Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Uprawnienia trenerskie dla zawodników a złota odznaka


101 odpowiedzi w tym temacie

#1
Gość__*

  • Gość
Cześć !!!
Chciałam poruszyć ważny temat ,wystawiania uprawnień trenerskich dla zawodników , lub pomysłu na wykorzystanie ich wiedzy przez Związek. Zacznę od problemu jakim jest złota odznaka jeździecka. Po co ona komu ,jeżeli w zamysłach miała ona dotyczyć uprawnień instruktorskich. Osoby posiadające Złotą odznakę miały być zwalniane z części praktycznej egzaminu na Instruktora Sportu a sama odznaka miała być niezbędna do uzyskania uprawnień. Na dzień dzisiejszy złota odznaka jest nikomu i do niczego nie przydatna. Druga sprawa ,zawodnik posiadający 1klasę sportową ma udowadniać przed komisją złożoną z ludzi którzy jeżdżą rekreacyjnie ,ale zdobyli jakieś tam uprawnienia ,że w ogóle umie jeździć. Po 3 są zawodnicy którzy posiadają bogatą karierę sportowa ,a muszą razem z ludźmi którzy sporadycznie wsiadają na konia zdawać egzaminy z jazdy konnej. Co innego ,nauka teorii ,to jestem w stanie zrozumieć że nauka teorii pracy instruktorskiej powinna dotyczyć wszystkich . Ale jak to się ma do praktyki. Dzisiaj Instruktorem może zostać każdy niezależnie od kompetencji. Tylko jak taki człowiek rozwiąże problem jak trzeba będzie wsiąść na konia i pokazać kursantowi jak to wykonać ?. Pomijając że byłam kiedyś na zawodach ,gdzie w konkursie 80cm startowali instruktorzy ,chyba tylko dwoje w ogóle ukończyło parkur , a i dobrze że się przy tym nie pozabijali .Co o tym sądzicie :D

#2
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasiorę, konkretnie o wydojenie jej od ludzi poprzez tworzenie sztucznych tworów i popapranych komisji. Lobby kupą jest i basta ! niczym w PZPN.
Logiczne powinno być, że osoby robiące kurs instruktora rekreacji powinny coś sobą reprezentować i oceniać ich powinna komisja do tego powołana złożona z osób jeżdżących sportowo w wyższych klasach, a osoby robiące kurs trenera sportowego powinny na kursie i/czy egzaminie zdawać przed kolegium na wyższym poziomie sportowym, a zdawanie go przed komisją o umiejętnościach na poziomie rekreacji o jakiej piszesz,to jakaś parodia !? Nie wiem jaki teraz jest bajzel w przepisach. Ale jest celowy. Pociotki muszą mieć robotę, a jelenie muszą płacić, do tego do kursów wdarła się komercja niczym w podrzędnych ośrodkach na zasadzie: klient nasz pan! Umie nie umie, podciąga popręg tak,że koń mdleje :D , \ale płaci wiec zdaje! Ja jak robiłam kurs instruktora: rekreacja ruchowa ze specjalnością: jeździectwo, musiałam mieć podpis kwalifikatora, osoby znanej w jeździectwie czy to skokach czy ujeżdżeniu. W moim wypadku to był ujeżdżeniowiec p. Misztal. Z tym papierkiem mogłam wybrać się na właściwy kurs np do SK Kadyny, naszym guru i egzaminatorem był p. dyr mgr A. Orłoś, to był ktoś! A my zwykli rekreanci..ponadto mieliśmy wykłady instruktorów TKKF o ile pamiętam nazwę:) nt psychomotoryki konia i jeźdźca, psychologii, pierwszej pomocy itp. Kończyło się to egzaminem teoretycznym i praktycznym. Koszt kursu: 400 zł ,nie gwarantował zdania egzaminu, bo odsiew był na samym początku jazd. Po egzaminie Książeczka przychodziła pocztą z Warszawy i do roboty!:) Aha to był 1995 rok :) naszej ery oczywiście..
Co to się porobiło teraz...stara szkoła , starą szkołą, ale porządek był.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#3
Gość__*

  • Gość
To co się teraz dzieje woła o pomstę do nieba ( produkcja instruktorów rekreacji ) . Przykre jest to że 99% z nich nie ma bladego pojęcia o jezdzie konnej i nie stanowi żadnego autorytetu dl osób które uczą jeździć konno. Pomijając fakt że instruktor sportu powinien być autorytetem dla swoich podopiecznych i powinien reprezentować taki poziom że pokazanie skoków czy ujeżdżenia na poziomie kl C nie powinno być najmniejszym problemem, Ale nie to jest najważniejsze tylko fakt nierespektowania własnych przepisów, wszak system odznak miał być wprowadzony po to żeby ujednolicić system szkolenia i przygotowania kadr instruktorskich. Więc krótko pytam ,na co komu złota odznaka i po co się ją robi. :)
Mój trener mawia : Chcesz kogoś przygotować do Grand Prix to sam je przejedź , przynajmniej będziesz wiedział o czym mówisz . :D

#4
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin

fuzja1 napisał:

musiałam mieć podpis kwalifikatora, osoby znanej w jeździectwie czy to skokach czy ujeżdżeniu. W moim wypadku to był ujeżdżeniowiec p. Misztal. Z tym papierkiem mogłam wybrać się na właściwy kurs np do SK Kadyny, naszym guru i egzaminatorem był p. dyr mgr A. Orłoś, to był ktoś! A my zwykli rekreanci..ponadto mieliśmy wykłady instruktorów TKKF o ile pamiętam nazwę:D nt psychomotoryki konia i jeźdźca, psychologii, pierwszej pomocy itp. Kończyło się to egzaminem teoretycznym i praktycznym
W naszym wojewodztwie wtedy kwalifikowali jeszcze p. Jasinski i Janusz Bobik. Ja robilam kwalifikacje w Nowielicach i jak Ty rowniez kurs w Kadynach.chcialabym zobaczyc niektorych swiezo upieczonych instruktorow jak skacza te klody u p.Orlosia.hahahah
U nas kilka osob nie zdalo, nie bylo litosci.

#5
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
Sportowe uprawnienia trenerskie nadaje komisja złożona z trenerów sportu, nie z osób na poziomie rekreacji... Nie ma to nic wspólnego z instruktorem rekreacji... Co wiecej wg nowej Ustawy o sporcie - do nauczania jady konnej na poziomie rekreacji nie są już potrzebne żadne uprawnienia...
Dalej - PZJ nie ma i nigdy nie miał nic wspólnego z IRR , więc ciężko winić ich (mimo wszystko) za poziom kursów... a poziom jest jaki jest :-/

Co do odznak - ja mimo wszystko jestm ich zwolenniczką, przynajmniej na poziomie podstawowym (brąz, srebro). Pozwala to pośrednio na zmuszenie jeźdźców do przeczytania minimum teorii przydatnej przy obcowaniu z końmi (chociaż fakt faktem niektóre pytania są iście "z ksieżyca"), a przejechanie czworoboku klasy "LL" czy przeskoczenie 4 przeszkód nie powinno stanowić wyzwania dla żadnego jeźdźca sportowego.
Dalej - egzaminatorzy odznak muszą mieć co najmniej instrukrora sportu, czyli nie powinni być (teoretycznie) na poziomie rekreacji...
Z części praktycznej w egzaminie na odznakę złotą zwolnieni są jeźdźcy odpowiednio - z części ujeżdżeniowej - osoby posiadające aktualną II klasę sportową w A i/lub C, z części skokowej - osoby posiadajace aktualną II klasę w C i/lub C. Czyli nie jest tak, że aby uzyskać złotą odznakę osoby na poziomie II czy I klasy muszą cośudowadniać - NIE MUSZĄ... złota odznaka też nie jest potrzebna do zdobywania uprawnień instruktora sportu - za to do instruktora szkolenia podstawowego potrzebne jest srebro - co moim zdaniem też wstępnie weryfikuje kandydatów na szkoleniowców...

Zdaję sobie w pełni sprawę, że wiele z zasad PZJ wzbudza kontrowersje. Ale wbrew wszystkiemu - przynajmniej wg mnie - system szkoleniowy ma szansę pomalutku wyjść "z lamusa" , ponieważ rosną wymagania konieczne do otrzymania uprawnień szkoleniowca sportu. Rrekreacji komentować nie będę - bo i po co...
A koszta? No cóż - bywają kosmiczne, ale proszę zwrócić również uwagę, że coraz wiecej lokalnych WZJtów korzystając z funduszy unijnych organizuje darmowe kursy... Koszt zdobywania uprawnień sędziowskich równeiż do niskich nie należy - a jakoś nikt nie narzeka... :D
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#6
Gość__*

  • Gość
Odnosząc się do twojej wypowiedzi , co do srebrnej odznaki i zwolnienia z egzaminu praktycznego to prawda ,co do zwolnienia z części praktycznej to bzdura . Sama miałam 2kl w B i C od 12roku życia ,a egzamin praktyczny musiałam zdawać.Ale nie w tym jest problem. System odznak wprowadzono po to by ujednolicić system szkolenia , i to samo w sobie jest dobre i logiczne ( we Francji jest dużo więcej poziomów ) . Tyle że w zamyśle , złota odznaka była niezbędna do uzyskania uprawnień instruktora sportu i miała zwalniać z części praktycznej egzaminu . Tłumaczenie jest takie że ,owszem tak miało być ,,ALE !!! '' za mało ludzi ma złotą odznakę.Tylko kogo to obchodzi ,jak wprowadza się przepis to powinno się go egzekwować. :D Co do wymagań dla instruktorów sportu ,to logicznym jest że ci którzy jeżdżą na jako takim poziomie i chcą się rozwijać przestają kierować się papierkiem ,a zaczynają szukać zawodników od których przynajmniej wiedzą że mogą się czegoś nauczyć. A co do systemu to żeby wyszedł z lamusa wystarczy odrobina dobrej woli by pomóc zawodnikom w zdobyciu uprawnień i sformalizować to co i tak od dawna wszyscy robią i z tego korzystają. A kurs na instruktora sportu kosztuje min 7000 zł ,co skutecznie odstrasza tych co chcieli by zrobić uprawnienia . Co najważniejsze większość kosztów to bujanie się z końmi po to żeby udowadniać szanownej komisji że umie się jeździć i że zawodnik potrafi pracować z koniem ,dopasować rząd koński ,itp. Dla mnie to absurd i naciąganie kosztów ,bo zawodnik z karierą sportową i 1kl sportową nie musi już nikomu nic udowadniać. Zwłaszcza że ludzie egzaminujący go ,często posiadają dużo mniejsze kwalifikacje.

#7
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów

Kucuś napisał:

co do srebrnej odznaki i zwolnienia z egzaminu praktycznego to prawda ,co do zwolnienia z części praktycznej to bzdura .
W tym samym zdaniu sama sobie przeczysz, czego nie rozumiem niestety :D

Kucuś napisał:

Sama miałam 2kl w B i C od 12roku życia
Niemożliwe w C - jeśli zaczynałaś starty w wieku 11 lat, to do 3 ki mogłaś dojść do 12 roku i do 2ki do 13 roku, chyba że w jednym sezonie startowałaś kilkanaście razy, co w C jest raczej mało możliwe (ale możliwe)

Kucuś napisał:

złota odznaka była niezbędna do uzyskania uprawnień instruktora sportu i miała zwalniać z części praktycznej egzaminu
Dlatego przepis zniesiono jak martwy i nie sprawdzajacy się

Kucuś napisał:

Co do systemu to żeby wyszedł z lamusa wystarczy odrobina dobrej woli by pomóc zawodnikom w zdobyciu uprawnień i sformalizować to co i tak od dawna wszyscy robią i z tego korzystają
Dobry zawodnik wcale nie musi być dobrym trenerem... Jakie jednak masz propozycje pomocy zawodnikom?

Kucuś napisał:

A kurs na instruktora sportu kosztuje min 7000 zł ,co skutecznie odstrasza tych co chcieli by zrobić uprawnienia
PRzesadziłaś z ceną, chyba że jeździ się z Krakowa do Sopotu na kurs... Ale - jak pisałam - coraz częsciej można zdobyć uprawnienia za darmo , dziei środkom unijnym. Za dojazd i transport koni też zwracają...

Cały system szkolenia tak kadr jak i zawodników jest u nas w fazie raczkowania, ale pomału sierozwija i - patrząc na zawody regionalne w B, czy ogólnopolskie w WKKW - efekt u młoduch stażem jeźdźców - jednak widać... Tylko nie da się sprawdzić, czy bardziej przyczynił się do tego nowy system , czy też dobrzy szkoleniowcy (nie koniecznie z uprawnieniami).
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#8
Gość__*

  • Gość

Cytat

W tym samym zdaniu sama sobie przeczysz, czego nie rozumiem niestety
Zwolnienie z egzaminu praktycznego na srebrną to prawda , z egzaminu na złotą to bzdura

Cytat

Niemożliwe w C - jeśli zaczynałaś starty w wieku 11 lat, to do 3 ki mogłaś dojść do 12 roku i do 2ki do 13 roku, chyba że w jednym sezonie startowałaś kilkanaście razy, co w C jest raczej mało możliwe (ale możliwe )

A jednak. Za bodajże 4-te miejsce w OOM WKKW w 2004r za zgodą komisji skoków . Płacił za to już mój obecny klub ,przy zmianie barw klubowych . ( Startuję od 10 roku życia )

Cytat

Dlatego przepis zniesiono jak martwy i nie sprawdzajacy się

Czy nie wygodny ,ze wzgl. finansowych :)

Cytat

Dobry zawodnik wcale nie musi być dobrym trenerem... Jakie jednak masz propozycje pomocy zawodnikom?

Dla mnie to argumentacja kogoś kto nie ma szans kwalifikacjami konkurować z profesjonalistami . A czuje się zagrożony jeśli chodzi konkurencję na rynku pracy. Oczywiście bywają skrajne przypadki że utalentowany samouk któremu udało się zaistnieć w sporcie nie będzie umiał przekazać swojej wiedzy i umiejętności ,ale takie myślenie to brak wiary w istniejący już system szkolenia. Przecież od wielu lat zawodnicy starają się szkolić wg ,jakiegoś jednolitego wzorca. Poza tym 1 sportowiec który ma problemy z przekazaniem swojej wiedzy jest 100 razy mniejszym zagrożeniem niż 100 niedouczonych trenerów czy instruktorów którzy niewiedzą o czym mówią a przygotowują swoich podopiecznych np: relacji z Eurosportu. :)

Cytat

Jakie jednak masz propozycje pomocy zawodnikom?

A ktoś ich wysłucha :D Chyba prostym jest że 1000% łatwiej i pewniej jest wykorzystać i zachęcić ten potencjał którym się już dysponuje ( zawodnicy ) , zrobić preferencję ,zachęcić ,wprowadzić kursy podczas zawodów ,konsultację itp. Niż szkolić od podstaw ludzi którzy nigdy do końca nie będą wiedzieli o czym mówią. :) Zwłaszcza że 99% z nich i tak już to robi ( często nieformalnie ) a i przeważająca większość zostanie do końca życia ,w jakiś sposób związana z końmi . ( czego nie można powiedzieć o ludziach z przypadku ) Poza tym jak sama zaznaczyłaś ,rynek zaczyna to weryfikować i każdy chce jeździć z kimś kto przynajmniej kiedyś był zawodnikiem na odpowiednim poziomie. O autorytecie trenera już nie wspomnę. :D

P.S Programy Unijne z dopłatami ,są dal wszystkich regionów poza Mazowszem :D Jeszcze trzeba zdecydować co to znaczy sport, mam na myśli , zawodników którzy startują w konkursach od CC wzwyż i z min 1kl. sportową.

#9
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów

Kucuś napisał:

A jednak. Za bodajże 4-te miejsce w OOM WKKW w 2004r za zgodą komisji skoków
a co ma komisja skoków do licencji w WKKW - tak z ciekawości??

Kucuś napisał:

Dla mnie to argumentacja kogoś kto nie ma szans kwalifikacjami konkurować z profesjonalistami . A czuje się zagrożony jeśli chodzi konkurencję na rynku pracy.
Hm mam aż nadto klientów... ale - znam zawodników na poziomie międzynarodowym, którzy zwyczajnie nie czują się dobrze w roli trenerów. Często też nie mają na to ani czasu ani ochoty... OK, sama nie jestem profesjonalistą, mam raptem średnie uprawnienia i zawodnicze i sędziowskie - żadnych klas mistrzowskich... ale też trochę już "siedzę w temacie" zwłaszcza, że w 2004 roku miałam dobrze ponad 12 lat :)

Kucuś napisał:

Poza tym 1 sportowiec który ma problemy z przekazaniem swojej wiedzy jest 100 razy mniejszym zagrożeniem niż 100 niedouczonych trenerów czy instruktorów którzy niewiedzą o czym mówią a przygotowują swoich podopiecznych np: relacji z Eurosportu
z tym również się nie zgodzę - i niedouczony instruktor i nieprzygotowany/nie potrafiący przekazać wiewdzy sportowiec - nie są dobrymi szkoleniowcami niestety...

Kucuś napisał:

A ktoś ich wysłucha
zdjae sieże po to dyskutujemy...??

Kucuś napisał:

Chyba prostym jest że 1000% łatwiej i pewniej jest wykorzystać i zachęcić ten potencjał którym się już dysponuje ( zawodnicy ) , zrobić preferencję ,zachęcić ,wprowadzić kursy podczas zawodów ,konsultację itp. Niż szkolić od podstaw ludzi którzy nigdy do końca nie będą wiedzieli o czym mówią.
Nie widzę praktycznej możliwości organizacji kursów instruktorów sportu dla zawodników podczas zawodów sportowych. Niejednokrotnie zawody kończą się późno - gdzie czas na teorię, gdzie czas na praktykę z nauczania??!! :D Serio - jako osoba która troszkę siedzi równeiz w organizacji zawodów... nie widzę tego po prostu...

Kucuś napisał:

Programy Unijne z dopłatami ,są dal wszystkich regionów poza Mazowszem
Na Mazowszu jest ich najwiecej - sama z jednego skorzystałam :)
np: http://www.przemyslkonny.pl/
Poprzednie edycje były ciekwsze sportowo, ale jest tego trochę - wystarczy się zainteresować tematem...

Kucuś napisał:

Jeszcze trzeba zdecydować co to znaczy sport, mam na myśli , zawodników którzy startują w konkursach od CC wzwyż i z min 1kl. sportową.
Czyli np. C-klasowy junior w sport się już nie łapie??
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#10
Gość__*

  • Gość
[quote name="Gaga"]
a co ma komisja skoków do licencji w WKKW - tak z ciekawości?? [/quote]

Jako osoba zorientowana ,powinnaś wiedzieć że jej szef p. Helak był wtedy osobą odpowiedzialną za sport dzieci ( Ale to nie istotne , za ich zgodą można było wystartować przed uzyskaniem odpowiedniego wieku, jeśli mogłaś udokumentować odpowiedni poziom sportowy )

[quote name="Kucuś"]Dla mnie to argumentacja kogoś kto nie ma szans kwalifikacjami konkurować z profesjonalistami . A czuje się zagrożony jeśli chodzi konkurencję na rynku pracy.[/quote]

[quote] Hm mam aż nadto klientów... ale - znam zawodników na poziomie międzynarodowym, którzy zwyczajnie nie czują się dobrze w roli trenerów. Często też nie mają na to ani czasu ani ochoty... OK, sama nie jestem profesjonalistą, mam raptem średnie uprawnienia i zawodnicze i sędziowskie - żadnych klas mistrzowskich... ale też trochę już "siedzę w temacie" zwłaszcza, że w 2004 roku miałam dobrze ponad 12 lat :D [/quote][/quote]

C.D

#11
Gość__*

  • Gość
To nie są personalne wycieczki do wszystkich trenerów czy instruktorów ,że mają jakieś braki bo nie byli sportowcami ,zdarzają się ludzie z wyczuciem pomimo tego że nie byli gwiazdami sportu. Też znam zawodników ( pewno zdecydowaną większość w Polsce ) którzy zajmują się trenowaniem czy konsultacjami pomimo iż nie mają do tego odpowiednich uprawnień , dlatego też czemu im tego nie ułatwić. A brak czasu to mają dziś ,a co będą robić jutro to tego sam pan Bóg nie wie. Zwłaszcza że brak czasu to mają przede wszystkim na długie kursy na których ktoś będzie ich uczył anglezować lub dopasowywać tranzelkę. :D

Kucuś napisał:

Poza tym 1 sportowiec który ma problemy z przekazaniem swojej
wiedzy jest 100 razy mniejszym zagrożeniem niż 100 niedouczonych trenerów czy instruktorów którzy niewiedzą o czym mówią a przygotowują swoich podopiecznych np: relacji z Eurosportu

Cytat

z tym również się nie zgodzę - i niedouczony instruktor i nieprzygotowany/nie potrafiący przekazać wiewdzy sportowiec - nie są dobrymi szkoleniowcami niestety...

Ja tam wolę słuchać kogoś kto wie o czym mówi niż kogoś kto teoretyzuje. A to nie ma nić do rzeczy jeśli chodzi o brak profesjonalizmu.Pomijając fakt że jako czynny sportowiec korzystałam i korzystam z różnych trenerów. Ale w przypadku wiedzy uzyskanej od zawodników czy osób mających wyższe uprawnienia ale nie mających za sobą kariery sportowej ,różnice w przekazywanej wiedzy są gigantyczne.Ja to mówię z pozycji słuchacza ,ty osoby przekazującej wiedzę .

#12
Gość__*

  • Gość

Kucuś napisał:

Chyba prostym jest że 1000% łatwiej i pewniej jest wykorzystać i zachęcić ten potencjał którym się już dysponuje ( zawodnicy ) , zrobić preferencję ,zachęcić ,wprowadzić kursy podczas zawodów ,konsultację itp. Niż szkolić od podstaw ludzi którzy nigdy do końca nie będą wiedzieli o czym mówią.

Cytat

Nie widzę praktycznej możliwości organizacji kursów instruktorów sportu dla zawodników podczas zawodów sportowych. Niejednokrotnie zawody kończą się późno - gdzie czas na teorię, gdzie czas na praktykę z nauczania??!! :D Serio - jako osoba która troszkę siedzi równeiz w organizacji zawodów... nie widzę tego po prostu...

Nie prawda. ! Wielokrotnie podczas zawodów są organizowane seminaria ,kursy doszkalające czy szkolenia , często zawodnicy na zawody 3 dniowe przyjeżdżają w Czwartek ,więc dla chcącego nic trudnego.

Kucuś napisał:

Programy Unijne z dopłatami ,są dal wszystkich regionów poza Mazowszem

Cytat

Na Mazowszu jest ich najwiecej - sama z jednego skorzystałam :)
np: http://www.przemyslkonny.pl/
Poprzednie edycje były ciekwsze sportowo, ale jest tego trochę - wystarczy się zainteresować tematem...

Poproszę o termin kursu z dopłatami unijnymi na Instruktora Sportu w Województwie Mazowieckim. Kiedy mam wysłać zgłoszenie.

Kucuś napisał:

Jeszcze trzeba zdecydować co to znaczy sport, mam na myśli , zawodników którzy startują w konkursach od CC wzwyż i z min 1kl. sportową.

Cytat

Czyli np. C-klasowy junior w sport się już nie łapie??
I tak się nie łapie bo nie ma 18lat i matury :) A jako Mł . Jeździec musi startować min w CC
Juniorzy startują od C- C1 a na mistrzostwach mają CC a w drugim nawrocie czy rozgrywkach nawet CC1

Kucuś napisał:

A ktoś ich wysłucha
zdjae sieże po to dyskutujemy...??

#13
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
1. Kucuś proszę edytuj posty zamiast pisać jednego pod drugim
2. Co do szkoleń trenerskich na zawodach - nie widzę tego przde wszystkim od strony organizatora. Do takiego kursu potrzebna jest jakas sala konferencyjna - choćby najmniejsza. Patrząc po tym, czym dysponują zachodniopomorskie kluby - byłby z tym problem, w mazowieckim oczywiscie tego problemu nie ma (vide Kuźnia na przykład). Co wiecej oganizatorowi musiałoby się chcieć i też musiałby na tym zarobić... a tu znów sprawa moze się rozbić o kasę... my u siebie cieszymy sie, ze w ogóle są zawody jakieś organizowane :) do stolicy nam zdecydowanie daleeko.
3. Co do szkoleń unijnych - dlaczego mnie się pytasz, ja ich nie organizuję... proponuje podpytać w MZJcie raczej.

Dodam, że nie jestem zwolenniczką aktualnego systemu szkolenia szkoleniowców (masło maślane), ale też nie mam pomysłu jak ten temat ugryźć ianczej aby był wilk syty i owca cała... Z jednej strony jest duzy nacisk na poziom szkoleniowców (pomijam IRR) , z drugiej na uproszczenie drogi do uzyskiwania uprawnień, a jedno z drugim nie idzie w parze niestety :D Wydaje mi się, że rozsądniejszym byłyby kursy uzupełniające dla czynnych / byłych zawodników klasy mistrzowskiej (na przykład). Kursy czysto teoretyczno - pedagogiczne z jakimiś tam podstawami psychologii sportu, czy anatomii jeźdźca i konia. Wówczas koszty zdecydowanie by się zmniejszyły... Tego typu wniosek mógłby wyjśc od samych zawodników w formie pisma do PZJ na przykład...
Im też czasami trzeba pokazać "inne drogi"...
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#14
Gość__*

  • Gość
Kuźni już nie ma więc w Mazowieckim praktycznie został Aromer
Organizatorowi zapewne by się chciało jakby dostał parę złotych za udostępnienie sali ,a nie konieczne musiał by mieć prowizję z kursu. :) Zorganizowanie tego jako dotacji Unijnych nie jest możliwe tylko w Mazowieckim.
Nie przesadzajmy że wielką łaską obdarzyli by sportowców z klasą Mistrzowską w momencie kiedy podczas egzaminu na instruktora sportu potrzeba umiejętności na poziomie L- P kl. wys 100-110 cm . 1 kl sportowa we wszystko jedno jakiej dyscyplinie oznacza że jeździsz takie konkursy że długo będziesz autorytetem dla swoich kursantów. :)

Cytat

Co do szkoleń unijnych - dlaczego mnie się pytasz, ja ich nie organizuję... proponuje podpytać w MZJcie raczej.

Zapytałam bo napisałaś że nie ma z tym problemów i podałaś że sama z nich korzystałaś i podałaś linka . Tylko kursy Unijne nie dotyczą Mazowsza.Jesteśmy wyjęci z pod prawa. :) Z resztą żadne ,bo na inne nikt się nie zapisze ze względu na astronomiczne koszty. ( te co podałam i tak są niepełne )

Cytat

Z jednej strony jest duzy nacisk na poziom szkoleniowców (pomijam IRR) , z drugiej na uproszczenie drogi do uzyskiwania uprawnień, a jedno z drugim nie idzie w parze niestety

No i tu jest miejsce dla sportowców. Dalej uważasz że można uczyć sportu i jeździectwa przekazując wiedzę tylko z książek. :D

Najtrudniej przełknąć fakt że na rynku mogło by się pojawić sporo szkoleniowców o wysokich kwalifikacjach ,i mogło by zabraknąć miejsca dla tzw , niepraktykujących teoretyków. :)

No i dodatkowy fakt ,o którym w zasadzie mowa. Sportowcy mają swój czas poświęcać na sport i planować starty a ich konie mają zajmować się treningiem i przygotowaniem do zawodów ,a nie udowadniać komuś za grube pieniądze że są w stanie przeskoczyć parkur 80cm. To jest nikomu do niczego nie potrzebne i służy tylko i wyłącznie ,wyciąganiu kasy i nabijaniu kosztów takiego kursu , oraz eliminowaniu konkurencji na rynku pracy poprzez stwarzanie sztucznych trudności dla przyszłych instruktorów zawodników. :D
Co do twoich wypowiedzi ,to szacunek za merytoryczną dyskusję ,ale wydaje mi się że ze wzgl. na powyższe argumenty ,zawsze będziesz trochę stronnicza. :D

#15
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
[quote name="edzia 69"]
[quote name="fuzja1"]musiałam mieć podpis kwalifikatora, osoby znanej w jeździectwie czy to skokach czy ujeżdżeniu. W moim wypadku to był ujeżdżeniowiec p. Misztal. Z tym papierkiem mogłam wybrać się na właściwy kurs np do SK Kadyny, naszym guru i egzaminatorem był p. dyr mgr A. Orłoś,...[/quote]
W naszym wojewodztwie wtedy kwalifikowali jeszcze p. Jasinski i Janusz Bobik. Ja robilam kwalifikacje w Nowielicach i jak Ty rowniez kurs w Kadynach.[b]chcialabym zobaczyc niektorych swiezo upieczonych instruktorow jak skacza te klody u[/b] p.Orlosia.hahahah
U nas kilka osob nie zdalo, nie bylo litosci.[/quote][/quote]

Ja do tych kłód..haha takie po ścince dębów jak z WKKW :D, leżały na typowej ujeżdżalni z przeszkodami i na terenie wielkości łąki , taka seria z 10 sztuk, może więcej? Pamiętam jak zapamiętałam się w tym skakaniu, na pewnej narwanej kobyle, dobrze ,że szła jak burza na to, nawet nie myślałam co się stanie jak by dała po stoperach..to były czasy, rzucało się pikawę za przeszkodę i jechało..ale konie mieli cholercia, naskakane:) a Orłoś śmiał się potem mówiąc, że niektórzy przejachali to tzw ,,półmachem", jak przeciąg..haha. Kiedy robiłaś ten kurs?
Ja tak fotkę z tamtego miejsca jak przykładowe treningowe kłódki..

PS
Fakt-bycie bardzo dobrym zawodnikiem ,sportowcem,jeźdźcem nie oznacza z automatu bycia dobrym pedagogiem, bo umiejętność panowania nad ciałem na koniu nie znaczy umiejętności przekazywania obrazowo wiedzy, aczkolwiek nie wyobrażam sobie sytuacji braku umiejętności jeździeckich w stopniu dobrym, w takim aby instruktor był w stanie zademonstrować dany element na koniu. A jak się ma sprawa w przyp. starszych trenerów czy instruktorów, którzy np z racji wieku czy problemów zdrowotnych nie mogą tak pięknie jak młodzian siedzieć na koniu ani czasem zademonstrować pewnych elementów ,nie mniej posiadają cenną wiedzę i zdolności przekazywania jej.. niestety-często nie są brani serio ..chyba,że sami prowadzą własną działalność. Takie mity: młody= dobry trener, starszy= respirator, egzystują w wielu ośrodkach.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#16
Gość__*

  • Gość
Teraz nie ma kłód u pana Orłosia ,a pan Misztal siedzi w jednym z Podwarszawskich ośrodków i jeździ młode konie. A zaręczam ci że pokonywanie takich przeszkód dla zawodników jeżdżących konkursy 140cm i wyżej lub CIC 2**czy 3*** nie stanowi żadnego problemu . A obecne wymagania bardziej nastawione są na płacenie kasy przez kursantów niż faktyczne sprawdzenie ich umiejętności. Poza tym identyczne wymagania praktyczne są na złotą odznakę , której posiadanie w zamyśle miało zwalniać z egzaminu praktycznego. Więc konkludując ,jeżeli celem tych działań nie jest nabijanie kosztów ,to co ????? :D Oświeć mnie bo może czegoś nie rozumiem.

#17
edzia 69

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 10033 postów
  • Miejsce zamieszkaniaWyspa Wolin
Chyba rok poxniej niz Ty, bo zaplacilam juz 600 zl, heheh,nie moge sprawdzic bo legitka w PL zostala.
nam dzien przed egzaminem dal taka wielka (130 miala mierzylam!) na trzecia w szeregu. Dalysmy rade. A CO BY BYLO DYBY SIE KON ZATRZYMAL?
ano ladowalam w rowie z woda 2 razy hahahah.

#18
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów

Gaga napisał:

Sportowe uprawnienia trenerskie nadaje komisja złożona z trenerów sportu, nie z osób na poziomie rekreacji... Nie ma to nic wspólnego z instruktorem rekreacji... Co wiecej wg nowej Ustawy o sporcie - do nauczania jady konnej na poziomie rekreacji nie są już potrzebne żadne uprawnienia...
Dalej - PZJ nie ma i nigdy nie miał nic wspólnego z IRR , więc ciężko winić ich (mimo wszystko) za poziom kursów... a poziom jest jaki jest :-/
Czyli poziom zszedł na psy..żadnej współpracy, powiązań aby wyławiać talenty. Potrzebny jest od razu gruby portfel, aby adept miał szansę DOBRZE złapać podstawy musi uczyć się u trenera sportu, bo inaczej( w tym wypadku co wymieniła Gaga), ryzykuje zaprzepaszczeniem czasu, umiejętności i kasy, tak? Tak na rozeznanie, 3/4 adeptów jeździectwa zaczyna od rekreacji, przynajmniej tak było, dobry instruktor podstawowy = dobre podstawy jeźdźca, czyli ewentualnego przekazania go do - sportu, działki trenerów wyższego szczebla. Jakieś to chore jest.
Pytanie- od kogo i gdzie mają zacząć nowicjusze aby załapać właściwe podstawy, gdzie? Skoro uczyć podstaw każdy może..strach wsiadać na konia.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#19
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów

Kucuś napisał:

Teraz nie ma kłód u pana Orłosia ... A zaręczam ci że pokonywanie takich przeszkód dla zawodników jeżdżących konkursy 140cm i wyżej lub CIC 2**czy 3*** nie stanowi żadnego problemu . A obecne wymagania bardziej nastawione są na płacenie kasy przez kursantów niż faktyczne sprawdzenie ich umiejętności. Poza tym identyczne wymagania praktyczne są na złotą odznakę , której posiadanie w zamyśle miało zwalniać z egzaminu praktycznego. Więc konkludując ,jeżeli celem tych działań nie jest nabijanie kosztów ,to co ????? :D Oświeć mnie bo może czegoś nie rozumiem.

Haha, nie wątpię, dziwne by było, choć wszystko możliwe, gdy jedynym miernikiem zrobiła się szeleszcząca kapusta :) Co mam cię oświecać, sama sobie po raz wtóry odpowiedziałaś w następnym zdaniu po tym, które wytłuściłam, haha.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#20
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów

Kucuś napisał:

Organizatorowi zapewne by się chciało jakby dostał parę złotych za udostępnienie sali ,a nie konieczne musiał by mieć prowizję z kursu. :D
Niezupełnie - wszak ktoś musi zorganizować sam kurs, nie tylko udostępnić salę. A uwierz że organizacja jakiegokolwiek kursu nijako firmowanego przez PZJ to nie takie "hop siup" :)

Kucuś napisał:

Zorganizowanie tego jako dotacji Unijnych nie jest możliwe tylko w Mazowieckim.
Dotychczas najwięcej unijnych kursów z zakresu jeździectwa było właśnie w mazowieckim i bodaj łódzkim... u nas nie było nic (na przykład), ale to jedynie dygresja nic nie wnosząca do tematu

Kucuś napisał:

Dalej uważasz że można uczyć sportu i jeździectwa przekazując wiedzę tylko z książek.
Nie wiem skąd ten wniosek - nigdy tak nie uważałam. Uważam że aby uczyć sportu trzeba mieć przygotowanie praktyczne (sport) i teoretyczne (pedagogika, psychologia), nigdzie nie twierdziłam, że wystarczy przeczytać Pruchniewicza :D

Co do klasy mistrzowskiej - czytaj proszę dokładnie moje posty - podałam wyraźnie przykład rozwiązania, nie docelowy jego stan (pisząc to z resztą w nawiasie).

Kucuś napisał:

Co do twoich wypowiedzi ,to szacunek za merytoryczną dyskusję ,ale wydaje mi się że ze wzgl. na powyższe argumenty ,zawsze będziesz trochę stronnicza.
mimo wszystko staram się w żaden sposób stronnicza nie być, ale znaleźć "złoty środek" właśnie pomiędzy wysokimi wymaganiami co do kwalifikacji szkoleniowca, a ułatwianiem zdobywania uprawnień... I wbrew pozorom to wcale takie proste nie jest... Na prawdę współorganizowałam zawody, jestem kimś tak w OZJcie (nie mylić z PZJ!! :D) sędziuję sobie , czasem gdzieś rekreacyjnie "startnę na młodziku"... znam temat od kuchni zatem
nie piszę nigdzie, że jest nie do rozwiązania czy organizacja jest niewykonalna
Piszę jedynie że ja osobiście tego nie widzę znając "ogromną chęć" organizatorów z własnego podwórka do organizacji czegokolwiek :) a jak im dorzucić niekomercyjny kurs , to ... przepraszam ale wyśmieją mnie po prostu... Ot prawo rynku :)
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych