Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

"Właścicielem pensjonatu być "jest...


53 odpowiedzi w tym temacie

#41
frostiness

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 346 postów
A czemu to nie można jesienią i zimą wypuszczać? Moja chodzi,chyba że jest mega trzaskający mróz lub ulewny deszcz. Nawet źrebak tego posmakował bo urodził się dopiero w sierpniu. To niby jesienią i zimą 24h w boksie a kilka razy w tyg przegonić bacikiem po hali? To fajnie wróży mięśniom i stawom młodzika :/

#42
ugier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Miejsce zamieszkania.
I po wszytskim. Po zabraniu sie klienta wraz z konikiem poczulismy wszyscy ulgę. Paradoksalnie, bo zazwyczaj strata klienta to strata pieniędzy, prestiżu, zaufania,itpo. Takie mnie się nasuwaja skojarzenia. Ostatniego dnia jednak znów na stół wyłożony cały pakiet wyssanych z palac zarzutów, które potraktowałam Satyagraha, pozwalając na rozkręcenie się aparatu mowy i modtfikację zarzutów, bo innej metody na tą dziewczynę nie ma. Nie ma- nie ma rozmowy, jest szczekanie jednostronne. Wczoraj (01.08) z okazji rocznicy PW został w Warszawie wygwizdany P. Prezydent oraz Tusk, a Kaczki i Macierewicza występ był oklaskiwany. To ten sam typ, z którym się nie da sie przeanalizować niczego. Ma rację, bo ją ma.
Więc słuchajnie: po 4ch miesiącach pobytu koń ma rozwarstwione kopyta (miał również jak przyszedł, ale zdjeć nie zrobiłam i szkoda- właścicielka albo nie wie, że to efekt sprzed ok roku, albo udaje głupią i chce mi wmówić), sama stwierdziła anemię u konia (blade dziąsła rzekomo), wypadającą sierść (przy 34*C i upałach jakie mamy zdarza sie to wiekszości koniom), mojej wet też się dostało za porządne odrobaczenie konika (sraczaka u konia) i na koniec jej konik mnie przerósł i sobie z nim nie poradziłam, (cóż, hc, a młody xo to różnica, jednakowoż bez problemowo osługiwałam jedno i drugie i inne konie w innych stajniach), na koniec wręczone 40% zapłaty za miniony miesiąc ( " bo tak uważam" i już)... A pierwsze targowanie się w jej przypadku miało miejsce zaraz przy pierwszwj wypłacie(!) za pierwszy miesiąc. Otrzymałam je bez powiedomienia wcześniejszego w wys. 50% ustalonych kosztów miesięcznego utrzymania (argumnet: bo mam dzieci, bo mam mało pacjentów jak widzisz, bo... bo... bo...), a reszt a za 2-3 tyg. Odparałam: A co mnie to.... I podobno to byo "chamskie". Jestem chamska jak widać, mam złe warunki, nie puszczam koni (tych ze sraczką) na łąki, nie czyszcze boksów i nie polecam własnej stajni, włąściwie jest najgorszą w całym woj więc streżcie się :mrgreen: ... Zaraz Starż Dla Zwierzat wezwie i TOZ. Nie wstydzę się niczego, zapraszam nawet, a z siebie zrobi głupa.
I hala oczywiście powoduje wzrost ceny za pensjonat, logiczne raczej i tak przyjęte, ale zabiło mie pytanie: Czy jak będzie hala może być taniej? Jasne- wzrost jakości usługi =mniejsze opłaty :shock: ...

Doświadzczenie typu pierwsze koty... Mówi mi teraz: foty konia i dokładny jego opis przed wstawieniem do stajni, omówienie szczegółowe warunków ew. pisemna umowa. Umowa obowiązująca obustronnie, a nie obciążąjąca wtylko pesnjonat i jego wąłściciela. Wgląd do "zeszyciku" z notatkami o zdrowiu konia (daty i preparaty odrobacz.), wgląd w paszport lub zabierać go na czas usługi. Nie ufać obietnicom na gębę. Myślałam, że mam do czynienia z kimś konkretnym, a tu pomyłka i jak fatalna.
I nie przejmuję się, bo pomimo czasów "kryzysu", mam następnych klientów, czekają, ktoś już zamawia transport... Robię swoje i staram sie jak najlepiej to robić.
Pozdrawiam.

#43
klaudiandm6

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3005 postów
Ugier podaj adres zaraz zgłosimy :mrgreen:
A na poważnie to ulga uzasadniona myślę. Z niektórymi się po prostu nie da współpracować i jeśli masz następnego chętnego (jak w tym wypadku) na pensjonat to z czystym sumieniem się nie zastanawiać tylko dać wypowiedzenie.
Masz teraz kolejne doświadczenie które uczy. Umowa to podstawa jak dla mnie we wszystkim.
"Żadne zwierzę nie szydzi z innego, które jest do niego podobne jak kropla wody do drugiej. Tylko człowiek jest zdolny do takiej samo wzgardy."

#44
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
ugier, co do całej Twojej sytuacji z pensjonariuszką się nie wypowiem, nikogo też nie oceniam, bo z doświadczenia już wiem, że każdy medal ma dwie strony, i gdyby Twoja pensjonariuszka się tu wypowiedziała to też zrobiłaby to pewnie tak, żeby wypaść jak najbardziej korzystnie a Ciebie oczernić. Ale uważam, że umowa pensjonatowa to w dzisiejszych czasach nie może być ewentualność, ale obowiązek (oczywiście jeśli chce się mieć jasną i klarowną sytuację). Nie prowadzę pensjonatu, ale gdybym tylko miała konia na hotelu to na bank takową bym sporządziła, choćby nawet miał to być tylko jeden koń i w dodatku byłby własnością znajomego/znajomej. Jednak strzeżonego Pan Bóg strzeże i warto o tym pamiętać.
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#45
ugier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Miejsce zamieszkania.
Wynikiem złej komunikacj pomiędzy ludźmi może dojść do przezróżnych sytuacji, mąż z żoną też sie rozwodzi z jakiegoś powodu i (Mario) rzeczywiście jest prawdą, że nie ma przyczyn tylko po jednej stronie. Zgadzam się dlatego tez kliknęłam "lubię to" pod Twoją wypowiedzią. Po tekiej "recenzji"z mojej strony można nawet się sprzestraszyć złej reputacji klienta i rzeczywiście obawiać sie wstawić do mnie konia ze skutkiem opisu na tym czy innym Forum. Jednak podczas mojego ponad 20letniego kontaktu z końmi i ludźmi, którzy się nimi zajmują spotakałam się pierwszy raz taką osobę i to na własnym gruncie. Dlatego dość dotkliwie to odebrałam, zabolało, że człowiek sie stara, a wszytsko jest nie tak, rozumiane źle, wyobrażenia klienta wybiegają poza to co jest realnie. Przestanę sie tym przejmować nideługo, czekam dziś na przyjazd 2ch koni, we wrześniu następnego.
Rozmawiałam niedwno ze znajomą, która zmienia co jakiś czas pensjonaty. Ma konia dla przyjemności, koń ma wolny wybieg na noc, za dnia jest na łace i wszystko byłoby nieźle gdyby ktos kogoś nie podkopywał, nie robił świństw, a zaufany do czasu stajenny nie okazał się złodziejem itd. A właściciel nie ma czasu na doglądanie konie, stanu stajni wraz z jej najbliższym otoczeniem więc są klienci, którzy odchodzić zaczynają... Gdy znaczoąco rośnie cena za usługi, jakość nie jest lepsza, infrastruktura się nie zmienia, ktoś bez czyjejś zgody korzysta z konia... PAŃSKIE OKO KONIA TUCZY...

#46
klaudiandm6

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3005 postów
Ugier co do korzystania z konia przez właściciela pensjonatu - to przerabiałam to na własnej skórze choć w małej skali bardzo bo moje konie z tych "radzących sobie " bardzo szybko. Za to sprzęt był używany przed dłuższy czas, a jak się o tym dowiedziałam? Z filmików na youtube... :mrgreen:
"Żadne zwierzę nie szydzi z innego, które jest do niego podobne jak kropla wody do drugiej. Tylko człowiek jest zdolny do takiej samo wzgardy."

#47
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Użytkowanie prywatnych koni, i sprzętu w rekreacji jest chyba na porządku dziennym, bo z kimkolwiek rozmawiam to wszyscy o tym mówią. Zresztą używanie mojego sprzętu przerobiłam na własnej skórze. Konia na szczęście nie, bo wtedy jeszcze własnego nie miałam, ale jestem pewna, że gdybym go miała to też byłby użytkowany.
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#48
ugier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Miejsce zamieszkania.
No nie, to ja żyję chyba na innej planecie: w kilku zaledwie rekreacyjno-pensjonatowych stajniach byłam, ale organizaja była taka, że każdy koń miał dopasowane własne siodło, ba, nawet sprzęt hig. (kopytstka, szczotki ) dla każdego konia były osobne. Może takie miałam szczęście tak trafiać.
Klaudia, - :shock:

#49
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
U mnie nawet nie chodziło o siodło (choć też się tak zdarzyło), ale przede wszystkim o takie "drobiazgi" jak derka czy ochraniacze. O szczotkach nie wspomnę. Przerabiałam też podprowadzanie paszy.
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#50
klaudiandm6

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3005 postów
Podprowadzanie paszy i witamin to chyba najbardziej rozpowszechnione zjawisko.
"Żadne zwierzę nie szydzi z innego, które jest do niego podobne jak kropla wody do drugiej. Tylko człowiek jest zdolny do takiej samo wzgardy."

#51
pawloss22

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 40 postów
mysle ze jesli ktos nie ma zamilowania to nigdy by sie tym nie zajmowal
||| KubotAgra.pl - ciągniki marki KUBOTA, ładowacze, przyczepy ||| Sprawdzone sposoby na odchudzanie - http://na-odchudzanie.co.pl/ |||

#52
mikajka

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 3 postów
  • Miejsce zamieszkaniaTychy

Wyświetl postUżytkownik gość- kaśka dnia 09 styczeń 2005 - 19:54 napisał

czytam to wszystko i tak sobie mysle, skad ja to znam... Dołączona grafika od niedawna posiadam wlasna stajnie, nieduza jest obecnie 7 koni, i niewyobrazam sobie ze moglabym robic cos innego....a w stajni pracuje sama..
ale nie powiem, ze zawsze jes łatwo...sa lepsze i gorsze dni, lepsi i gorsi klienci, sa rozne konie, jedne darze wieksza sympatia inne mniejsza. tak to jest na swiecie, nawet w tym konskim
sama przez dlugi czas trzymala swojego konia w pensjonacie, zanim stanal "w domu". powiem tak, czesto sie zdarza, ostatnio nawet bardzo czesto, ze pensjonariusze wymagaja od wlascicieli stajni wrecz cudow! na poczatku jest ok, ale po jakims czasie zacynaj krecic nosem, marudzic, narzekac itd itp.( wiem tez ze czesto maja na co narzekac)
moim zdaniem wiekszosc jest przewrazliwiona na punkcie swoich koni. oprocz umowy czasem trzeba troche zaufania...w koncu sama umowa niczego nie zdziala..no chyba ze ktos dla sportu lubi innym utrudniac życie i ciagac go po sądach...
takze wszyscy pensjonariusze! starajcie sie doszukiwac dobrych rzeczy w waszych stajniach a nie tylko tych najgorszych i szukac dziury w calym...bo przeciaz nikt nie jest do konca doskonaly i ma prawo sie mylic......(oczywiscie nie kosztem waszych koni!!!!) bo czy to wazne ktory wyjdzie pierwszy na wybieg...skoro i tak wszystkie bede biegac...


Nie łatwiej byłoby Ci nająć kogoś do pomocy? Dziewczyno,przecież Ty się wykończysz! :(

#53
ugier

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 508 postów
  • Miejsce zamieszkania.
Mam 2x w tyg pana do pomocy. Przychodzi raniutko, jest do południa. Odgarnięte za ogrodzenia kupy z padoków znikają widc jest 2x w tyg na lux posprzątane, ręce odpoczną (dłonie) od prac z widłami i zbierakiem. Mogę zrobic co innego. Poza tym kwiecień- konie na dworze do 20 więc sprzątania w boksach znacznie mniej, ale i tak codziennie. Wystarczy 2 x w tyg, a człowiek mniej styrany chodzi.
Pan pomoże w nawożeniu, doradzi, bo rolnik.
I ma sentyment do koni, lubi je.
I lubi przychodzić do nas.

#54
Madziak58

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 11 postów
Dokładnie, raz trafiamy na lepszego a raz na gorszego klienta. Życie ;)





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych