Skocz do zawartości

Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Uprawnienia trenerskie dla zawodników a złota odznaka


101 odpowiedzi w tym temacie

#41
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
Kucuś nie pytałam o jakość trenerów za granicą, tylko o sposób zdobywania przez nich uprawnień... Jakościowo zapewne jak wszędzie - są i bardzo dobrzy i średni i inni :wink:
Co do wyników w ujeżdżeniu i WKKW nie mamy się chyba czego wstydzić, w skokach też jest coraz lepiej...Z tym, że u nas czołówka skokowa, czy WKKWowska , czy dresiarska ma jeden podstawowy problem - brak koni. Jeden, czy dwa konie klasy GP to zdecydowanie za mało. Drugim problemem jest brak kasy - jak wiesz każdy wyjazd na zawody to "gruby szmal" do wydania a "zwrotność" najczęściej tylko do 5 czasem do 10 miejsca... a nawet Berbaum nie zawsze jest w czołówce, co dopiero nasz przykładowy "Kowalski" :wink:
przepraszam za off top :wink: ale jakoś tak o sporcie Kucuś zaczęła :wink:
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#42
Gość__*

  • Gość

Gaga napisał:

brak koni. Jeden, czy dwa konie klasy GP to zdecydowanie za mało. Drugim problemem jest brak kasy - jak wiesz każdy wyjazd na zawody to "gruby szmal" do wydania a "zwrotność" najczęściej tylko do 5 czasem do 10 miejsca...
Żebyś wiedziała. Ostatnio rozmawiałam wśród zawodników i narzekałam że mam jednego konia na wyższe konkursy . A oni mi na to że tak naprawdę to każdy ma jednego konia na wysokie konkursy a reszta to tło.

Cytat

a nawet Berbaum nie zawsze jest w czołówce, co dopiero nasz przykładowy "Kowalski" :)

Tylko oni mają sponsorów o których my tylko możemy pomarzyć :wink: Na takie zawody jak startuje Beerbaum ,to możemy sobie tylko przez telewizor popatrzeć. Oprócz konia za kilka milonów $ ,trzeba mieć jeszcze drugie tyle na starty. :)

Ale kończąc te OT :wink: Myślę że można było by znaleźć kompromis dla mojego pomysłu i spróbować go przedstawić decydentom. :) Tyle że znając podejście naszych decydentów ,obawiam się że reakcja będzie jedna :D :D :) :D
Jedyne co to można by zainteresować tematem ,redakcję Świata Koni. Myślę że mógłby to być ciekawy temat na artykuł. :wink:

Ale na koniec pozwolę sobie wstawić artykuł z 2001r odnośnie Ludgera Beerbauma i nagród w konkursach za granicą :wink:


70. samochód Ludgera Beerbauma

PAP | 2001.10.09 13:24
A A A

Niemiecki jeździec, 38-letni Ludger Beerbaum kontynuuje serię zwycięstw, dzięki czemu powiększył zbiór samochodów, będących głównymi nagrodami, do 70.

Za wygraną w cyklu Riders Tour zainkasował 500 tysięcy marek oraz luksusowy samochód Maserati wartości 150 tysięcy marek. W niedzielę w Bremie czterokrotny mistrz olimpijski okazał się ponownie najlepszy, triumfując na 10-letnim ogierze rasy hanowerskiej Goldfever w zawodach Euroclassics. W jego garażu znalazł się kolejny samochód, tym razem Audi wartości 121 200 marek.

Była to najwyżej dotowana tegoroczna halowa impreza jeździecka w skokach na świecie, a rywalizację oglądało 4500 widzów.

Powody do radości miał także rodak Beerbauma mistrz olimpijski w konkurencji drużynowej z Sydney Lars Nieberg, który zajął drugie miejsce i odjechał także samochodem Audi (68 500 marek).

#43
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
Redakcja ŚK nie czytuje forum za bardzo :-/ Kiedyś w którymś z czasopism było miejsce na tekie dyskusje, nie pamiętam niestety w którym :) (wolna trybuna czy cośtakiego)... Może warto by było sprawdzić i napisać coś na ten temat. rzeczywiscie tego typu "publiczna rozmowa" mogłaby zmusić związek do jakiś działań...

Co do nagród - nie wszystko idzie do kieszeni Berbauma (czy któregokolwiek jeźdźca). Część idzie dla właścicieli koni. Często jeźdźcy korzystają z czyjejś infrastruktury treningowej - i tu też niejednokrotnie część kasy przeznaczona jest dla właściciela stajni (najczęsciej określają to konkretne umowy)... także pisanie że wszystko idzie do kieszeni Ludgera to raczej nieporozumienie...
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#44
Gość__*

  • Gość
To nie ja napisałam ,tylko przytoczyłam artykuł ( przedruk z Niemieckiego czasopisma ) sprzed 10lat. Jeżeli Beerbaum dał nawet połowę pani Madeleine Winter-Schulze , właścicielce koni Beerbauma i Isabel Werth ( w co wątpię ) to i tak skalę wygranych nagród przez zawodnika można porównać z zachodnią piłką nożną a nie jeździectwem w Polsce.
P.S Pani Madeleine Winter-Schulze zainwestowała w ich konie 15 mln Euro . Więc chyba drobne od Beerbauma są jej na pryszcz.
Skala przemysłu końskiego i sponsoringu na zachodzie to inna bajka więc pomińmy ją milczeniem. Tam ludzie mają rodzinne fortuny od setek lat.

Co do zainteresowania kogokolwiek tematem ,to myślę że to wspaniały pomysł.
Może ŚK zainteresuje się tematem jak naruszymy jakiś punkt regulaminu forum :) :) :D :D

#45
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
niee, wtedy nas tylko modzi pogonią - wlepią po ostrzeżeniu i tyle
ale mozemy się starac - znaczy jestem za
:) :D :)

a co do kasy - Kucuś , trza w Lotto grać :) na wielki świat może nie wystarczy, ale na cały sezon w reginalkach dałoby radę :D
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#46
kermit

    Advanced Member

  • Moderator
  • 10172 postów

Gaga napisał:

ale mozemy się starac - znaczy jestem za
:) :D :)

:) :) :) :D
Moderator nie odpowiada na zażalenia w związku z otrzymanymi karami. Bierz odpowiedzialność za swoje wpisy.

#47
Gość__*

  • Gość

kermit napisał:

Gaga napisał:

ale mozemy się starac - znaczy jestem za
:) :) :)

:) :) :D :D

Pierwsza rybka złapała haczyk :)

#48
Gość__*

  • Gość

Kucuś napisał:

kermit napisał:

Gaga napisał:

ale mozemy się starac - znaczy jestem za
:D :D :D

:( :shock: :shock: :shock:

Pierwsza rybka złapała haczyk :lol:

Ad voce do tematu ,to raczej starzy wyjadacze nie dopuszczą do takiej koncepcji nasycenia rynku instruktorami sportu ,bo nie będą chcieli walczyć z konkurencją . Zwłaszcza że dzisiaj wielu instruktorów i trenerów posiada wiedzę o sporcie z Eurosportu i czasopism nie popartej własną karierą sportowca. :lol:

#49
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
Nie zgodzę się z tym co piszesz Kucusiu
Przecież trenera / instruktora / zawodnika prowadzącego treningi - bronią osiągnięcia
w zależności od poziomu nauczania może to być czyjaś pierwsza jazda po lesie, czy pierwsze starty w LL/L - albo osiągnięcia podopiecznych na różnych turniejach
Szczerze pisząc - od strony jeźdźca - ja nie patrzę na uprawnienia - a na wyniki współpracy oraz to, czy dobrze mi się z kimś jeździ... Jeśli widzę efekt w postaci progresu i konia i mnie - jest OK. Jeśli stoimy w miejscu, lub jest regres - jest źle...
Podobnie moi podopieczni - muszą się rozwijać. Jedni szybciej, inni wolniej - ale krok po kroku do przodu... i chyba właśnie o to chodzi

Podsumowując - dobry trener (bez względu na uprawnienia) sam się na rynku wybroni. Kiepski - nawet z dobrym marketingiem - w końcu przestanie być popularny...
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#50
Gość__*

  • Gość
To co napisałaś to szczera prawda. Tylko nie doczytałaś sensu mojej wypowiedzi :D Jak już jest na rynku kiedy jesteś tym Instruktorem Sportu z uprawnieniami to każdy wie. Każdy podchodzi indywidualne do Instruktora, rozlicza go z efektów jego pracy , bierze pod uwagę jego przeszłość i to kogo wytrenował ,a na koniec instruktor tak jak dosiadany przez kursanta wierzchowiec ,musi pasować kursantowi. :( I to jest kwestia w której zgadzamy się w 100% . Pozostaje czynnik ludzki oraz fakt że Instruktorzy z mniejszymi kwalifikacjami i nie posiadającymi za sobą historii sportowej, poczują się zagrożeni . Świadomie będą blokować każdą inicjatywę żeby na rynku nie pojawili się np: Młodzi ludzie z karierą sportową ,potrafiący wyszkolić zarówno konia jak i jeźdźca .NIKT NIE LUBI KONKURENCJI, zwłaszcza jeżeli może to znacząco wpłynąć na stan jego finansów. :D
P.S No bo jak inaczej można wytłumaczyć wieczne egzaminy z Jazdy konnej na wys 100 cm dla sportowców Jeżdżących konkursy 150cm i nabijające koszty kursów do nieprzytomności. Wszystko jest oporowo - zaporowe byle by tylko nie wypuścić szkoleniowców którzy nasycą rynek. I nikogo nie interesuje że podniosło by to poziom wyszkolenia naszych jeźdzców. :shock:
P.S2 Lobby Instruktorsko Trenerskie jak sama wiesz ma wielki wpływ na to co się dzieje w PZJ ,bo w znacznej większości są delegatami swoich klubów i Okręgowych Związków na zjazdy PZJ-tu :D Zawodnicy pojawiają się na tych zjazdach okazjonalnie i ich wpływ na cokolwiek co się dzieje w PZJ jest praktycznie żaden.

Cytat

Podsumowując - dobry trener (bez względu na uprawnienia) sam się na rynku wybroni. Kiepski - nawet z dobrym marketingiem - w końcu przestanie być popularny...

Po pierwsze jak ich jest mało to często zagryzasz wargi i siedzisz bo nie bardzo masz na kogo zmienić.
Po drugie - często trenerzy robią wokół swojej osoby sektę ( zwłaszcza w okolicach gdzie jest brak szkoleniowców ) że ten u którego jeździsz to jedyny znający się na rzeczy człowiek na ziemi a cała reszta to patałachy . Z resztą załatwiają za mlodych ludzi wszystkie tematy na zawodach co daje im poczucie że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Zanim to życie zweryfikuje często mija kilka lat. :lol:
Po trzecie - z autopsji wiem że to jest bardziej złożony problem niż by się wydawało ,Instruktor który jest dobrym psychologiem ,tak namiesza w głowie kursantowi że świata nie będzie widział poza nim ,a z jazdą konną może to mieć niewiele wspólnego. Widziałam już wielu takich GURU !!!

Mogę tak wymieniać jeszcze 100 powodów ,tylko po co ???

#51
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów

Kucuś napisał:

P.S No bo jak inaczej można wytłumaczyć wieczne egzaminy z Jazdy konnej na wys 100 cm dla sportowców Jeżdżących konkursy 150cm i nabijające koszty kursów do nieprzytomności. Wszystko jest oporowo - zaporowe byle by tylko nie wypuścić szkoleniowców którzy nasycą rynek. I nikogo nie interesuje że podniosło by to poziom wyszkolenia naszych jeźdzców. :lol:


Cytat

Podsumowując - dobry trener (bez względu na uprawnienia) sam się na rynku wybroni. Kiepski - nawet z dobrym marketingiem - w końcu przestanie być popularny...

Po pierwsze jak ich jest mało to często zagryzasz wargi i siedzisz bo nie bardzo masz na kogo zmienić.
Po drugie - często trenerzy robią wokół swojej osoby sektę ( zwłaszcza w okolicach gdzie jest brak szkoleniowców ) że ten u którego jeździsz to jedyny znający się na rzeczy człowiek na ziemi a cała reszta to patałachy .
Po trzecie - z autopsji wiem że to jest bardziej złożony problem niż by się wydawało ,Instruktor który jest dobrym psychologiem ,tak namiesza w głowie kursantowi że świata nie będzie widział poza nim ,a z jazdą konną może to mieć niewiele wspólnego. Widziałam już wielu takich GURU !!!

Odnośnie ciągłych egzaminów nabijających koszty, liczą na to, że młodzi mają limit finansowy,taki przyszły narybek trenerski ma zagwozdkę czy łożyć na konia/e, w swój trening etc ,czy walczyć z wiatrakami w postaci lobby ,czyli wracamy do punktu wyjścia- szansę przebicia się ma ten, nie tyle co ma umiejętności, a znajomości i kasę. Mamy sprawę załatwioną. :/
Odn. reszty już bez całości tylko fragmentami- niestety,, pociesza" mnie fakt, że to się dzieje na każdym poziomie począwszy od ośrodka w którym uczą tzw rekreacyjnie, a klient nie ma pojęcia, nie ma możliwości porównania,rozeznania itp, prawdopodobnie wiele ukrytych talentów jeździeckich zostaje zniweczonych na tym poziomie.
Co do zdolności psychologicznych, to trochę uraziłaś pozytywny wydźwięk tego znaczenia .. nazwałabym takich ,,guru" dobrymi manipulantami młodych/nieświadomych umysłów psujących już na początku inwencję i szczerą pasję.
Czyli wszystko sprowadza się do kasy i grubych koneksji.
Tak nadmieniając tylko o IRR i IS zakładając, że jesteś IS, masz ośrodek,konie ,własną działalność. Czy nie łatwiej i lepiej by ci było gdyby trafiali ci się jeźdźcy z rąk dobrego IRR, którzy zaczęli przygodę z końmi w naturalnej kolejności po czym stwierdzili, że chcą i mogą iść dalej, wyżej? Bez wypaczeń, z wpojonymi dobrymi podstawami, a IS spijałby ,,miód" z ,,czarnej roboty" IRR? Dla mnie to ma sens. Czy IRR i IS nie powinno się zazębiać, współdziałać, dalej nie wymieniam bo po co?
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#52
Gość__*

  • Gość

fuzja1 napisał:

Tak nadmieniając tylko o IRR i IS zakładając, że jesteś IS, masz ośrodek,konie ,własną działalność. Czy nie łatwiej i lepiej by ci było gdyby trafiali ci się jeźdźcy z rąk dobrego IRR, którzy zaczęli przygodę z końmi w naturalnej kolejności po czym stwierdzili, że chcą i mogą iść dalej, wyżej? Bez wypaczeń, z wpojonymi dobrymi podstawami, a IS spijałby ,,miód" z ,,czarnej roboty" IRR? Dla mnie to ma sens. Czy IRR i IS nie powinno się zazębiać, współdziałać, dalej nie wymieniam bo po co?

Odnośnie ciągłych egzaminów nabijających koszty, liczą na to, że młodzi mają limit finansowy,taki przyszły narybek trenerski ma zagwozdkę czy łożyć na konia/e, w swój trening etc ,czy walczyć z wiatrakami w postaci lobby ,czyli wracamy do punktu wyjścia- szansę przebicia się ma ten, nie tyle co ma umiejętności, a znajomości i kasę. Mamy sprawę załatwioną.

Przecież to co piszesz to jest oczywiste. Każdy Instruktor czy Trener sportu cieszy się jak może mieć do czynienia z osobą którą ktoś nauczył dobrze podstaw. Przynajmniej nie musi odrabiać złych nawyków i uczyć od początku podstaw. Z tym spijaniem miodu ,to troszkę dałaś czadu . Chyba nie bardzo wiesz na czym polega sport jeździecki. To co w rekreacji jest szczytem umiejętności w prawdziwym sporcie jest dopiero wstępem i przygotowaniem do nauki przez resztę życia. :D Popatrz na sportowców kiedy osiągają swoje apogeum umiejętności , często dopiero po 40-tce. A każdy z nich jeździ od dziecka. :(

I dokładnie ,tyle było oczekiwań jeśli chodzi o system odznak ( Zwłaszcza jeśli chodzi o złotą )i ujednolicenia szkoleń. A prawda jest taka że znowu tkwimy w CZARNEJ DUPIE. I poza faktem że mamy coraz to lepsze i droższe konie to dalej niewiele z tego wynika. :lol:

fuzja1 napisał:

Co do zdolności psychologicznych, to trochę uraziłaś pozytywny wydźwięk tego znaczenia .. nazwałabym takich ,,guru" dobrymi manipulantami młodych/nieświadomych umysłów psujących już na początku inwencję i szczerą pasję.

Jak go zwał tak go zwał ,chodzi o efekt , Taki trener dla wielu rodziców daje im złudne poczucie przejęcia części obowiązków rodzicielskich na swoje barki. Do tego troszkę marketingu ,PR-u i parę pochwał że jego dziecko jest talentem na miarę Kowalczyka. I pozamiatane. Witamy w sekcie jeżdzieckiej . A wyjście z tej sekty ,to jeszcze większe problemy.. :D I tacy ludzie dopuszczą konkurencję do rynku :D

#53
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów

Kucuś napisał:

fuzja1 napisał:

Tak nadmieniając tylko o IRR i IS zakładając, że jesteś IS, masz ośrodek,konie ,własną działalność. Czy nie łatwiej i lepiej by ci było gdyby trafiali ci się jeźdźcy z rąk dobrego IRR, którzy zaczęli przygodę z końmi w naturalnej kolejności po czym stwierdzili, że chcą i mogą iść dalej, wyżej? Bez wypaczeń, z wpojonymi dobrymi podstawami, a IS spijałby ,,miód" z ,,czarnej roboty" IRR? Dla mnie to ma sens. Czy IRR i IS nie powinno się zazębiać, współdziałać, dalej nie wymieniam bo po co?

Przecież to co piszesz to jest oczywiste. Każdy Instruktor czy Trener sportu cieszy się jak może mieć do czynienia z osobą którą ktoś nauczył dobrze podstaw. Przynajmniej nie musi odrabiać złych nawyków i uczyć od początku podstaw. Z tym spijaniem miodu ,to troszkę dałaś czadu . Chyba nie bardzo wiesz na czym polega sport jeździecki. To co w rekreacji jest szczytem umiejętności w prawdziwym sporcie jest dopiero wstępem i przygotowaniem do nauki przez resztę życia. :lol: Popatrz na sportowców kiedy osiągają swoje apogeum umiejętności , często dopiero po 40-tce. A każdy z nich jeździ od dziecka. :D
Zanim odpiszesz licznymi emocjami w postaci emotek, przeczytaj.
-cieszę się ,że wreszcie to zauważyłaś, ten problem w polskim jeżdziectwie bo jeszcze kilka postów wstecz nie wiedziałaś o co mi chodzi, a dyskutując na forum w wielu tematach nie miałam dotąd zgłoszeń od forumowiczów, że piszę nie na temat :D Czuć niestety niechęć wzajemne nie szanowanie się poziomów instruktorów, tych od IRR z automatu uważa się za bezsensownych, Pytanie- czyja to wina? Zostawię b.odp. Czarna Dupa już na tym etapie.
- chyba za bardzo wzięłaś dosłowność słowa ,,spijanie miodu" dobrze jest zwrócić uwagę na wymowę znaczków ,," zanim się zacznie kogoś obrażać, wyciągać dalekie wnioski po pobieżnym zrozumieniu, a raczej nie- zrozumieniu( znaczki). Wiem dobrze na czym to polega ,aż nadto się naobserwowałam, i ktoś tu się się czuje chyba niedocenionym S, bo wydźwięk jego wypowiedzi jest typowy dla mądrego guru, które nie może się przebić. Przed chwilą płakałaś, że młodymi rządzą dobrzy psycholodzy, może się obrazisz, niech tam.. braku szczerości na forum mi nikt nie zarzuci :D odnosi się nieodparte wrażenie,że niestety- ci psycholodzy już cię ukształtowali.Tak jesteśmy w CZARNEJ DUPIE, jedna wielkie zadufanie i zazdrość.
I tyle, jak jest z tobą naprawdę, sama wiesz najleiej, ja napisałam tylko jak odbieram twoje wypowiedzi, wolny kraj :(
Czyż nie dziwne, że praktycznie nikt na taką ilość społeczności ŚK nie udziela się w tym temacie? Albo są tak głupi, że nie ogarniają tematu, albo nie mieli chęci na dyskusje i odp w których jasny przekaz jest widoczny już w pierwszym twym poście..a ci którzy trzęsą tym światkiem zwyczajnie mają ważniejsze sprawy . Czyli CZ d..a!
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#54
Gość__*

  • Gość
Na mądrego Guru jestem trochę za młoda. Co do niedocenionego sportowca, nie udzielam się w temacie kariery sportowej tylko zdobywania uprawnień Instruktorskich ,ale możesz mi uwierzyć że jestem bardzo spełniona ( zwłaszcza że z racji na wiek to dopiero początek ) . Może jakbyś przeczytała dokładnie czego moje wypowiedzi dotyczą to łatwiej było by ci to zrozumieć.

#55
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
fuzjo1
po pierwsze jednak piszesz nie na temat
Przypomę, że Kucuś szuka rozwiazania na nadawanie uprawnień trenerskich czynnym zawodnikom na drodze prostszej, niż dotychczasowa. I o tym piszemy, nie o poziomie kursów IRR, bo IRR nie ma nic wspólnego z PZJtem (PZJ nie organizuje, nie firmuje, nie układa szkoleń IRR, zajmują się tym lokalne TKKFy)
Nigdzie też na nokogo personalnie nie najeżdża (w przeciwieństwie do Ciebie niestety), opisuje tylko jak wiele aktualnie dzieli rekreację od sportu jeździeckiego - co osobiście też widzę na tym semym podwórku, co Ty... Ilu w okolicach Szczecina jest niby sportowców? Pomijam takie osoby jak na przykład Spisak, Kazimierczak, Rajnert, Bobik czy Milczarek bo to oczywiste - ale w samym mieście sportowców możnaby na palcach jednej ręki chyba policzyć... Trudno zatem nam mówić o sporcie, raczej o zabawie za stodołą - bo to na codzień uprawiamy :lol:
Dlaczego w dyskusję nie włącza się szzanowne forum?? Bowiem nie ma tu raczej sportowców, a reszta ma słabe pojęcie jak to wszystko wygląda od kuchni

a w temacie - fuzjo - uważasz, ze aktulanie działający system nadawania uprawnień trenerskich w jeździectwie jest dobry?
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#56
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów
Gratuluję. Ostatnie twoje zdanie można odbić jak piłeczkę, ale po co? Poprzestańmy na tym, że jesteś spełniona.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#57
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
Dlaczego chcesz odbijać piłeczkę??
Dyskutujemy co i jak można próbować poprawić w systemie zdobywania uprawnień... zapytałam Ciebie, czy uważasz, że aktualny system dotyczący trenerów jest dobry - potraktowałaś to jako piłeczkę?? :lol: :D pytam - zupełnie spokojnie , bez podtekstów - po prostu pytam o Twoje na ten temat zdanie...
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#58
fuzja1

    fruzja1 ,,leśny driverek"

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 3297 postów

Gaga napisał:

fuzjo1
po pierwsze jednak piszesz nie na temat
Przypomę, że Kucuś szuka rozwiazania na nadawanie uprawnień trenerskich czynnym zawodnikom na drodze prostszej, niż dotychczasowa. I o tym piszemy, nie o poziomie kursów IRR, bo IRR nie ma nic wspólnego z PZJtem ..
Nigdzie też na nokogo personalnie nie najeżdża (w przeciwieństwie do Ciebie niestety),
Dlaczego w dyskusję nie włącza się szzanowne forum?? Bowiem nie ma tu raczej sportowców, a reszta ma słabe pojęcie jak to wszystko wygląda od kuchni
a w temacie - fuzjo - uważasz, ze aktulanie działający system nadawania uprawnień trenerskich w jeździectwie jest dobry?

- zestawiając oba wytłuszczone zdania jest wszystko jasne .. kucuś trafił na zły adres niestety..bo to kiepskie forum jest, poza jednym wyjątkiem
- personalne najeżdżanie zostawmy na boku, punkt widzenia od punktu siedzenia :lol:
- wałkowane od kilu stron bez możliwości zmiany na lepsze, więc pytanie sztuka dla sztuki.
PS
Kucuś, może czytaj jednak dokładniej odn piłeczki.. było pytanie: po co? Czy to = chcieć ?
Cała ta biurokratyczna machina ma na celu jedno, pisałam kilkakrotnie, a tu pozostaje dyskusja która niczego nie zmieni, można sobie poprzytakiwać, więc w związku brakiem szerszego grona forumowiczów i progresu w problemie jak dla mnie temat wyczerpany.
Dziękuję.
Konie są szczere. Zawsze powiedzą Ci jak jest naprawdę. Drugi człowiek powie Ci swoją opinię, ale koń powie Ci fakt. Niektórym ciężko jest to udźwignąć.
Ray Hunt

#59
Gaga

    Advanced Member

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 6695 postów
Ależ nie ma przymusu się w nim wypowiadać
Obie z Kucusiem szukamy możliwości dojścia do PZJ i poruszenia środowiska w tej sprawie
Kucuś z resztą stwierdziła, że ciekawym byłoby np napisanie artykułu do ŚK na przykład
dlaczego zatem ma nie być możliwości zmian?? Możliwości są zawsze i warto je rozpatrywać i próbować coś zrobić...

oczywiście najlepiej obrazić się obrócić na piecie i wyjść... :lol:
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewna co do tej pierwszej
proszę o bana :D

#60
kermit

    Advanced Member

  • Moderator
  • 10172 postów

fuzja1 napisał:

Gratuluję. Ostatnie twoje zdanie można odbić jak piłeczkę, ale po co? Poprzestańmy na tym, że jesteś spełniona.

Gdyby wszyscy na forum mieli się udzielać byle się udzielać w sposób jaki Ty to tutaj zrobiłaś to myślisz, że poziom merytoryczny byłby wyższy ?
Niektórzy potrafią się ograniczyć do czytania wątków jeśli sami nie czują się na tyle mądrzy aby się wypowiadać na dany temat.
Forum służy nie tylko do pisania lecz również do czytania, więc Szanowna fuzjo jeśli nie możesz nic mądrego napisać na ten temat to pozwól dziewczynom prowadzić dorosłą dyskusję a nie pyskówkę :lol:

Skoro uważasz, że forum jest kiepskie to może czas sobie zrobić od niego przerwę...
Moderator nie odpowiada na zażalenia w związku z otrzymanymi karami. Bierz odpowiedzialność za swoje wpisy.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych