Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

GRACJA - historia jednej kobyły


141 odpowiedzi w tym temacie

#1
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
GRACJA – historia jednej kobyły w odniesieniu do wielu zapomnianych koni.


Poznałam ją ok. 13 lat temu, gdy stawiałam swoje pierwsze kroki w jeździectwie.
Była siwym konikiem niskiego wzrostu, dlatego wspaniale nadawała się do nauki jazdy konnej, rozchwytywana przez początkujących jeźdźców oraz tych zaawansowanych gdyż świetnie skakała.
Wtedy już była jednym z dwóch najstarszych koni w stajni.
Przez lata ciężko pracowała, czasem nawet po 8godz dziennie by zarobić na garstkę suchego chleba i porcję siana. Czasem klientów było tak wielu, że nie miała chwili na odpoczynek, ani na obiad by zapełnić swój pusty żołądek.
Pracowała na terenie ośrodka, na wyjazdach na Bielskich Błoniach, całymi dniami krążąc w kółko woziła na swym grzbiecie małe dzieci.
W końcu oprócz ciężkiej pracy pod siodłem musiała rodzić źrebaki. Pamiętam jak przed pierwszym kryciem na „dziko” (co w danym miejscu jest na porządku dziennym) ogier tak długo ją gonił, aż w końcu nie uległa. To był okropny widok. Widać było, że nie jest gotowa by wychować źrebaka. Cały czas uciekała, nie miała chwili spokoju by szkubnąć trawy, aż w końcu gdy opadła z sił ogier zabrał to co jak mu się prawem natury „należało”.
Potem był następny źrebak, i kolejny i kolejny.. Rodziła co roku. Zdarzyło się nawet, że porzucała źrebaki. Gdy klacz to robi wiadomym jest, że nie jest gotowa, że nie ma siły by odchować dziecko. Mimo to była zaźrebiana cały czas.
Po latach zasłużonych w szkółce, właściciel sprzedał ją z powodów, których nie chce nawet tutaj pisać, ponieważ jest to dla mnie w ogóle nie zrozumiałe!
Sprzedał ją człowiekowi, który oprowadzał na niej całymi dniami dzieci na jakże znanych Gracji Bielskich Błoniach.
Staruszka będąc jeszcze w szkółce opadała z sił, nogi się pod nią uginały, przewracała się, gdy tylko zmrużyła oczy.
Jej nowy właściciel (a ważył dość sporo) dojeżdżał na niej do Bielska z pobliskiej wsi.
Gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy u tego Pana, ucieszyłam się, że w końcu odnajdzie spokój. Jednak gdy podeszłam bliżej, zobaczyłam niedopasowany sprzęt, ostre wędzidło z długimi czankami obijające się o zęby, kopyta nie zadbane, zdarte na asfalcie, poranioną skórę przez ugryzienia owadów i Bóg wie co jeszcze. A jednak, cierpienie wciąż trwało.
Pierwszą myślą, jaka mi przyszła do głowy, po otarciu łez, była KUPIĘ JĄ !!
Kupię, jeśli tylko on zechce ją sprzedać !
Niestety moja obecna sytuacja życiowa mi na to nie pozwoliła. Kupno konia to dopiero początek. Konia trzeba utrzymać, o konia trzeba dbać, a co dopiero takiego konia jak Gracula.. trzeba leczyć!
Dlatego poruszyłam niebo i ziemię. Odezwałam się do wszystkich ludzi „kochających” wcześniej staruszkę jeszcze za czasów szkółki. Prawie nikt nie zwrócił na to uwagi.
Więc uderzyłam dalej, do osób z zaprzyjaźnionych fundacji. Niestety koni w potrzebie jest naprawdę wiele i niestety nie wszystkim w danej chwili da się pomóc.
Nie zapomnę dnia (właściwie to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu!) w którym odebrałam telefon od Pani Doroty z Fundacji Przystań Ocalenie. Prawie płakała! Ale to nie były łzy smutku!
„Dorota z Fundacji Terra Spei kupiła siwą staruszkę!” usłyszałam. Nie mogłam uwierzyć ! A tak długo Dorotce suszyłam głowę o Gracji! Dlaczego mi o tym nie powiedziała?!
Po opadnięciu emocji i osuszeniu łez szczęścia skontaktowałam się z Dorotką, która nawet nie wiedziała, że wykupiony „siwy szkielecik” to TA Gracja, o której tyle mówiłam.
Pan, który sprzedał Dorocie Graculę „pozbył” się jej bo przewracała się przy pracy pod siodłem. Wyobraźmy sobie, jak musiała być zmęczona! W jakim stanie musiały być jej nogi!
Gracja to ostatni żyjący koń, który uczył mnie podstaw jeździectwa. Zresztą nie tylko mnie, ale całą masę innych osób.
Niestety czasem mam wrażenie, że tylko ja o niej pamiętam.

Staruszka w nowym domu zyskała nie tylko wielką miłość, wspaniałą opiekę, ale też nowe imiona. Z początku była „Siwym Szkielecikiem”, następnie „Arabką”, ale w końcu przyjęło się „Śnieżka”.
Mimo to, ja nigdy się nie przyzwyczaję chyba do tej zmiany. Śnieżka zawsze pozostanie dla mnie po prostu Graculą.

Pamiętajmy, że wykupienie konia to dopiero początek drogi, drogi która w przypadku koni doświadczonych przez los jest bardzo ciężka i kosztowna.
Niestety koni takich jak Gracja (Śnieżka) jest bardzo wiele!
To tylko historia jednego konia!
W samej Fundacji Terra Spei jest jeszcze kilka takich koni.
Przykładem niech będzie Gracja, kasztanka, która oprócz wspólnego imienia z siwą Śnieżynką, ma jeszcze podobną przeszłość. Tak samo nikt z zawodników, wygrywających na niej zawody nie był jej odwiedzić, ani raz. Nawet nie zadzwonił, nie napisał jakże pospolitego w tych czasach sms, jak się kobyłka czuje.
Każdy z nas może pomóc zapomnianym koniom!
Wystarczy tylko chcieć!
Wystarczy tak niewiele!
Bo to w nas jest siła, czasem wystarczy tylko trochę poszukać..
Jest tyle akcji promujących wykup nowych koni z miejsc ich tragedii. Ale nie zapominajmy o tych, które już odnalazły spokój!
Starajmy się również pomóc tym, które opuszczone i zapomniane przez swoich jeźdźców stoją, choć już otulone miłością, potrzebujące pomocy najczęściej finansowej i rzeczowej.
Więc przetrzepmy swój stos markowych owijek i czapraków, może znajdziemy pośród nich, starą, dziurawą zakurzoną derkę, która ogrzała by w zimne dni naszego nauczyciela z początków przygody z końmi.
Może konie nas nie pamiętają, ale czy my mamy czyste sumienie, że koń, który woził nas przez tyle lat lub chociaż kilka razy na swoim grzbiecie nie rzadko marnując swoje zdrowie, który był dla nas nauczycielem, nie zasługuje na godną emeryturę i pamięć o nim?

Ja pamiętam o Gracji, a czy Ty pamiętasz o koniu, na którym pierwszy raz galopowałeś?
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#2
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
twoja historia mnie ujęła ... hahaha
arkady66

#3
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
Arku.. to nie jest tylko i wyłącznie moja i Gracji historia, takich koni jest o wiele więcej.. z resztą sam o tym wiesz..
Przeczytałeś to chociaż do końca?

Ja nie chce zbawiać całego świata.. ale może komuś się oczy otworzą.. ten tekst napisałam bo chciałam wyrzucić z siebie to co czuje.. a mam do tego prawo..
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#4
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
ja się nie czepiam twoich odczuć ani pieknie napisanej historii jakiegoś tam konia ...
powalajacy jest opis jak klacz uległa ogierowi ... haha ...
teraz jest moda na takie pojęcia jak mobbing , molestowanie , czy też ratowanie nie zawsze tego kogo trzeba i nie zawsze ten ratowany lepiej na tym wychodzi ... haha

a co do właścicieli koni , uzytkowników , posiadaczy , dzierżawców to każdy przypadek jest inny i trzeba sporo czasu i złej woli aby wygrzebać coś pod publikę ...
z całym szacunkiem koń to koń , pies to pies , świnia to świnia i nie nadawajmy zwierzętom cech ludzkich ... każdy na wszystko co najlepsze zasługuje ale nie zawsze mu to jest dane i nie ma co szukać winnych że liście choć zielone spadają na ziemię a świnia mimo że mądra i śliczna to jest za chwilę na patelni , że pies siedzi na łańcuchu , a koń kończy w rzeżni ... tak było , jest i będzie ...
i każdemu nalezy sie szacunek i ludziom i zwierzetom ale tego zapisać prawem sie nie da i wyegzekwowac również .... amen
arkady66

#5
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
arku.. ja nie pisałam o koniach które idą na rzeź..
Doskonale wiem jaka jest kolej rzeczy na tym świecie..
ale to nie powód, by zapominać o tych, którzy coś nam w życiu pokazali.
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#6
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie

arkady66 napisał:

i każdemu nalezy sie szacunek i ludziom i zwierzetom ale tego zapisać prawem sie nie da i wyegzekwowac również .... amen

wystarczy zaczac egzekwowac od siebie.

Jest takie powiedzenie - chcesz zmieniac swiat? zacznij od siebie.
amen.

#7
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
Dorotko pozwoliłam sobie umieścić Twoje zdjęcia siwej Gracji, proszę, czy mogła byś też pokazać Grację-kasztankę?

Gracula już w nowym domku:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Jeśli ktoś jest na tym forum, kto pamięta jedną lub drugą Grację, bardzo proszę o kontakt !
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#8
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
Gracje powinno tu znac sporo osób, to kon hodowli Tomka Tury, po Gulsarym, stala w Ochabach i skakala pod wieloma znanymi i nieznanymi jezdzcami, np. P. Dziadczykiem, niejednego przewiozla przez parkur i to chyba do klasy C.

Gracja w dniu wykupu, dwa dni pozniej miala jechac do Rawicza.

Dołączona grafika

Gracja z kolegami ocalencami zimą - bardzo zle te zimy znosi, ma nawracajace wrzody zoladka (stres po sporcie?) slabo przyswaja pasze, a jak nie ma trawy to jest problem..

Dołączona grafika

Gracja dziś

Dołączona grafika

#9
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
niech i tak wam będzie ... cieszę sie wraz z wami szczęściem waszym i konia ...
choc pojecie szczęscia dla człowieka i konia napewno wygladają zupełnie inaczej ... haha

ja od siebie nie muszę zaczynać naprawiać świata bo po raz kolejny te wizję zapewne bardzo się różnią ...
głaskanie nie jest wyznacznikiem miłości i ciepła ...
karmienie nie jest wyrazem dobrobytu ...
ratowanie koni przed ludżmi nie jest ratunkiem ...

aby koń pojechał do rawicza to musi mieć odpowiednią wagę ...
śmiesznym jest twierdzenie że ktoś wiezie konia 100km aby pobrac za niego 700 pln za mieso w klasie 3 po 2,5 pln za kg ...
za dużo filmów o sektach ....
arkady66

#10
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
to jest Twoje zdanie, a nasze jest inne. To wolny kraj, istnieje wolnosc slowa i poglądów.
:wink:
jedni zyja z produkcji gazet inni pala nimi w piecu. Jedni ratują konie inni nimi handlują.
Czy spotkałeś się kiedys z tym, żebym krytykowala Twoja dzialalnosc i Twoj zawod wykonywany? Wiec prosze o wzajemnosc.

apropos, dziadek rudej Gracji to slynny Genius, rusza sie po nim rewelacyjnie...

#11
kali66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 183 postów
Myślę że warto każdemu pozostawić to subjektywne odczucie szczęścia, nie koniecznie zgodne z własnym, po co to krytykować? Szczególnie w takim przypadku :wink:

#12
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie

arkady66 napisał:

aby koń pojechał do rawicza to musi mieć odpowiednią wagę ...
śmiesznym jest twierdzenie że ktoś wiezie konia 100km aby pobrac za niego 700 pln za mieso w klasie 3 po 2,5 pln za kg ...
za dużo filmów o sektach ....

pisalam Ci na pw ze wiele wiem o rawiczu wadze koni i cenach rzeznych. Ten handlarz ktory ja mial wiezc nie jezdzi tam bukmanka, jak sie zapewne domyslasz, tylko koniowozem. Zapewne dopisaloby jej towarzystwo. Oczywiscie ze wolal sprzedac ją mnie niz wiezc ja zamiast konia w mięsie za ktorego dostanie 4,50 za kg. I oczywiscie, ze ja wolalam ja kupic za cene powyzej rzeznej, niz zeby tam pojechala.
Wiec o co chodzi? Bo napewno nie o filmy o sektach.
Masz za zle ludziom ze wykupuja konie? Przeciez bez nich wasz biznes nie krecilby sie tak dobrze...

#13
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie

arkady66 napisał:

głaskanie nie jest wyznacznikiem miłości i ciepła ...
karmienie nie jest wyrazem dobrobytu ...
ratowanie koni przed ludżmi nie jest ratunkiem ...
.

:wink:
....

#14
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
Dorotek, spokojnie, ten typ tak ma :wink: nie ma co się dogadywać :wink:
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#15
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
artanis dzieki za zrozumienie ...

dorotek za tą kobyłę nikt 4,50 pln za kg by nie zapłacił nawet jakbyś ją kocem nakryła dla poprawienia jej wagi ... haha

znałem laskę która tak głaskała kota że mu sierść wypadła ...
druga tak karmiła że piesek jak stał to siedział bo wstać nie mógł ...
znam laski ( głównie ) co konia tak wyratowały od ,,złego ,, handlarza że nabawił się ochwatu a zaraz potem miał zatarte oba oczy ... w końcu uznały że koszty leczenia są zbyt duże i nie stać je na konia ...

nikogo nie krytykuję za jego działalność i dobre serce tylko oddzielajmy punkt widzenia , postrzegania świata od kobiecych emocji ... hahaha
arkady66

#16
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
znalam handlarza, co koniom z wódki lewatywe robil na kolke,
drugi parzonymi ziemniakami tuczyl kobyłe ale dostala skretu jelit i zdechla
znam handlarzy (głównie) co wieszali na haku konie z ktorymi wczesniej zawody wygrali w ciagnieciu zapalek, ale co tam, nastepny rok, nastepny kun, kasa byc musi

nikogo nie krytykuje za jego dzialalnosc i brak serca, ale odrobina emocji lepsza ad bezdusznosci

#17
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie

arkady66 napisał:

dorotek za tą kobyłę nikt 4,50 pln za kg by nie zapłacił nawet jakbyś ją kocem nakryła dla poprawienia jej wagi ... haha

hahaha

umiesz czytac ze zrozumieniem? Czy jak 85% polakow, raczej NIE umiesz?

haha?

bo nigdzie nie napisalam ze byla warta 4,50. Smutne to, jesli nie umiesz to jestes slabym partnerem do dyskusji,

#18
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
Oczywiscie ze wolal sprzedac ją mnie niz wiezc ja zamiast konia w mięsie za ktorego dostanie 4,50 za kg. .......

zatem widocznie tak piszesz że ja słabo rozumiem twój tok rozumowania ....
a tak poważnie to jaki styl pisania taki charakter ... hahaha
czyli na moje oko nie systematyczny , impulsywny i nie do konca przemyślany
arkady66

#19
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
dorotko, arku.. proszę nie róbcie pyskówki.. to nie miejsce na to.. zajmijmy się konikami..
bo znów będzie, że "koniki w tle" a nam nie o to chodzi !!
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#20
Hamer

    dziewczyna MacGyvera

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6683 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLublin
Areczku jak Cię lubię daj spokój. Wiem,że uwielbiasz takie zabawy, ale ......
Dołączona grafika , ,Dołączona grafika
nobody 's perfect





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych