Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

WYNISZCZONY ORGANIZM- co dalej ?


139 odpowiedzi w tym temacie

#81
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów

konikmorski napisał:

podałam przykład takiego który nie chce przytyć pomimo że ładują w niego tyle
Dlatego pytałam o diagnostykę konia - chudość to nie tylko objaw zaniedbań w żywieniu. Miałam w hotelu konia u którego z przeziębienia wykluło się paskudne zapalenie płuc (na marginesie od początku leczony, ale diagnoza nietrafna - w kierunku alergii i COPD). Koń wyglądał na prawdę źle. Szczęściem w klinice ziagnozowano i przeleczono go skutecznie i po kilku miesiącach wrócił do siebie... W najmniejszym stopniu nie mogę sobie zarzucić, że źle konia żywiłam...
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#82
KALFANYt

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1231 postów
  • Miejsce zamieszkaniadzikie pole
a jest jakis sposob na wykrycie np raka?

#83
arena

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 2998 postów
u człowieka najpierw robi się badania krwi i przy wysokim OB (co świadczy, że jest stan odmienny/zakażony/wirus itp). w organiźmie, tylko pacjent mówi co go boli, a zwierze niestety nie... :)
Zapytaj weta. najlepiej.
...kiedy Go dosiadam... Jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
"Nie ten jest wielkim trenerem, kto sprawia, że jego koń posłusznie wykonuje polecenia. Wielkim trenerem jest ten, kto sprawia, że koń chce wykonywać polecenia"

#84
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów

KALFANYt napisał:

jest jakis sposob na wykrycie np raka?
dla mnie pytanie trochę z Księżyca... zależy czego dotyczy nowotwór... Rak żekomy kopyt, czy czerniak to najczęstsze przypadłości koni i jest sposób na ich wykrycie - oczy :) Poza tym bez diagnostyki podstawowej (krew, kał, zęby, etc.) nie ma sensu szukać "kosmosów"
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#85
julia

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1445 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice łodzi
Wiemy dobrze ze rak z reguły nie daje objawów, a jak zaczynają sie pojawaic jakies to najczesciej mylone z innymi chorobami, przewaznie rak zostaje wykryty kiedy jest juz nie co za późno.....mówie o ludziach. A co dopiero u koni. Niby sie go zawsze bierze pod uwagę ale znależienie go u człowieka wymaga najnormalniejszego w swiecie szukania, i szukamu za pomoca rtg czy usg....a weż teraz prześwietl calego konia...
Ja ostatnio zostalam zaintrygowana przez dr wet, rakiem jądra i szukalam wiele a znalazlam nie wiele. Jedyne opisywane nowotwory jąder dotycza psów i ludzi. A nie mniej rzadko zdarzają sie u ogierów. Objawy sa trudne do zauwazenia u ogiera, natomiat u psa czy mężczyzny juz prędzej....

#86
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 9999 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin

julia napisał:

Objawy sa trudne do zauwazenia u ogiera, natomiat u psa czy mężczyzny juz prędzej....
Julioo, no rozwalilas mnie! U MAKE ME DAY!
przepraszam,ze sie usmialam,bo temat srednio wesoly, ale stanal mi przed oczami pewnien widok i po prostu nie moge ze smiechu.hahah
pogrubienie moje

#87
julia

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1445 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice łodzi
kurcze jestem z siebie dumna coraz więcej ludzi w tym wątku rozśmieszam, to chyba dobrze....
Edzia, ja chyba nie chce wiedziec jaki widok stanął ci przed oczami :)

no dobra pominmy tego męższczyznę. Jeden z objawów to pojawienie sie cech żeńskich....więcej nie bede pisać bo Edzia znowu coś zobaczy:P

#88
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 9999 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin
No wiesz Julio psy i ogiery raczej w spodniach nie chodza.
A co by za OT jakiegos ostrzega nie zalapac napisze tylko, ze:
Kazda stajnia ma swoje sposoby na radzenie sobie z chudoscia u koni.
Stara prawda o niemozliwosci odpasienia zabiedzonego konia poza sezonem pastwiskowych chyba sie troche zdewaluowala w dobie sianokiszonek.

#89
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7258 postów
  • Miejsce zamieszkaniaBielsko Biała
ale jest jeszcze jedna stara prawda. Że jeśli koń na prawdę zabiedzony to czasem nie możliwe jest go odpasienie do stanu normalności. Nawet jak by człowiek na uszach stawał. Znam osobiście takie przypadki. I Mimo dobrego pastwiska non stop, mimo sianokiszonki i ekstra paszy, mimo badań i diagnoz i leczenia. Nie przybiera na masie lub jeszcze chudnie. I to trzeba zaakceptować, szukać owszem nadal ale nie skazywać konia na eutanazje tylko dlatego że chudy.
"Zatrute słońce, zatruta w okół ziemia, klęka moja wiara umiera duch, zatrute słowa, zatrute myśli, plany i pragnienia..."

#90
kermit

    Advanced Member

  • Moderator
  • 10121 postów
  • Miejsce zamieszkaniaŁódź
Przecież nikt konia nie usypia ponieważ jest chudy tylko z powodów które przyczyniają się do jego utraty wagi np. choroba nowotworowa czy coś.
Moderator nie odpowiada na zażalenia w związku z otrzymanymi karami. Bierz odpowiedzialność za swoje wpisy.

#91
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 9999 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin

Artanis napisał:

I to trzeba zaakceptować, szukać owszem nadal ale nie skazywać konia na eutanazje tylko dlatego że chudy.
Mam kilka starych koni i jedno jest pewne, jezeli powtarzac sie bedzie sytuacja, ze jestem szykanowana za to, ze za ciezka kase utrzymuje bezwartosciowe zwierzeta to zaprosze w koncu pana z morbitalem. Niestety nawet oddanie ich do fundacji mija sie z celem, bo fundacja natychmiast dorobi do tego odpowiedni dramatyczny scenariusz i zrobi z kolejnej niewinnej osoby potwora. Niestety nie jest to tylko moje zdanie.Rozmawialam juz z kilkoma osobami i maja podobne zdanie jak ja.Nie zapomne afery gdy napadnieto na pare staruszkow, ktorzy mieli satrego ponad 30 letniego grubaska i raz od wielkiego dzwonu zaprzegali go zeby sobie drzewo na opal przywiexc.

#92
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
nie do konca sie zgadzam edzia69, i po raz kolejny prosze o nie wrzucanie wszystkich fundacji do jednego wora :wink:
wlasnie przyjełam takiego konia od wlasciciela, i nie robie z niczego afery ani nie dopisuje scenariuszy. Przyjelam po cichu i po cichu odkarmiam.
Jesienia przyjelam 3 takie konie, czwarty czeka na miejsce. Nigdzie nie hucze o tym... z wlascicielem pozostaje w bardzo przyjaznych stosunkach stale informujac go o stanie konia.
Konik byl bardzo zabiedzony, prawie nie ma zebow a ostatni rok spedzil w tanim pensjonacie o przyslowiowym chlebie i wodzie. Szkielet obciagniety skórą. Pracujemy nad odbudowa. Jest u mnie miesiac.
A mój niedościgły wzór - Przystań Ocalenie - nigdy nie spotkalam sie z tym, żeby takie rzeczy robili, biora stare chore konie od starszych ludzi, niedoleznych, nieraz po prostu niezaradnych, i nigdy nie slyszalam, zeby kogos obsmarowali.

Poza tym ja nawet gdyby tabun ludzi mnie obsmarowywal ze utrzymuje chre stare konie bede to robic, zasluzyly na to latami pracy.

Takich chudych koni mam kilka, przewaznie sa to konie wierzchowe, niektore maja problemy z metabolizmem w wyniku przetrenowania, podobnie moze byc z koniem z pierwszergo postu- za ciezka robota w lesie przez wiele lat rozwala nieodwracalnie metabolizm. Wyleczylam wrzody u Gracji a mimo to chudnie cyklicznie co pol roku. Podobnie Ronin, wiec jest w tym jakas prawidlowosc.

Moj sposob na przybranie

co sprawdzilam, pomaga w przybraniu, wiec daję
- przede wszystkim paszę spillers lub dodson dla staruszków chudych (senior conditioning , sixteen plus) koniecznie w granulkach bo musli nie gryza
- otreby jeczmienne
- wyslodki buraczane
-garsc kukurydzy gniecionej
-moczony w cieplej wodzie chleb
- dodatkowo jajko, siemie lniane, marchewke (utarta na tarce) sieczka dodsona, bo czesto one nie moga nawet pogryzc siana.
Wszystko to zalane ciepłą wodą, w postaci papki.

daje w mocno ograniczonym zakresie bo i tak od tego nie przybieraja - owies i jeczmien.

Naprawde pomaga.

Dołączona grafika
Dołączona grafika

#93
Artanis

    Kulawy jeździec na kulawym koniu ;)

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 7258 postów
  • Miejsce zamieszkaniaBielsko Biała
Dorotek.. pokaż Grację III.. bo to przykład takiego konia, który mimo swojego wyglądu ma prawo żyć.. mimo tego, że weterynarz nie wierzy, że koń jeszcze istnieje, mimo tego że jest chora.. żyje i jest szczęśliwa i przede wszystkim cudowna :(

A Szogun jeszcze wyjdzie na prostą i będzie wyglądał jak Baziut :wink:
"Zatrute słońce, zatruta w okół ziemia, klęka moja wiara umiera duch, zatrute słowa, zatrute myśli, plany i pragnienia..."

#94
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
Gracja przyszla bardzo wychudzona i zaniedbana 3,5 roku temu. Miała wtedy 15 lat. Odkupilam ja, miala jechac do Francji na mieso, to znaczy handlarz tracil do niej cierpliwosc bo probowal ja choc troche utuczyc swoimi sposobami i nic. To jej uratowalo zycie, bo stala u niego 2 miesiace, az ja ja znalazlam. Nie widzi na jedno oko, w stawach pecinowych prawie nie ma chrzastki, metabolizm rozwalony, podajemy leki wspomagajace watrobe, i zywimy bardzo bogato. Nie jest uzytkowana. Kiedys startowala zawody miedzynarodowe do klasy C.

Gracja 3 lata temu, pierwsza zima u mnie.

Dołączona grafika

Gracja 2 lata temu, druga zima

Dołączona grafika

Gracula zeszłej zimy
\
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Tej zimy Gracja wyglada przyzwoicie, jak na jej możliwości.

Zapomnialam dodac, ze wychudzonym koniom zima zakladamy derki, obowiazkowo....

#95
Gość__*

  • Gość
Hm... Myślę, czy opisać swój sposób doprowadzenia konia do normy...
Kupiłam konia w super formie- piękny, zadbany, suche nogi... Przypadkiem trafiłam na karmienie i nieźle się uśmiałam z dawki dawanej owemu koniowi... Porcja, jak dla myszki, dziwiło mnie to bardzo...
Koń z powodu choroby (przewrócił się, zbił sobie biodro, ze skalecznia powstała przetoka, ropa lała się mocno) bardzo schudł, nie chciał jeść...
Próbowałam wielu pasz, Pavo, Egermanna, Besterly, Ovator, jak wiadomo, bardzo drogich pasz...
Bez efektu... Koń ani trochę nie przybrał na wadze...
Pewien stary hodowca polecił mi... Po naszemu PYRY!!!
No i zaczęłam mu gotować, trzy razy w tygodniu umyte ziemniaki w mundurkach, na koniec mojego kulinarnego wyczynu dosypywałam siemienia lnianego, poczekałam, aż zgęstnieje i dawałam konisiowi... Zalewałam tym mieszankę...
Po dwuch miesiąca zdumiały mnie efekty!!!
Dostawał owies gnieciony z jęczmieniem, drożdże, śrut kukurydziany i sojowy, pognicionego słonecznika, marchew, susz z lucerny (na podwieczorek) dodatek witamin Pavo no i oczywiście otręby pszenne...
Karmiłam go trzy razy dziennie... Bardzo się poprawił... Wciąż mu gotuje kolację...

#96
julia

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1445 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice łodzi
ankakoniara, uwazaj co piszesz, bo laski czytają, słuchają a potem nasladują:wink:
Ja tez jedną kobyłe odpasłam ziemniakami, ale ona nie jadla owsa od kąd do mnie trafiła, to wyglądało jakby go nie znała, bo w porze karmienia rżałą z resztą koni, a jak wsypalam owies to powąchaął i odchodziła zniesmaczona. nie wiedzialam co jej jest, karmiłam z ręki to jadla troche. Az do dnia, kiedy niosłam gotowane ziemniaki dla innych zwierzat gosp. i jak poczua zapach to sie zaczeła domagać, no to jej dałam i zjadla, wiec dostawala co dzen, a potem z owsem, odpasla sie jak nie wiem. Ale poza tym dostawała jeszcze takie rzeczy jak: otręby, sieczkę, słonecznik i inne rzeczy. A na siano miala kratę i dostawala na maxa.

Tylko trzeba uwazac, co się komu mówi, bo ja sie juz spotkałam z papugami, którym to do niczego nie potrzebne i potem płaczą, bo konika przekarmiły:P

#97
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
na wsi od dawien dawna karmilo sie konie parowanymi ziemniakami. Ale konie zimnokrwiste. Takie ktore schudly i trzeba je odkarmic, tez dobrze przyswoja. Ale w ziemniakach nie ma nic procz skrobii. Dlatego ja moim chudym koniom nie daje ziemniakow, bo mnie przede wszystkim zalezy, by byly ZDROWE. Wiec jesli przychodza zabiedzone zakladam, ze procz skrobii brakuje im mikroelementow, witamin, bialka, wlokna... I to staram sie dostarczac stale.
Trzymanie koni goracokrwistych na parzonych ziemniakach - no nie wiem. Wole zeby kon ktory ma klopoty ze stawami byl chudszy, ale nie zabraklo mu skladników niezbednych do prawidlowego funkcjonowania organizmu.
Ja wole ziemniaki zastepowac u takich koni moczonym chlebem, chleb ma i blonnik, i mikroelementy, i drozdze... choc dziala to wolniej.

#98
julia

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1445 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice łodzi
Dorotek, mowa o koniach które nie tylko chude ale jeszcze nie chciały jeść, a ziemniaki zjadały, i ja i anka piszemy ze do ziemniaków dodawałyśmy stopniowo całą resztę bogactw natury, które należą sie koniowi:)
W zasadzie zdaza mi sie ostatnio kilka razy w roku przywiesc chudego, a nawet zachudego konia, ale tylko ten jeden raz musialam karmic mniej konwencjonalnie, Wszystkie inne, porpostu miały apetyt i jadły chętnie mniej kontrowersyjne potrawy:)

#99
Dorotek

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 844 postów
  • Miejsce zamieszkaniapodbeskidzie
a no to pewnie, a jak kon sie domaga ziemniaczka to coz, trzeba dac :wink: byle z tego nie zrobic stalej metody zywienia...

#100
julia

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 1445 postów
  • Miejsce zamieszkaniaokolice łodzi
absolutnie, nie mozna tez z ta iloscia przeginać. Jak ja odpasałam Gniada nie było jeszce wysłodków, tzn były te dla krów ale nikt nie karmil nimi końmi, nie wiem czy były inne, bo byc może obeszlo by sie bez ziemniakow gdyby były.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych