Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Problem z szerokimi przeszkodami


19 odpowiedzi w tym temacie

#1
Patty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 66 postów
To może od początku...
Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką 6cio letniej kobyłki. Trochę się już poprawiła, lepiej reaguje na dosiad i odpuszcza. Jednak mam problem z szerokimi przeszkodami typu okser etc. Ze zwykłymi krzyżakami czy stacjonatami nie ma najmniejszego problemu - kobyłka fajnie idzie w górę, a przy najeździe czuję, że jest pewna, czasem wręcz przyspiesza. Jednak, gdy tylko pojawi się okser czy jakiś double jest gorzej... Staram się, aby moje zdecydowanie nie było mniejsze niż przy stacjonatach, ale kobyłka idzie mniej pewnie, zdarzy się jej wyłamać, co naprawdę nie ma miejsca przy przeszkodach pionowych.
Chcę ją jeszcze puścić w korytarz i może się jakoś przekona. I tu prośba do Was - czy znacie jakieś ćwiczenia, które pomogłyby nam przy tych nieszczęsnych szerokich przeszkodach?
Ἑστία <3

#2
muppek5

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 40 postów
ale zatrzymuje się czy nie dolatuje :)
pewien mądry gościu powiedział ,, trening czyni mistrza "

#3
Patty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 66 postów
Zatrzymuje. Tak jakby widziała w nich coś strasznego. :) Jak już skoczy to jest ok.
Ἑστία <3

#4
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów

Patty napisał:

Chcę ją jeszcze puścić w korytarz
myślę, że to dobry pomysł. Ustawienie oksera w korytarzu zacznij od takiego z krzyżakiem jako pierwszym członem, żeby konia zachęcić.
Twoja kobyła ma problem bo boi się "pociągnąć" skok. Tak czasem jest gdy koń z natury skacze mocno w górę. W pracy pod siodłem proponowałabym jazdę na drągach (na galop). Stopniowo możesz spróbować rozszerzyć trochę drągi tak, żeby koń musiał oddać skok (a właściwie poszerzyć foule) a nie tylko przegalopować. Proponowałabym również trochę pracy na szeregach gimnastycznych (poproś instruktora, żeby Ci pomógł dopasować rodzaj gimnastyki dla Twojego konia)
Jeśli na Twoim avatarze jesteś Ty i Twoja kobyła to odskok wypadł wam trochę blisko. Być może wszystkie Twoje skoki są "bliskie", a w takim wypadku konie z reguły skaczą wyżej niż szerzej więc problemem może być po prostu za bliski punkt odbicia. Żeby temu zaradzić dobrze jest położyć przed przeszkodą wskazówkę (na kłus lub galop w zależności od potrzeby)
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#5
Patty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 66 postów
Tak, to my.
Dziękuję bardzo za rady. :)
Już dzisiaj puściłam ją w korytarz i było lepiej. Zobaczymy co będzie jutro w siodle.
Ἑστία <3

#6
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Obawiam się, że jednym puszczeniem w korytarz niczego nie zmienisz. Ja odpuściłabym na jakiś czas skoki pod jeźdźcem i pracowała przede wszystkim ujeżdżeniowo. Jeśli już to skakałabym coś niedużego i właśnie gimnastycznego
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#7
Patty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 66 postów
No tak, taki właśnie mam zamiar - jeżeli w siodle to nisko, ale szeroko, no i gimnastyki.
Ἑστία <3

#8
KarolaJn13

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1599 postów
  • Miejsce zamieszkaniapoznan
a powiedz mi jaiej wysokosci okserki dubelki jej fundujesz? moze za wysoko i za szeroko?

ja pomyslalam o okserze zbudowanym z dwóch krzyżaków, albo w pierwszym cżłonem jako krzyżak :)

#9
Patty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 66 postów
Nie, nie, za wysoko na pewno nie, bo w ogóle by nie skoczyła. Przeważnie tak 50x50, najwyżej było coś ok. 70x50.
Wypróbuję na pewno te krzyżaki, dzięki. :)
Ἑστία <3

#10
sumka

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1025 postów
  • Miejsce zamieszkaniaBytom
Do pracy pod siodłem proponuję jak wyżej dużo pracy na drągach, w kłósie i w galopie. Po któryms równym i spokojnym przejeździe proponuje zamiast ostatniego draga postawić kopertke, potem stacjonatke a na końcu okserek, lub lepiej w poczatkowym etapie, dubelek, nawet taki z kopertką. oczywiście przeszkódki niskie, bo nie o wysokośc nam tutaj chodzi. To wszystko, powinno ułatwic spokojny równy dojazd do przyszkody, pokazac koniowi, że nic złego sie nie dzieje. Nie spiesz sie z stawianiem jej zbyt dużych wymagań- łatwo konia przestraszyć i zniechęcic do podejmowania kolejnych wyzwań. Moja kobyła mieła kiedys podobny problem- bała się szerokich przeszkód. Prawdopodobnie był to skutek wczesniejszych złych doświadczeń ale spokojna praca przyniosła dobre rezultaty i w końcu kobyłka skakała bez wahania okserki czy "triple".
Faktycznie praca w korytarzu także może pomóc koniowi w "samodzielnym rozwiązaniu problemu", po prostu koń najpierw musi nauczyc się sam sobie poradzić w trudnej dla niego sytuacji by potem łatwiej było mu poradzić sobie z jeźdźcem na grzbiecie.

#11
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
hmmm, tak sobie myślę, że przeszkody o wysokości 50x50cm to nie są przecież dla konia żadne skoki, ot takie zwykłe przegalopowanie, więc może problem tkwi w Tobie? Może odruchowo spinasz się podczas najazdu, bo z góry zakładasz, że koń się zatrzyma i Twoje zachowanie odbija się na nim a to powoduje stopki?
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#12
Patty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 66 postów
Wiesz co też tak myślałam, ale, gdy jeszcze nie była moja, to właśnie wyłamała jednej dziewczynie na brązowej odznace na tej ostatniej przeszkodzie - okserze, gdzie on jest 70x70, a u nas na pewno był jeszcze niższy, bo wszystkie te przeszkody były dziwne jakieś.
Nie przeczę, że to tylko i wyłącznie zależy od konia, ale ja staram się jechać tak samo mocno zdecydowanie jak na inne przeszkody.
Ἑστία <3

#13
Patty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 66 postów
Od czasu założenia tego tematu minęły jakieś trzy miesiące. Ale muszę odkopać i podziękować wszystkim Wam, jak i każdemu z osobna za rady oraz pomoc. :) Dużo puszczałam ją w korytarz, z szerokimi przeszkodami zaczęłyśmy praktycznie od podstaw - krzyżak + stacjonata, a nawet krzyżak + krzyżak. Kobyłka totalnie zmieniła swoje nastawienie, teraz nie robi jej różnicy co stoi, jest o niebo lepiej. :)
Mam też kilka zdjęć. Co prawda nie dość, że nie są zbyt świeże (bo z listopada), to jeszcze powycinane z filmików, ale są. ;)

Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Pozdrawiam. :)
Ἑστία <3

#14
Qentica

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 901 postów
  • Miejsce zamieszkaniazachodniopomorskie
Patty, gratulacje! :)
Ale zdjec nie widze.. :)

edit: durna maszyna, juz widze :mrgreen:

#15
Patty

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 66 postów
Qentica, teraz powinny być widoczne. :mrgreen:
Ἑστία <3

#16
Maria89

    "Młoda szlachcianka z kasztanką"

  • Moderator
  • 14904 postów
Patty, bardzo fajnie, super, oby dalej tak dobrze Wam szło :mrgreen:
Dołączona grafika

Ic maj lajf :D

#17
KarolaJn13

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1599 postów
  • Miejsce zamieszkaniapoznan
Gratuluję :mrgreen::)

#18
hm97

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 562 postów
Gratulacje! Śliczna kobyłka. ;-)
Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku.
Kto nie miał siwego, ten nie zna brudnego. ;)
Kto nie miał gniadego, ten nie miał dobrego. <3


SIWOGNIADY MEGATEAM! <3

#19
grubixa

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów
  • Miejsce zamieszkaniaLegionowo
hej mam podobny problem. Mam doświadczoną klacz, profesora. Mam ją kilka lat, od jakoś roku zaczęłam nastawiac się z nią na mały sport. Ma 16 lat i... Jeździmy przeszkody do klasy L na treningach, na zawodach LL. Ostatnio zaczęłam pracowac nad techniką (mam problem z oddaniem ręki). Klacz zaczęła bać się okserów. Nigdy dotąd jej się to nie zdarzało. Owszem widzę w tym i swoje błędy, bo myślę, że moja ręka jej przeszkadza, pojechalismy na zawody, mialysmy obie zły dzień i niestety pare razy dostala po zebach wiec pod koniec porpsotu puscilam wodze. Później mimo to bała się szerokich, na stacjonatach itp. nie, tylko oksery. Myslalam, ze to moja reka,ale przeciez na stacjonacie tez moze dostac po zebach? na jednym treningu jeździła inna osoba z dobrą ręką a mimo to się bała. Dodawała fule (nie pamietam jak sie pisze xd) bądź zatrzymywała się. Nie wiem teraz czy to moja wina, czy tez chodzi o jej zdrowie... Od dłuzszego czasu ma opoje na tylach (Schladzam jej zawsze) ostatnio i na przodzie pojawila sie opuchlizna, jednak nie grzeje. Myslalam czy tutaj lezy wina. Zawody mialysmy 6 grudnia, 12 w piatek chodzila, 13 kulala, 14 bylo okej. Dzisiaj 17, jezdzila znajoma dalej sie bala okserow. Pozniej podobno sie rozkrecila, ale jeszcze nie byla tak pewna jak zawsze. Klacz tez ma slabe kopyta, kowal bedzie ladadzień, ale nie wiem juz sama, gdzie szukac przyczyny. Czy to moja wina? Czy nogi, kopyta, a moze kregoslup? Macie moze jakies pojderzenia co sie moze dziac? Nie wiem nawet do kogo sie zwrocic z tym, do weta, kowala czy trenera XD No poprostu nie wiem :/

#20
markoss

    niemowlak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów
Z tego co widzę to dośc często spotykany problem u koni.. Swego czasu miałem podobną sytuację. Klacz miała prawdopodobnie jakąś dziwną traumę... Teraz już wszystko gra :-) http://www.mspan.co.uk





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych