 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa

madziadur napisał:

cavalier napisał:

Jasne ale pogadać mozna. Od tego jest forum. A poza tym ciekawiej jest jeśli ktoś ma odmienne zdanie, wtedy często rodzi się dyskusja
Ostatnio właśnie na forum pisałam, że mam ochotę na żywą dyskusję, czyżby się spełniło moje wołanie?
proście a będzie wam dane ;)

madziadur napisał:

Ani ujeżdżenie, ani elementy tresury nie leżą w codzienności życia konia.
I tu się z Tobą nie zgodzę. Ujeżdżenie jak najbardziej nie należy do ulubionego sposobu spędzania wolnego czasu przez konie ale tresura wręcz przeciwnie. Elementy tresury, których uczy się konie są dla nich jak najbardziej naturalne i konie chętnie je wykonują same z siebie w życiu codziennym.
Kładzenie - chyba oczywiste, że konie same się kładą
Siedzenie - przeciez koń podnosi się przodem i zanim wstanie to najpierw musi usiąść. Myślicie, że jak uczy siadania? Jedyne co jest nienaturalne to sadzanie konia "ze stój" ale nie oszukujmy się, 80% kaskaderów tego nie robi.
Klękanie, ukłony itp - wystarczy puścić konia na suchy padok, gdzie tuz za ogrodzeniem będzie soczysta trawka. Oj bedziecie mieli pokaz tresury w wykonaniu waszych ulubieńców bo choc jedno ździebko trawki żeby skubnąć.
Wspinanie - juz nie chce mi się rozpisywać, sens na pewno rozumiesz
Natomiast elementy typu: piaff, pasaż, trawers, renwers, piruet, capriola, kurbetta, lewada itp itd ble ble ble... raczej nie należą do mocno naturalnych figur dla kopytniaka.

madziadur napisał:

może szukanie sensu jest bez sensu
no nie, bez przesady, to by mogło zupełnie wykoślawić nasze, juz i tak kulawe, społeczeństwo ;)

madziadur napisał:

Bo jakby się uprzeć to dojdziemy do tego, że zadomowienie konia większego sensu nie ma, bo siodło na jego grzbiecie wcale być nie musiało, a jednak
Możemy się cofnąć nieco wstecz ale wtedy okazać by się mogło, ze udomowienie konia było nie tylko sposobem na życie ale i na przeżycie. Wtedy było to rzeczą zupełnie naturalną a teraz? teraz się nie łapie koni żyjących na wolności. Teraz sa hodowle i dla konia od urodzenia jest to chleb powszedni a o wolności to ani taki źrebaczek ani nawet jego pra pra dziadek nie mają bladego pojęcia.
Obok człowieka koń jest najszlachetniejszą istotą na ziemi.

#36
Fanta

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 686 postów

cavalier napisał:

proście a będzie wam dane
święte słowa ;) ;)
"Aby dobrze grać w szachy,
trzeba być inteligentnym,
ale aby grać bardzo dobrze,
trzeba być głupcem,
gdyż tylko głupiec lub szaleniec mógłby poświęcić tej grze tyle czasu i wysiłku,
aby tak dobrze ją opanować" - Carlo Frabetti

#37
madziadur

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7159 postów
  • Miejsce zamieszkaniaRybnik

Vesna napisał:

Wobec tego może sie zastanowicie jaki jest sens całej jazdy konnej? Może nie lepiej wypuścić konie na pastwiska i niech tam żyją 20 lat spędzając czas na jedzeniu, spaniu i relacjach wyłącznie między końskich?
o tym też pisałam ;) Oczywiście ironicznie, bo to nigdy nie będzie miało miejsca ;)


cavalier napisał:

I tu się z Tobą nie zgodzę[...]
Ok masz rację, konie robią to wszystko na co dzień, w momencie kiedy mają taką potrzebę. A sztuczki to potrzeba człowieka ;) Dlatego chciałabym, aby ktoś wytłumaczył mi "dlaczego to robi"? Bo jedyne co usłyszałam (od tyski) to chęć robienia tego, co koleżanki w stajni. A Ty cavalier, (bez obrazy dla innych forumowiczów), wydajesz mi się osobą, która patrzy na to przez inny pryzmat- nie robię po to, żeby poszpanować, bo wszyscy inni robią to ja też [coś w rodzaju "Wszyscy mają mambę, mam i ja!" ;) ], tylko jakoś inaczej to widzisz ;)


Vesna napisał:

Jeśli ktoś wie, jak zachować umiar - to nie widzę przeszkód w uczeniu konia czegokolwiek, nawet przynoszenia kapci
No i tutaj znowu musiałabym postawić pytanie "po co?" ... To już chyba przesada, ale niestety prawdziwa. Kiedyś przeglądałam jakieś forum i to, czego ludzie uczyli konie przekraczało wszelkie moje wyobrażenia. Ale nigdy nie dostałam konkretnej odpowiedzi "po co koń ma przynosić kapcie, czapkę, tranzelkę" ;) Bo mi nasuwają się dwie odpowiedzi - szpan i wygoda (koń poniesie, nie ja) ;)
Trzeba wciąż w górę iść, choć męczy nas życie... a jeśli przyjdzie paść, to paść dopiero na szczycie!

#38
Vesna

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 558 postów
  • Miejsce zamieszkaniaK-ce
madziadur, to ja Ci zadam pytanie: po co jeździsz? ;) Dlaczego?
Gdyby koń o swej sile wiedział....

#39
Obiś

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5426 postów
Ja myślę,że taką drogą można dojść do pytania: po co konie chodzą w bryczkach,pod siodłem w skokach,ujeżdżeniu,westernie itd...nic z tego nie jest dla konie naturalne, naturalne by było galopowanie gdzieś po łąkach...aleee, człowiek już wieki temu udomowił konia i teraz raczej się nie zastanawiamy nad tym, czy to dla konia dobre czy nie...Wiadomo na koniach się jeździło,jeździ i jeździć będzie, i tak jest ze sportem: skoki, koń raczej woli ominąć a nie przeskakiwać-a my mu każemy skakać, ujeżdżenie-trawersy czy piaff, koń sam nie robiłby tego dla urozmaicenia sobie życia ;) , wszelkie sztuczki-też "wymysł" człowieka... Można by rzec,że wszystko jest złe, bo w w jakiś tam sposób każemy kopytnemu robić coś, co nie jest wpisane w jego naturę...ale teraz pytanie co to znaczy "złe"? Dla mnie ani skoki,ani ujeżdżenie,ani nawet sztuczki( w których sensu większego nie widzę) nie są złe same w sobie, zaczynają być złe,kiedy my-ludzie nie potrafimy w odpowiednim momencie przystopować i zadać sobie pytania "po co to właściwie robimy?"...Jeżeli ktoś uczy swojego konia pod jakimkolwiek kątem i potrafi to sensownie uzasadnić, robi to z umiarem to jest ok ;) ,ale jeżeli uzasadnieniem jest stwierdzenie,że wszyscy w stajni tego uczyli swojego konia, więc i ja, to dla mnie nie jest to kompletnie zrozumiałe, wręcz bezsensowne, bo takim rozumowaniem, mój hucuł musiałby np.skakać przeszkody sporo wyższe od siebie, bo inni takie skaczą na swoich koniach i co z tego,że te konie mają po 30cm więcej niż mój... Tak samo moim zdaniem jest ze sztuczkami,jeżeli ktoś uczy swojego konia, bo ma jakis powód,to ok, tylko na możliwości swojego konia, a nie jakiejś grupy kaskaderskiej kiedyś widzianej w TV,czy kogoś tam ze stajni...
Żyj tak, aby nie żałować żadnego dnia,żadnej godziny,minuty,sekundy...
Podejmuj decyzje dobre dla siebie i nie przejmuj się, gdy nazwą Cię egoistą...

I pamiętaj, tylko wariaci są coś warci...

#40
madziadur

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7159 postów
  • Miejsce zamieszkaniaRybnik

Vesna napisał:

madziadur, to ja Ci zadam pytanie: po co jeździsz? ;) Dlaczego?
Wiesz, dla mnie osobiście widok konia pod jeźdźcem jest normalniejszy niż widok konia niosącego kapcie ;) Ale może to tylko moje dziwne myślenie... W każdym razie nikt nie dziwi się na widok konia z siodłem na grzbiecie, ale na widok konia z wyżej wymienionym przedmiotem przetarłby oczy i uszczypnął się ;)

Poza tym Vesna mam wrażenie, że sprytnie wykręciłaś się z podania odpowiedzi na moje pytanie. Nikt nie daje mi odpowiedzi ;)

Chyba jestem jakaś niedzisiejsza skoro widzę potworną różnicę między jazdą a sztuczkami...


Jeśli pytasz, po co jeżdżę. Moja odpowiedź brzmi : nie jeżdżę, nie mam możliwości póki co ;) Ale żeby nie było, ja nie będę się wykręcać od odpowiedzi. Zacznę od tego, że skoro człowiek dawno temu odebrał wolność koniom, aby zyskać nowy środek transportu to już raczej teraz nie zmienimy faktu, że konie od lat są w posiadaniu człowieka. Także to, że ja na niego nie wsiądę nie zmieni losu koni ;) Poza tym jazda to przyjemność, a i konia ruszyć trzeba, bo siedząc w stajni nic dobrego nie będzie miał. A jeśli pytanie kierujesz konkretnie do mnie, a z tego tak wynika- dla mnie jazda konna mogłaby nie istnieć ;) Mimo, że dobrze czuję się na grzbiecie konia, nie muszę tego mieć... Przez wiele lat wystarczało mi samo zajmowanie się koniem i praca przy nim. Więc chyba nie jestem dobrym przykładem osoby, która mogłaby się rozpisać na temat tego dlaczego jeździ, bo więcej w moim życiu koni, niż tej jazdy ;)
Trzeba wciąż w górę iść, choć męczy nas życie... a jeśli przyjdzie paść, to paść dopiero na szczycie!





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych