Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Stajnia Orkisz w Łodzi


51 odpowiedzi w tym temacie

#1
Stajnia Orkisz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
Witam.

Stajnia Orkisz, która znajduje się w Łodzi na ul. Tomaszowskiej 147a oferuje hotel dla koni oraz szeroki zakres jazdy konnej.

Nasza Oferta:
-Nauka jazdy konnej na ujeżdżalni 1h - 30zł
-Karnet na ujeżdżalnie 10 jazd po 1h - 250 zł.
-Nauka jazdy konnej na lonży 30 min. - 20 zł.
-Karnet na lonże 10 jazd po 30 min. - 150 zł.
-Oprowadzanie na ujeżdżalni:
3 kółka - 3 zł.
15 min. - 10 zł.
-Wyjazd w teren - 40 zł.
-Nauka jazdy konnej skoki 1h -50 zł.

Organizujemy także różne imprezy, grille, ogniska.

Prowadzimy hotel dla koni.
Cena jednego boksu - 500zł (obecnie są wolne boksy)


Dobry dojazd do stajni- liniami autobusów MPK 92 i 71.

Kontakt:
Instruktorka Żaneta Latawiec
tel. 509 633 781

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej i zobaczyć galerię stajni pisz bądź odwiedź naszą stronę internetową :wink:
www.stajniaorkisz.strefa.pl

SERDECZNIE ZAPRASZAMY
Stajnia Orkisz

#2
Marcysia304

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 141 postów
Pisałam posta o tej stajni w temacie o pensjonatach w Łodzi- kiedyś to była stajnia "Carino". Zdecydowanie nie polecam, chyba, że zmieniła się właścicielka. :wink:

#3
Stajnia Orkisz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
a mogę wiedzieć dlaczego nie polecasz?
Stajnia Orkisz

#4
paulina1992lodz

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 22 postów
  • Miejsce zamieszkaniaMoje miasto
Nie wiem czemu tej stajni nie poleca Marcysia304, ale ja również. Może to głupie ale pierwsze wrażenie jest najważniejsze to ono ma zachęcić potencjalnych klientów. Niestety mnie się nie podobało i nie chodzi o wystrój stajni tylko o atmosferę i szacunek do klienta, więc winy nie można zrzucać na poprzednich właścicieli. Jeździłam w stajni jak była p. Magda i pierwsze Carino, jeździłam tam też jak była p. Marta i Mustang, raz byłam na jeździe już w nowym Carino (w zeszłe wakacje w sierpniu) i się trochę zawiodłam.

Mimo wszystko życzę stajni wszystkiego dobrego, może coś się zmieni lub już się zmieniło.

PS- znam też kilku ludzi, którzy uważają tak samo jak ja więc chyba jednak to nie jest problem który ja sama sobie wymyśliłam tylko coś musi być na rzeczy.
m

#5
Stajnia Orkisz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
Rozumiem i szanuje Twoje zdanie.

Czasem jednak warto troszkę dłużej pochodzić do jednej stajni i nie oceniać "książki po okładce" jak to mówi przysłowie. Czasem pierwsze wrażenie jest mylne... a niestety rok temu było wiele osób których obecność tworzyła taką a nie inną atmosferę(nie chce nikogo obrażać... nie każdy musi się lubić) ale teraz już nie ma tych osób więc myślę ze poprawiła się atmosfera w stajni.

P. Żaneta naprawdę jest dobrą instruktorką, wiele mnie i nie tylko mnie nauczyła, dzięki niej 6 dziewczyn które przygotowywała zdało odznakę brązową za pierwszym razem, a teraz jeżdżę z nią na zawody.

Rok temu sytuacja w stajni była nieciekawa może też dlatego odniosłaś takie wrażenie.

Moim zdaniem dużo się zmieniło i nastawienie ludzi i Pani Żanety.

Myślę, że świat jeździecki jest dość okrutny i czasem wywiera na człowieku różne zachowanie.

Zawsze można przyjechać i samemu się o tym przekonać.. a tym czasem chciałabym żebyście dali tej stajni szanse.
Stajnia Orkisz

#6
paulina1992lodz

    Member

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 22 postów
  • Miejsce zamieszkaniaMoje miasto
Wiesz jak ja byłam tam na jeździe to tak na początku p. Żaneta usiadła na środku ujeżdżalni razem z dziewczynami ze stajni wcale nie interesując się mną... Potem kazała anglezować na złą nogę bo Kerson kuleje bardziej jak na dobrą czy coś takiego. (nie mówię jednak że jest wykorzystywany ten koń) Całą jazdę mówiła że koń chodzi od jednej łydki i w ogóle to super koń że to ja tak słabo jeżdżę a kiedy mój kolega napisał do niej smsa w czasie tej jazdy że mnie zna to zaraz była inna reakcja na mnie. Jak zsiadłam to mówiła że super jeżdżę że ten koń zawze tak sprawdza itp

Moja siostra była razem ze mną i kiedy słońce mocno grzało to weszła tam do tej wiaty obok ujeżdżalni czy co to tam jest i usłyszała jak dziewczyny z p. Żanetą mówią do siebie, cytat: "A tej kto pozwolił tam k***a wchodzić?!"

Dla mnie ważna jest bardzo atmosfera i to jak ludzie sie do mnie zwracają bo z jednej strony p. Żaneta może być super dla koni i moja klacz miała by tam dobrze ale z drugiej strony jakbym ja nie czuła się dobrze to nie ma nawet takiej opcji żebym do takiej stajni konia wstawiała.
Stajnia ta jest bliżej mojego domu, koszty hotelu są niższe więc w sumie byłoby mi lepiej mając konia bliżej siebie ale niestety gdybym miała teraz myśleć gdzie przestawić konia z obecnej stajni to ta stajnia byłaby na jednym z ostatnich miejsc.

A ogólnie tak jak mówiłam znam opinie negatywne wielu ludzi których właśnie poszło tam na jedną jazdę ale i znam opinie człowieka z branży który zna panią Żanetę dobrze i sam mi mówił o niej . W sumie to nie jest tylko tak że w tej stajni jest okropnie ten sam człowiek co zna p. Żanetę i mówił mi o niej to podobne zdanie ma na temat stajni w której ja trzymam konia i na temat mojego instruktora. Ale za to atmosfera w "mojej " stajni na atmosferę nie można narzekać.

A troche to dziwne że tak wiele osób ma podobne zdanie co do tej stajni po jednej jeździe. Znakiem tego p. Żaneta olewa wszystkich na początku? bo już sama nie wiem jak można wytłumaczyć taką sytuację...
m

#7
Stajnia Orkisz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
co do tych tekstów może mówiła inna jakaś dziewczyna bo jak napisałam wcześniej, były różne osoby, które nie oszukujmy się były nie miłe dla wielu osób.

Znam Panią Żanetę od wielu wielu lat i zaręczam, ze nigdy by nie powiedziała takich tekstów typu "A tej kto pozwolił tam k***a wchodzić?!" z resztą mamy zasadę żeby nikogo nie obgadywać na jeździe i się jej trzymamy, właśnie żeby uniknąć takich sytuacji jak ta...

uwierz mi p. Żaneta ma na celu nauczyć kogoś jeździć a nie zbierać tylko kasę bo gdyby tak było myślę ze i ceny były by większe i na siłę zatrzymywałaby każdego klienta ale ona nie koloryzuje nikomu.

Niestety jest wiele osób które nie słuchają co się mówi do nich, albo olewają a poetm mówią ze im się nie podobało... ja tez spotkałam wiele takich osób.
Z resztą wiele razy się zdarzyło ze klientki przychodziły na jazdę spóźnione i miały pretensje itp. albo przychodziły z innej stajni mówiły ze super jeżdżą (one same) a okazywało się ze nie umieją nawet za kłusować albo jeździć ćwiczebnym kłusem, a uważały ze jeżdżą nie wiadomo jak dobrze.

Co do opinii z zewnątrz... jak mówiłam świat jeździecki jest okrutny i wystarczy jeden błąd kogoś żeby go zmieszać z błotem. Sama wiele razy też się o tym przekonałam. Znajomi znajomymi ale nawet najlepszy przyjaciel może powiedzieć na Ciebie same złe rzeczy a reszta sobie dopisze bajkę.

Wspomniałaś ze jak twój kolega zadzwonił to zmieniła nastawienie? P.Żaneta nie patrzy na to kto jest kogo znajomym... może Ci się tylko wydawało? często jest tak ze jak coś jest źle to już wszystko przypisujemy do danej sytuacji (oczywiście nie obraź się na mnie za to bo nie chce Cię obrazić w żadnym wypadku).

Kurcze nie wiem... wszystko co piszesz na temat P. Żanety zupełnie mi się nie zgadza z osobą którą ja znam. Nie mówię ze nie masz racji bo może i masz ale kurczę aż mi się nie chce wierzyć bo znam tą osobę i wiem jaka jest i jak prowadzi jazdy. A przynajmniej przy mnie żadnej takiej sytuacji nie było....
Stajnia Orkisz

#8
amba

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1108 postów
Wiecie, myślę, że to różnie bywa: ja równiez prowadziłam kiedyś jazdy i wiem, że opinie bywały różne: i że super, i że kiepsko. Wszystkim się nie dogodzi i kazdy ma różne widzenie siebie, isntruktora i atmosfery.
Co do kilku rzeczy zgadzam się zStajnia Orkisz, , bo równiez miałam do czynienia z osobami, którym wydawało się, że super jeżdża, że wiedzą wszystko o konaich, które nie słuchały, olewały instruktora, a potem miały pretensje. czasem jest tez tak, że instruktor sadza osobę "pierwszorazową" na konia i sprawdza, co ona potrafi, tylko obserwuje, nie dając żadnych uwag, niemniej nie powinno to trwać do końca jazdy, a wnioski przekazane po owej obserwacji jeżdżcowi powinny być konstruktywne.
Nie znam p. Żanety ani obecnie tam jeżdżących osób, nie wiem jak mają się konie. Krytyka - jesli jest sensowna - przydaje się każdemu, ale na pewno nie ma co robić żadnych nagonek.
Ponieważ stajnię mam po drodze do swojej obecnej, to może kiedyś zajrzę, ot, żeby własny pogląd sobie wyrobić :wink:
Moja klacz jest wspaniała. Kiedys ją uduszę :)Dołączona grafika

#9
Stajnia Orkisz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
Amba Dziękuję za poparcie w tej kwestii :wink:

Oczywiście chciałam jedynie wyprostować parę informacji i w żadnym wypadku nie chciałam nikogo przekonywać o "super jakości stajni, ludzi, koni" itp. bo wiadomo ze każdy ma inne upodobania i wyobrażenia co do jazd itd. i nie każdemu dana stajnia się spodoba.

Oczywiście zapraszamy do Stajni Orkisz chociaż by w odwiedziny ;) i mam nadzieję, że w tym świecie jeździeckim jest więcej takich rozsądnych i miłych osób jakich spotkałam na Forum :)

Pozdrawiam
Stajnia Orkisz

#10
Marcysia304

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 141 postów
Nie polecam jej bo:
byłam tam rok temu i nie chodziło tylko o dziewczyny ze stajni. Karolina (jak tam byłam dzierżawiła Herę) była jako jedyna dla mnie miła. Opisywałam sytuację, jak p. Żaneta rzuciła kamieniem uderzając prawie Kersona w zad. Podczas jazdy coś tam sobie o mnie mówiły, no, ale... kiedy p. Ż zapytała się mnie o coś, a ja odpowiedziałam twierdząco, razem z 2 dziewczynami zaczęła się śmiac i twierdzic, że po co odpowiadam, jak nie wiem o co chodzi. Podczas jazdy ciągle się na mnie darła, mówiąc, że nic nie umiem, a to nie moja wina, że Kerson nie chodził już wtedy od łydki, a niestety nie chciano mi dac bacika. A najgorzej było jak wsiadałam na Cezara- kolejny koń, który wtedy nie chodził od łydki, oczywiście wszyscy mnie olali, dziewczyny coś tam sobie szeptały, a ja męczyłam się godzinę i zakłusowałam może na pięc minut. Oprócz tego konie stały w gnoju- dobrze, rozumiem, były wypuszczane na padok, a p. Żanetę dziewczyny usprawiedliwiały, że nie ma pieniędzy. Zrozumiałam i tyle, ale nie żałuję przenosząc się do Centaura. W Stajni Orkisz jeździłam prawie rok, z czego ponad pół jeździłam na lonży, a kiedy w ciągu tych pół roku pojechałam nad morze i tam jeździłam to instruktorka patrzyła na mnie z niedowierzaniem, kiedy mówiłam o tym, że jeżdżę już x na lonży. Obecnie jestem na poziomie galopu, w tym roku biorę udział w Hubertusie... A do stajni przeniosłam się w marcu, po 5 miesięcznej przerwie. Coś to komuś mówi? Może jak będę miała czas i ochotę, to się do Was wybiorę i może w końcu ktoś mi pozwoli wciął bacika na jazdę. Ach- i widziałam, że jest dobudowany nowy budynek. Mam prośbę- mogłabyś wstawic na forum zdjęcia ośrodka? :)

#11
KarolaK

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 67 postów
Marcysiu, nie mam zamiaru podważać Twoich umiejętności, bo zwyczajnie nie wiem jak teraz jeździsz. Jeśli nie potrafiłaś ruszyć Kersonem czy Cezarem do kłusa, to zapewne problem siedział w Tobie. Uwierz mi, że nikt nie trzymał by Cię masy czasu na lonży, bo ma takie widzimisię. Cieszę się, że robisz postępy, chętnie zobaczyłabym jak jeździsz aktualnie.
Martwi mnie Twoje przywiązanie do bacika. Podstawowymi pomocami aktywizującymi jest właśnie łydka z dosiadem, bat jest jedynie pomocą dodatkową używaną (nie wiem jak w Twoim przypadku) jedynie w ostateczności.

Jeśli chodzi o P.Żanetę zawdzięczam jej bardzo dużo. Praktycznie wszystko co aktualnie w jeździectwie osiągnęłam. W naszej stajni na I miejscu jest koń. Gdyby rzeczywiście konie stały w niesamowitym gnoju, na pewno miałyby problemy ze strzałkami lub gruda, a takie problemy w stajni nie występują. Konie mają zapewnione wszystko czego potrzebują.
Powtarzam się...

Zachęcam do przybycia i obiektywnej oceny własnej stajni. :)

#12
Stajnia Orkisz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
Nie ma dobudowanego nowego budynku i myślę, że nie ma potrzeby wstawiania tu zdjęcia gdyż wszystko można znaleźć na stronie internetowej www.stajniaorkisz.strefa.pl

Co do bata zgadzam się z KarolaK

Bat jest tylko i wyłącznie przedłużeniem naszych pomocy. Znam te konie i ani na Cezara ani na Kersona nie potrzebny jest bat. Jest wiele osób, które obecnie przychodzą na jazdę i sobie świetnie radzą z tymi końmi (większość z nich to osoby początkujące) także tak jak moja poprzedniczka twierdzę, że problem siedział w Tobie.

Pozdrawiam
Stajnia Orkisz

#13
dunka

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 2 postów
Marcysia czy jesteś pewna że piszesz o stajni orkisz bo ja tam jeżdż i nie przypominam sobie żeby był tam dobudowany jakiś budynek.Może pomyliły ci się stajnie.

#14
Marcysia304

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 141 postów
Ja też nie byłam pewna, bo tylko przejeżdżając zerknęłam i może mi się wydawało :) Uwierz mi, wiem, że łydka i dosiad są pomocami aktywizującymi. I mówię: przenosząc się do Centaura chociaż trzymając bacik w ręce nie używam go. Pamiętam ostatnią jazdę- w którąś sobotę październikową. Nie mogłam ruszyc Kersona, tymczasem następnego dnia, na jeździe w Centaurze poprawnie kłusowałam. Była różnica? Była. I nawet moja nowa instruktorka teraz twierdzi, że problem nie tkwił we mnie, tylko po prostu mógł byc sprzęt niedopasowany, albo koń miał swoje widzimisię. Jeśli ktoś zaraz mi wyskoczy z tym, że "czy nie mogłaś zerknąc na sprzęt?" to wypraszam sobie, ale siodłałam tam konia jeden raz, na samym początku, z pomocą koleżanki. Ot. Tyle.

#15
KarolaK

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 67 postów
Nie mógł być to problem ze sprzętem, ponieważ w naszej stajni każdy koń posiada własny dopasowany do konia sprzęt, a poza tym jaki związek ma sprzęt z poprawnym ruszeniem konia? Proszę o wytłumaczenie.

#16
Marcysia304

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 141 postów
KarolaK, koń, jeśli ma źle dopasowany sprzęt zazwyczaj nie skupia się na poleceniach wydawanych przez jeźdźca, tylko na miejscu, w którym go coś uwiera. Przynajmniej tak mówiono na dwóch wykładach o koniach. :) Nie chodzi tutaj o poprawne ruszenie tylko o ogólną pracę konia pod siodłem. I nie twierdzę, że nie było w tym również mojej winy...

#17
Pumcia

    Maniusia

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 5772 postów
  • Miejsce zamieszkaniaZz Zz Zz ...
Ale się rozmowa rozkręciła...
Właściciel stajni to właściciel niby zawsze ma racje, jest w ogóle sens :)
M.

#18
Stajnia Orkisz

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 31 postów
Myślę, że na tym etapie temat trzeba zakończyć.

To co miało być powiedziane zostało zrobione.

Nie ma sensu dalej tego ciągnąć bo każdy ma inne zdanie na ten temat i wyniknął by niepotrzebny spór.

Ten kto ma ochotę, zawita w nasze progi, a ten kto nie, trudno... każdy ma inne upodobania i priorytety i nikt tego nie zmieni.

Oczywiście zapraszam do odwiedzenia nas jeśli tylko macie ochotę.
Stajnia Orkisz

#19
amba

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1108 postów
Przepraszam, że wtrącę się. I nie chodzi mi tu o stajnię Orkisz czy inną, ale o podejście jeźdźców do nauki jazdy.
Nie twierdzę, że koń w Orkiszu jest zły lub super, nie powiem nic o sprzęcie, bo nie widziałam, ale zapytam:Marcysia304, na ilu koniach jeździłaś w życiu?
Zgadzam się, że lepiej jesli koń do nauki jazdy jest odpowiednio przygotowany i bez humorów, ale takie konie to skarb, nieczęsto spotykany.
Jakos tak jest, że zazwyczaj problem nie jest w koniu, ale w jeźdźcu: w jego dosiadzie, działaniu pomocami itp.
A działanie w stylu: wsadzam nowego adepta na dobrego konia nauczyciela, stwierdzam, że w poprzedniej stajni był denny koń i w ogóle, hmm, to stary chwyt marketingowy :). oczywiście nie wiem jak jeździ Marcysia304, nie wiem jak często trenuje i nie wiem jak będzie wygladał Hubertus w Centaurze (Hubertus tez Hubertusowi nie równy, więc to, ze ktos bierze w nim udział nie mówi nic, niestety), ale prawdy są zawsze dwie; moja prawda, twoja prawda... a i trzecia: g... prawda. Dobija mnie tylko osądzanie wszystkiego przez nastolatki, które dopiero zaczęły przygodę z jeździectwem :/
Moja klacz jest wspaniała. Kiedys ją uduszę :)Dołączona grafika

#20
Marcysia304

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 141 postów
amba wypraszam sobie, bo twoim postem niestety urażasz moją osobę twierdząc, że moje prawie 2 lata nauki jazdy konnej poszło gdzieś. Na ilu koniach jeździłam? Na wielu, i to nie tylko w Łodzi. Masz własnego konia -> masz swoje metody treningu. Mój trener tylko twierdzi, że tak mogło byc, jednak niczego nie osądza. A i co ma Hubertus do tego wszystkiego? Nie startuje w nim, uważam, że poziom jeździectwa jaki reprezentuje jest jeszcze za niski bym w wyciągniętym galopie utrzymała się w siodle, a co dopiero złapac tak kitę lisa. Mówię po raz drugi, że nie twierdzę, że wina nie była we mnie. :)

KONIEC OFF-TOPICU.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych