Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

GRACJA - historia jednej kobyły


141 odpowiedzi w tym temacie

#41
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
Faza ma racje, dlatego ja nigdy na zadnych konskich forach sie nie udzielam. Tu wyjatkowo- dla Artanis.
Od tzw "koniarzy" a juz szczegolnie tzw "koniar" otrzymac pomoc i wsparcie jest niezwykle trudno, takich osob jest malo. Za to jest wiele przemadrzalych, wszystkowiedzacych aroganckich sisumajtek ktore z niejednego pieca chleb jadly, o koniach, ich trenowaniu, "ganaszowaniu", podstawianiu, derkowaniu i strzyzeniu wiedza prawde i tylko prawde, a najlepiej znaja sie na obrzucaniu kogos blotem.
Jednak ja wciaz uwazam ze swiat jest takze pelen dobrych wrazliwych ludzi, i spotykam ich w mojej stajni na codzien. Nie na forach, gdzie latwo walic w klawisze, ale na zywo.
Wiec nie jest tak zle ;) a w internecie zawsze najwiecej smiecia, i ci dobrzy co probuja tu istniec w swej "normalnosci" maja ciezkie zadanie. Za co i WAM piszacym na watku dziekuje.

#42
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów

arkady66 napisał:

o konikach za kilka miesięcy z pierwszych stron gazet wszyscy zapomną , wszyscy pojadą szukac nowej ofiary całego mechanizmu
i mój post waśnie o tym mówi.. o tym by nie zapominać o TYCH konikach.. żeby nie zapominać o tych, które "kochaliśmy" jeżdżąc na nich, a po latach nawet nie wiemy jak się nazywały !
Zapytaj sobie P.Doroty z Przystani ! Ile ona miała koni, które po latach ciężkiej pracy w sporcie wyczynowym, znalazły dom u Niej i gdy już odeszły, nikt nawet nie pamiętał, że na danym koniu kiedyś wygrywał zawody, ba! Nikt nie kojarzył tych koni z imienia !!!

arkady66 napisał:

gdzie są te konie uratowane ? pewnie w kolejnej dziurze u kolejnego idioty ?
U Doroty.

arkady66 napisał:

gdzie są te konie co były tak strasznie chore ? pewnie po cichu uśpione ?
Jeśli koń jest bardzo chory, to po co go męczyć, chyba lepiej go uśpić? Nikt z ludzi, których znam nie usypia koni "tak sobie"
Myślę, że nawet jeślikoniaby wykupić i od razu uśpić, to coś się dla niegozrobi.. to nie jest Arku bez sensu.

KALFANYt, też uważam, że źle Arka oceniasz..
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#43
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
ciężkie zadanie ale warto zrobić przesiew ... kiedyś za każdym razem jak coś napisałem to na mnie pluli , obrzucali wszystkim co możliwe , banowali , ostrzegali ...
teraz z tego forum znam osobiście kilka fajnych osób ... robimy interesy , kupujemy , sprzedajemy , pomagamy ... jak mamy to pomagamy a jak nie mamy to tylko gadamy ... hahaha

na żadnej osobie priv z tego forum się nie zawiodłem ...
znam wiele osób które są z forum ale nie utrzymuję z nimi bliższego kontaktu i tutaj widze pewne rozbieżności miedzy tym co mówią i piszą a tym co wyczyniają ... haha ... ale to już inna para kaloszy ...
arkady66

#44
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
Kolejna osoba znająca Grację się do mnie odezwała ;)
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#45
Platka

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 99 postów
cieszę się, że wreszcie Gracja trafiła tam gdzie powinna. Uczyła mnie jeździć, rok jeździłam tylko na niej i nigdy nie mogłabym o niej zapomnieć. z powodu braku funduszy nie mogę się dorzucić do derki dla niej, ale udało mi sie poznajdywać osoby które chcą i mogą coś dać od siebie i spodziewam sie Artanis, że to własnie one sie do Ciebie odzywają ;)

mam nadzieje, że nikt sie nie obrazi ale wklejam tu dwa zdjęcia Graculi:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#46
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
slicznosci ;)

#47
DeJotka

    Dupotłuk pospolity w stanie zawieszenia.

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 600 postów
  • Miejsce zamieszkaniaz domu xD
Gracja trochę przypomina mi Grację z mojej stajni - też siwą,w arabskim typie,tyle że połowę młodszą.
A na siostrze Gracji - Kasztanki uczyłam się jeździć konno ;)

#48
arkady66

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7387 postów
  • Miejsce zamieszkaniawarszawa
http://www.qnwortal....rum,temat,12232

taka kiedyś głośna sprawa pani Sandry pt ,, wybryki pani fiki miki ,, ... hahaha
taka opowieść jak dobrą panią okradli żli ludzie i wstrętni ,, handlarze ,, i jak pani Sandra znalazła sobie kozła ofiarnego ...

gratuluję ofiarze , wytrwałości i wytrwałosci i wytrwałości ... dwa lata biegania po sądach po ugodę ale jak widac dla niektórych to bardzo ważne ...
arkady66

#49
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
tak, znam ta sprawe z opowiesci.... ;) przykre.

#50
KALFANYt

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1231 postów
  • Miejsce zamieszkaniadzikie pole

arkady66 napisał:

twoja historia mnie ujęła ... hahaha
oczywiscie ze ma racje. i o fundacjach rowniez pisze z sensem. natomiast tego typu komentarze jak wyzej, do osob prywatnych sa moim zdaniem zwyczajnie zbędne.

#51
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
Platka, jeśli jesteś z tych osób, które że tak to ujme, pamiętają źrebaki Gracji, to nie są te osoby ;)
Tamte co się do mnie odezwały to poodchodziły z tamtąd jakieś 10lat temu ;)
kurcze zdjęcia mi się nie wyświetlają :)
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#52
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów

KALFANYt napisał:

natomiast tego typu komentarze jak wyzej, do osob prywatnych sa moim zdaniem zwyczajnie zbędne.
wszyscy już się przyzwyczaili do tego typu komentarzy Arkadego, jedni to akceptują inni nie, ale on taki już jest i nie ma co rozdmuchiwać jego sposobu wypowiedzi. Skupmy sie może na temacie zapomnianych koni a nie na tym w jaki sposób rozmawia Arkady, bo to niczego nie zmieni w jego stylu wypowiedzi.
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#53
Faza

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1346 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa

Maria89 napisał:

Skupmy sie może na temacie zapomnianych koni a nie na tym w jaki sposób rozmawia Arkady, bo to niczego nie zmieni w jego stylu wypowiedzi.

tzn co my możemy w tym temacie zrobic? Ja mam już dwa biedaki, w tym Soniulkę którą czeka lada dzien druga operacja nogi. Sonieczka to konik który pomimo kalectwa służył w szkole nauki jazdy, wykonczony do konca został znów odstprzedany do handlarza ten znów sprzedał ją rolnikowi itd itp- uzytkowali ją do konca a ostatni jezdził na niej facet ważacy 90 kg , pomimo ,że mocno kulała.
Wiecej koni nie przyjmę, bo nie udzwignę finansowo , czasowo. Jednego konika Hultka udało się w 100% wyleczyc a i przyszedł do nas jeszcze konik z uszkodzonym scięgnem.
Nie, wiecej nie dam rady , wiecej już nie mogę i nie widzę sposoby w jakim my moglibysmy walczyc aby szkólki jezdzieckie traktowały konie lepiej niż zwykłe narzędzia pracy.

#54
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
Faza, przedstaw nam Sonię.
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#55
Faza

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1346 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa
Artanis, przedstawiałm Sonię , już nie raz i nie dwa. Na Twoją prosbę jednak zaczęłam pisac i ...historia jej i pozniej już nasza jest tak długa ,ze wylogowało mnie z forum.
Postaram siena spokojnie napsiac jeszcze raz i przedstawic Ci moją najnajkochanszą kobyłkę i zroumiesz wówczas dlaczego jest moim oczkiem w głowie. Dlaczego ma wyrzuty sumienia i dlaczego wiem ,że zamiast jej pomoc w pewnym momencie zaszkodziłam. Wszystko opiszę ale...to za chwilkę.
Na dobry początek zdjecie Soni (tak naprawdę nazywa sie Mighty Queen po Ojcu TTT i matce Manzala)

Dołączona grafika

#56
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7320 postów
Faza, to nie dla mnie, ale również dla tych, którzy odwiedzają ten temat..
Sonia chyba tez jest zapomnianym konikiem ;)
Nic się nie dzieje na forum? To dlatego, że wszyscy są tutaj ---> http://koniomaniak.kiv.pl/index.php

Mieliśmy dość ciągłego zawieszania w działaniu tego forum.

#57
Faza

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1346 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa
Sonia? Ta... Sonia jest przede wszystkim "odpadem hodowlanym" sprzedanym przez Strzegom Handlarzowi, w umowie kupna -sprzedaży wyraznie wpisane było "przeznaczenie rzezne" Mialam wiele problemów z tym wpisem bo Służewiec nie chciał mi wydac paszportu.
Zdaniem pani K ze służewca konia nie ma. Wyrobienie paszportu Soni zajęło mi ponad 1,5 roku , bo pani K zażądała wszystkich umó kupna sprzedazy konia. Musiałam je wszystkie zdobyc i poznałam dokładnie drogę Soni.
Konia skazanego przez ludzi na bol, bol i cierpienia. Schorowanego z niedziwedzią peciną i przykurczem jednej nogi

to rtg nogi Soni
Dołączona grafika

ale od początku.

Sonia inaczej prwidłowo Mighty Quenn urodziła się w Strzegomiu (wtedy jeszcze Strzegom by7ł instytucją panstwową). Nikt tam nie leczył konia , nie udal sie no to po odsadzeniu od matki została sprzedana handlarzowi.
Ten zas wcale na rzez jej nie wysłał, troszkę ją u siebie podchował i sprzedał do szkóki. Tam pomimo bólu i kalectwa uczyła jedzic dzieci. Gy już okulała mocno i nie przestała kulac znów trafiła do handlarza. Tam wykupił ją rolnik , mieszkaniec wsi w której i ja mieszkam.
Ja kupiłam od Niego Soniulkę, choc wszystcy mi odradzali , każdy widzial (ba są zdjecia) jak syn rolnika , ten sam który i u mnie pracował jezdzil na Soni. Chłopak ważył cos ok 90 kg i uważąl ,że to ,że Sonka ma niedzwiedzią pęcinę to tylko zaleta bo miekko nosi.Odradzano mi, mówiono ,że kon często kuleje,że czasmi jej przechodi ale...kuleje coraz częsciej. Nic to..kupiłam ją. Na początek miała dobrego podkuwacza pana R Durkę, który zakadał jej specjalne podkuwki, rzeczywiscie nie kulała. Ale..... i tu jest mój najwięszy błąd. Tu mam najwięsze wyrzuty sumienia, bo moja niewiedza , moja ignorancja doprowadziły Sonie do wiekszego cierpienia.
Ja wiecie kupiłąm Lunara , chciałam go od razu kastrowac. Nie mogłam bo...nie wyszły mu jeszcze jajeczka. Miałam chwilkę poczekac lub oddac go na operację jako wnętra. Widziałam, widziałam jak Lunar skakał na Kaskę, Kaska dostała leki poronne , niestety Nikt nie widział,że i do Sonki Lunar też sie dostał. Nikt! Nic. Gdy sie zorientowalismy , a było to przy okazji entej kolki Soni , wówczas gdy była w szpitalu na Sluzewcu , zwyczajnie było za pozno na jakąkolwiek interwencjie. Urodził Się Maszek ale..... ale Sonia przepłaciła to wielkim obciązeniem nogi. Pewnego dnia kopytko dosłownie się rozleciało. Wetka chciał uspic Sonkę, wpadłam w histerię kazałam jej tylko przygotowa klacz do drogi i zabrałam Sonię do szpitala. Tam miała zdejmowaną opuszkę, leczoną koronkę. Była w szpitalu ponad 3 miesiące. Lekarze kazali byc dobrej mysli. I byłam i jestem dobrej mysli. Choc... niedawno Sonia znó leżąła i jeczała. Znó ropa , tym razem zauważona na tyle wczesnie ,że udało sie zbic famakologicznie i codziennym moczeniem nogi w kuble z wodą. Dzis wiemy ,że to sie bedzie powtarzac, bo...Sonia najparwdopodobniej ma tez zmiany poochwatowe w kopycie, ma chorą koronkę , musi miec wykonaną następną operację. Dzis dowiem sie kiedy, dzis będziemy rozmawiac z dr Samselem - co dalej i kiedy.
Co jeszcze mogę Wam opowiedziec o Soni?
W dniu w którym kupilismy Sonie , chłopak przywiózł ja...a raczej przyjechał na niej. To zdjecie było w necie, w na podstawie tego neta Sandra napisła ,że to ja wykonczyłam Sonię!!!
A Sonia? Sonia w pierwszym tygodniu swojego pobytu u nas miała czyszczony grzbiet bo...miała tam ropien któy o mało "nie wszedł" jej w kręgosłup. Najprawdopodobniej dostała jakimis grabiami czy widłami. Były wyrazne slady , choc poprzedni własciciel tłumaczył to ,że musiała dostac gałęzią!!!!! ;)
W pierwszym roku bytnosci u nas , Sonia była w sumie 4 razy w szpitalu na Służewcu, powód- kolki. W koncu poprosilismy o kompleksowe badanie konia. Bo ska te kolki. Okazało sie,że Sonia miała wrzody. Dostalismy leki, oprócz nich brała tez ranigast po 20 tabletek 2 x dziennie. Koszmar. Ale...od dóch lat- nie mamy kolek, nie wiem czy ma wrzody czy nie. Nie chce skazywac ją na ponowne badania. Nie klkuje, żóładek pracuje okey wiec poki co jest dobrze.
Kocham tego konia najmocniej ze wszystkich moich zwierząt. Kocham i mam ogromne wyrzuty sumienia bo gdyby nie ciąża napewno ławteij by nam było ją leczyc. A tak moja nieuwaga, moja ignorancja doprowadziły do następnych jej cierpien.
Ta Maszek to synek Soni. Pewnie ,że lubie Maszka, jest mój i nokomu go nie sprzedam ale...wiem ,że to moja wina. I pewnei Sadra uderzając w tą nutę wiedział,że uderzy najmocniej.
Moim najwiekszym marzeniem jest aby Sonia przestała ciepiec aby mogła sobie pogalopowac, pokusowac abym kiedys mogła zabrac ją ze sobą (oczywiscie bez obiązenia jako luzaczka) na spacerek.
To bardzo , bardzo skrócona historia Sonki, konia któy pomimo choroby , pomimo kulawizny musiał pracowac w szkółce, wozic dupsko cięzkiego młodzienca, siedziec na łancuchu u handlarza a na koniec byc jeszcze w ciązy!
TAAK Sonia to "moja pieta Achillesowa", zrobie wszystko aby jej pomóc.

Sonia
Dołączona grafika

Dołączona grafika

synek Soni mały Maszek
Dołączona grafika

ja z Sonią i z ledwo widocznym Hultajem
Dołączona grafika

#58
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
a więc to o Sonie szło z Sandrą..
Faza jestes kochana ze masz ja jako oczko w głowie. Tyle moge napisac, reszte emocji znam i rozumiem. Wrzody żoładka... moja ruda tez je ma. Tak płaci kon za życie w strachu, bólu, ciepieniu. My leczy omeprazolem, ciekawe czy ranigast byłby lepszy... zapytam weta.
Co do pomocy, nie chodzi o przyjecie konia, w tej chwili zbliża mi sie okres gdy musze zaszczepic i odrobaczyc wszystkie konie, oraz na to naklada sie kowal.
W sumie jest tych koni prawie 20 wiec jest to spory koszt. Moze ma ktos dostep do tanszych szczepionek lub past do odrobaczenia? Lub ma jakas paste na zbyciu...
pozdrawiam ciepło
Do

#59
Faza

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1346 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWarszawa
Dorotko , nie to nie tylko o Sonię poszło. Raczej o kradzież koni z Wienkowa (od początku nie rozumiałam co robią konie w Wienkowie ,Sandra miała własne gospodarstwo, dlaczego w Wienkowie u obcego Gospodarza buduje się boksy a nie u Sandry) o defraudację i nie rozlicznie otrzymanych pieniedzy, o to ,że zafundowałam jej wspolnie z kolegą remont dachu i mieszkania, kupiłam piec a wszystko bez sensu bo Ona i tak wszystko zmarnowała i wiele, wiele innych. Sandra aby mi na koniec dopiec (a znała historię Soni) powiedziała publicznie na forum ,że to ja wykonczyłam Sonię i ,że to ja kazałam jedzic na Soni.
Tak Doroto uwielbiam tego konia, ba (stara a głupia) ja kocham tego konia. Zrobię wszystko co będzie w ludzkiej mocy aby żyła bez bólu. Ot tak jako kochana kosiareczka.
Znam Twoje wydatki, sama mam 12 koni, w tym własnie Sonie na której leczenie idą ogromne pieniądze. Moja pomoc wiec nie może byc duża ale czym mogę to się podziele. Wysłałam dzis do Ali pare groszy na derkę, mam sporo uwiażów, kantarów, szczotek, może i pasty do odrobaczania tez. Nie wiem na codzien nie mam zbyt dużó czasu ale w sobotę przejrze co mam i czym sie mogę podzielic i co będę mogła to wyslę. Do Ali, czy na pw podasz mi gdzie mam wysłac?

#60
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 848 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
zupelnie obojetne, adres jest na stronie fundacji, lub do Ali.
Wszystko nam sie przyda ;)
Co do Sandry.. jestem szczerze zawiedziona. Poznalam ja na dogomanii, skąd jakos zniknęła potem, szkoda ze to tak wygląda...





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych